Mentionsy
#37 Siła połączenia – dwa podejścia, jeden kierunek w leczeniu traumy relacyjnej
Jak różne podejścia terapeutyczne mogą współbrzmieć, zamiast się wykluczać?
W tym odcinku rozmawiamy o relacji oraz wspólnym poszukiwaniu tego, co naprawdę leczy.
Choć nasze drogi terapeutyczne się różnią, cel mamy ten sam – integrację i uzdrowienie w relacji.
W tej rozmowie odkrywamy, jak dwa podejścia do leczenia traumy mogą się spotkać i wzajemnie wspierać. Wierzymy, że prawdziwe połączenie zaczyna się tam, gdzie jest ciekawość i otwartość.
Naszą gościnią jest dr Marta Kochan-Wójcik, psycholożka, współzałożycielka Instytutu Terapii Par oraz Stowarzyszenia Terapeutów Traumy Relacyjnej, z którą szukamy mostów między różnymi sposobami pracy z traumą.
Rozmawiamy o tym:
czym różnią się i co łączy nasze metody pracy z traumą relacyjnąjak rozumieć integrację – w teorii i w praktyce terapeutycznejdlaczego relacja terapeutyczna jest kluczem do uzdrowieniajak trauma oddziela, a proces leczenia prowadzi ku połączeniu i jednościSkuteczne leczenie polega na przywracaniu połączeń – w sobie, z drugim człowiekiem i między różnymi sposobami rozumienia świata.
Zostań z nami do końca i podziel się swoimi wrażeniami z odsłuchania.
----
🧡 Wesprzyj naszą pracę na Patronite ➡ https://patronite.pl/schodamidosiebie
----
👉 Instagram: / schodamidosiebie
👉 Facebook: / schodamidosiebie
👉 WWW: https://schodamidosiebie.pl
---
✉️ Skontaktuj się z nami: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Może powiemy Aniu trochę o tym, dlaczego zaprosiłyśmy Martę, co nas przyciągnęło do Marty i skąd ta nasza rozmowa wynika.
Jakoś tak poczułam na tym naszym pierwszym spotkaniu online'owym wcześniej, że jest dużo wspólnego i że jak jest coś wspólnego, to warto to kultywować i jakoś warto się w związku z tym poznawać i spotykać.
I to jest wtedy ta przestrzeń do, jeżeli się rzeczywiście to jakoś ucieleśni i poczuje, to jest ta przestrzeń, o której wcześniej mówiłaś Aniu, o wolności.
I dla mnie to budowanie czegoś w kontakcie takim, jak powiedziałaś, o relacji z samym sobą, poznawaniu siebie, relacji z terapeutą, no my mocno tutaj akcentujemy też relację byciu w grupie.
To o tej właśnie takiej przystosowaniu się do wzrastania w okolicznościach rodziny, w której jest alkoholizm, przemoc, coś co sprawia, że tam nie jest bezpiecznie dla dzieci.
To ma dla mnie ogromne znaczenie, nie w oderwaniu od pozostałych aspektów, czyli pracy z emocjami, pracy z myślami, z umysłem, ale to osadzanie się w ciele i szukanie tego, co się wydarza w relacji właśnie w różnych obszarach ciała.
No i często przecież jest tak, że w tym procesie psychoterapeutycznym to ja jestem osobą jako terapeutka, która musi o tym pamiętać, bo pacjent jest tak przekonany, czy klient o tym, że nie ma nic w nim wartościowego i przechodzimy przez tą bierkę właśnie, w której prędzej jakby mnie udusi, albo uka trupi, albo siebie samego, albo nas oboje i cały świat, niż przyzna, że wszystko z nim w porządku, a ja mimo to widzę całość i pozostaję przy przekonaniu, ja wiem.
Oczywiście myślę o ramach tej nieperfekcyjności, to jest jasne, ale że to jest też takie ważne dla mnie w budowaniu relacji, czy w tym korekcyjnej relacji, że też pokazujemy swoją nieperfekcyjność i pomagamy tym samym zdjąć ten ciężar oczekiwań osoby, z którą pracujemy.
Nawet sobie myślę o takim pytaniu, no a to co z tobą jest nie tak, że ty nie odchodzisz?
I tak, to jest trudne doświadczenie, skonfrontować się w grupie rówieśniczej, w grupie po prostu i konfrontować tam też swoje mechanizmy, a jednocześnie doświadczamy tego przez wiele lat waszych doświadczeń Aniu, ale też już kilka lat moich doświadczeń pracy też tutaj, jak to jest ogromny zasób.
Mniej natomiast zajmuję się wtedy taką pracą nad zmianami behawioralnymi, bo one czasem są pomocne, zwłaszcza w hamowaniu pewnych destrukcyjnych wzorców zachowań, agresji,
Ale wiecie, jeszcze myślę o tym ryzykowaniu i o tym powiedzeniu, że to jest jedno ważne, ale drugie ważne, szczególnie w tej roli, to usłyszeć, być usłyszanym, że samo powiedzenie to jest...
I ta samotność, jedni wchodzą w rolę tych, którzy są najgłośniej, inni się wycofują, znikają, inaczej zaznaczają swoją obecność, ale jak już się robi bezpiecznie, to wtedy okazuje się, że wszyscy jesteśmy w tym samym i w końcu możemy odetchnąć i może nawet rozmawiać o tym wprost, że sięgam, że potrzebuję, co jest trudne, no, na ile rzeczywiście zostanę przyjęta, ale też na ile, tak myślę też, wiecie, o przyjmowaniu tego, że relacji my tak dużo możemy dać, czy mamy taką gotowość, żeby dawać,
Ostatnie odcinki
-
Nuda, która leczy. Serio?
24.02.2026 06:00
-
Od zamrożenia do regulacji: jak wraca spontanic...
10.02.2026 06:00
-
Odpoczynek DDA. Dlaczego czuję napięcie zamiast...
27.01.2026 06:00
-
#40 stół wigilijny
23.12.2025 07:00
-
#39 Czym jest wolność?
03.12.2025 20:57
-
38 Jak radzić sobie ze złością i odzyskać spokój?
11.11.2025 06:00
-
#37 Siła połączenia – dwa podejścia, jeden kier...
28.10.2025 23:02
-
#36 Potrzeby bez poczucia winy
07.10.2025 05:00
-
#35 Emocje pod kontrolą
23.09.2025 05:00
-
#34 Jak być wystarczającym?
01.04.2025 17:00