Mentionsy

Schodami do siebie - O wolności
Schodami do siebie - O wolności
24.02.2026 06:00

Nuda, która leczy. Serio?

A co jeśli powiemy Wam, że nuda to królowa kreatywności, a akceptacja to matka wolności?  


W dzisiejszym odcinku zapraszamy Was do pochylenia się na tematem nudy, który wyłania się zaraz po zatrzymaniu się w ramach zimowania.

Aha, ale nie sam. Obok niego jest tez napięcie.

O nim mówiliśmy już nie raz. I o poczuciu winy i wstydzie. Ale o nudzie jeszcze nigdy.

Zatem dziś zapraszamy Was do rozmowy o tym jak ją rozumiemy i dlaczego to ważne od niej nie uciekać, jeśli chcemy w życiu czegoś więcej niż zmęczenia, poczucia przytłoczenia celami i chęcią ucieczki.


Czy jest z tego wyjście? Jeśli słuchaliście już choć kilku naszych odcinków wiecie – jest. Z każdej sytuacji jest wyjście. A jak go nie ma to też jest tylko inne niż oczekujemy na początku.  

🎧 Seria Zimowanie to zaproszenie do zwolnienia tempa — nie po to, by się zatrzymać, ale by odzyskać zasoby, które były zbyt długo zamrożone.

 

---- 
🧡 Wesprzyj naszą pracę na Patronite ➡ https://patronite.pl/schodamidosiebie

----
👉 Instagram: / schodamidosiebie
👉 Facebook: / schodamidosiebie 
👉 WWW: https://schodamidosiebie.pl

--- 
✉️ Skontaktuj się z nami: [email protected]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Kasiu"

Witam Was, Kasiu i Cezary, witam słuchaczy.

Natomiast to po, to rozumiem to w ten sposób, że jak powiedziałeś Kasiu o ukojeniu, to ja pomyślałam, że to jest jakiś rodzaj ulgi, wytchnienia, ale też jest takie nasłuchiwanie, czy to już na pewno koniec.

Wracam do tego początku, do którego nas, Kasiu, zaprosiłaś, że do czegoś jest nam potrzebna ta cisza, ta nuda, że ona jednak coś chroni.

No, tylko nie zawsze jest taka możliwość, żebyśmy mogli znowu się pobudzić do tej mobilizacji, bo tak jestem, jak ty mówisz, Kasiu, że tak łatwo sobie jesteśmy w stanie dokopać pod tytułem, że a, bo jestem leniwy, bo nie zrobiłem, ale realnie, jakby tak dobrze się sobie przyjrzeć i swoim zasobom, to może się okazać, że faktycznie, że jestem już w takim stanie, że ani ręką, ani nogą.

To jest w ogóle bardzo ciekawe, że jak my rozmawiamy w ogóle ten cykl o zimowaniu, przez który nas przeprowadzasz Kasiu, jest takim w ogóle odsłanianiem trochę tego, że coś co jest naturalnie pożądane, jak właśnie przezimowanie jakiegoś czasu, z pozycji doświadczenia takiego dysfunkcyjnej struktury rodziny, jest odwrotnym doświadczeniem.

Bardzo jestem przy tym, co powiedziałaś Kasiu, że jakby na dzień dobry ta neutralność to jest właśnie ta matryca, że mamy jakieś wyposażenie, ale w co to wyposażenie zaczniemy ubierać, jakie zaczniemy nadawać temu kierunki, no dziecko się właśnie będzie regulowało do...

Jednak ja powiem Kasiu, czy ja sobie na to pozwolę, bo to, co jest na poziomie fizjologicznym, poty i te inne rzeczy, to jest niezależne ode mnie.

To ważne właśnie Kasiu, co teraz mówisz, że jest ten moment taki, gdzieś coś się dzieje, tak jak ja sobie łączę to z takim, jest zagrożenie, no niech będzie ten MacGyver i wyregulowuje te swoje emocje i łapie oddech, no dobra, to co ja w związku z tym teraz?