Mentionsy
38 Jak radzić sobie ze złością i odzyskać spokój?
„Grzeczne dziewczynki się nie złoszczą” no i “złość piękności szkodzi” — czy na pewno?
W tym odcinku przełamujemy szkodliwe stereotypy o złości, które uczą nas tłumić emocje odpowiadającą za naszą kreację i twórcze życie.
Porozmawiamy o tym:
💬 dlaczego zatrzymywanie złości szkodzi zarówno nam, jak i naszemu ciału
💬 dlaczego tak bardzo boimy się swojej złości
💬 jak traumatyczne doświadczenia, takie jak przemocowe środowisko, kształtują nasz stosunek do złości
💬 jaka jest prawdziwa funkcja złości i co nam mówi
💬 jak nauczyć się zdrowo wyrażać złość, by odzyskać siłę i spokój
💬 w jaki sposób wykorzystac energię złości do zmiany i wyzwolenia.
---- 🧡 Wesprzyj naszą pracę na Patronite
➡ https://patronite.pl/schodamidosiebie
----
👉 Instagram: / schodamidosiebie
👉 Facebook: / schodamidosiebie
👉 WWW: https://schodamidosiebie.pl
--- #dda #ddd #psychoterapia #psychoterapeuta #terapia #terapeuta #relacje #związki #uczucia #emocje #rodzina #psychologia #psycholog #dzieciństwo #trauma
----
🧡 Wesprzyj naszą pracę na Patronite ➡ https://patronite.pl/schodamidosiebie
----
👉 Instagram: / schodamidosiebie
👉 Facebook: / schodamidosiebie
👉 WWW: https://schodamidosiebie.pl
---
✉️ Skontaktuj się z nami: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Cześć Aniu, cześć Cezary.
Cześć Aniu, cześć Kasiu.
I trochę się musimy poszarpać, bo jak dopiero w tym poszarpaniu, takim cudzysłowiem, mówię cudzysłowie, dopiero poodkrywa nam, ale o co się właściwie złościmy, to dopiero wtedy może się okazać, że właściwie to nie mamy się o co złościć, bo być może tego samego potrzebujemy, ale najpierw musi być.
matka tego dziecka, które ja w tym swoim odreagowaniu walnęłam tam jakoś dostatecznie mocno.
Już nawet nie powiem, że tylko w wyrażaniu złości, ale w przechodzeniu właśnie w tą agresję, no bo ja muszę wygrać za wszelką cenę.
Tak, jestem trochę przy tym atakowaniu, przy tej obronie.
To na pewno, ale to co teraz mi przyszło do głowy, to jest ciekawe, że na tym zatrzymaniu tej złości, ten lęk, być może jest przede wszystkim lękiem przed własnym wybuchem, a nie przed tym, że ktoś mi zrobi.
I na jakimś poziomie walczymy o przeżycie, to tak w dużym zdaniu.
Ta odpowiedzialność to jest taka abstrakcja w dorastaniu, w rodzinie, w której przede wszystkim była przerzucona odpowiedzialność, bo wiele rzeczy może było jakieś tam, ale odpowiedzialność była na pewno jakby w 100% oddelegowana na innych, nie?
Połączone z oddechem, że oddychamy tylko tutaj i tak myślę też o uwalnianiu głosu, że może niekoniecznie muszę wykrzyczeć ci w twarz jaki jesteś, ale może mogę po prostu krzyknąć, co jest bardzo trudne sobie myślę, że tak w ogóle, żeby to zrobić, ale jakie to jest potrzebne też, że na tym poziomie to też jest forma ekspresji.
Ostatnie odcinki
-
Nuda, która leczy. Serio?
24.02.2026 06:00
-
Od zamrożenia do regulacji: jak wraca spontanic...
10.02.2026 06:00
-
Odpoczynek DDA. Dlaczego czuję napięcie zamiast...
27.01.2026 06:00
-
#40 stół wigilijny
23.12.2025 07:00
-
#39 Czym jest wolność?
03.12.2025 20:57
-
38 Jak radzić sobie ze złością i odzyskać spokój?
11.11.2025 06:00
-
#37 Siła połączenia – dwa podejścia, jeden kier...
28.10.2025 23:02
-
#36 Potrzeby bez poczucia winy
07.10.2025 05:00
-
#35 Emocje pod kontrolą
23.09.2025 05:00
-
#34 Jak być wystarczającym?
01.04.2025 17:00