Mentionsy
#90 - Aga Olszewska - Jak dostawać od życia zawodowego, to czego się chce?
Czym się przejawia sprawczość w życiu zawodowym? Jak sprawić, aby dostawać od życia zawodowego to, czego się chce? Na co mamy a na co nie mamy wpływu w rozwoju naszego życia zawodowego? Jak budować swoją markę osobistą wewnątrz organizacji?
O rozwój kariery, w tym w korporacyjnym świecie, pytam Agę Olszewską, która dzieli się własną historią kariery, kariery przez duże K, czyli takiej, która sięga wysoko, śmiało a jednocześnie z poszanowaniem tego, co dla mnie jest dobre i ważne.
Aga jest liderką z ponad 22-letnim doświadczeniem zdobytym w obszarze HR i sprzedaży, pełniącą najwyższe stanowiska – Dyrektora Personalnego i Dyrektora Sprzedaży, odpowiadając m.in. za politykę HR w 5 krajach. Jako jedyna kobieta i jedyna Polka zasiadała w kilkunastoosobowym regionalnym zespole zarządzającym. Mentorka rozwoju przywództwa, twórczyni podcastu Lider(ka) na Dywaniku.
W tej rozmowie usłyszysz:
Jak budować karierę zgodnie z własnymi wartościami w świecie korporacji?Jak tworzyć swoją strefę wpływu i spowodować, aby przychodziły do nas możliwości, na których nam zależy?Jaka jest rola organizacji a jaka nas samych w kreowaniu rozwoju zawodowego?Czym kierować się w wyznaczaniu sobie kierunków rozwojowych ____________________________
Pozostańmy w kontakcie:
✔STRONA: https://insideskills.pl
✔Dołącz do SPOŁECZNOŚCI Scenariusze Kariery: https://insideskills.pl/#home-newsletter
✔ Zaproś mnie do kontaktów na LINKEDIN: https://www.linkedin.com/in/agnieszkajurkowska/
✔ Polub Scenariusze Kariery na FACEBOOKU: https://www.facebook.com/InsideSkillsAgnieszkaJurkowska
Rozdziały (8)
Aga Olszewska omawia strach i odwagę w karierze, podkreślając, że odwaga to działanie pomimo strachu.
Rozmowa o znalezieniu i wykorzystywaniu supermocей w karierze.
Aga Olszewska opowiada o znaczeniu znajomości siebie i intuicji w podejmowaniu decyzji kariery.
Rozmowa o wizji siebie innymi i własnej samoocenie, z czego wynika oszustwo i samobiczowanie.
Aga Olszewska omawia rolę strachu w karierze i jak akceptować go jako część rozwijania się.
Rozmowa o decyzji Agi Olszewska o wyjściu z korporacji i powstaniu własnego biznesu.
Rozmowa o dalszych zakłóceniach w karierze i znaczeniu zmiany.
Aga Olszewska podsumowuje rozmowę i doradza słuchaczom, aby zaczęli od siebie i wykorzystywali swoje supermocей.
Szukaj w treści odcinka
Słuchasz właśnie audycji Scenariusze Kariery, czyli podcastu o świadomym kształtowaniu swojego życia zawodowego.
Ja nazywam się Agnieszka Jurkowska i zapraszam Cię do słuchania.
W dziewięćdziesiątym odcinku podcastu Scenariusze Kariery zapraszam Cię serdecznie do wysłuchania mojej rozmowy z niezwykle interesującą i charyzmatyczną Agnieszką Agą Olszewską.
Z Agą poznałyśmy się dosyć niedawno na LinkedInie, kiedy Aga opublikowała informację o wystartowaniu z własnym podcastem i oznaczyła mnie, dzieląc się, że mój podcast Scenariusze Kariery był dla niej swego rodzaju inspiracją, podpowiedzią do stworzenia formy, charakteru swojego własnego podcastu.
Sięgnęłam po jej podcast i tak wyłonił mi się obraz Agi jako osoby bardzo świadomej siebie, z ciekawym i bogatym doświadczeniem zawodowym, szczerej, która po prostu nazywa rzeczy po imieniu.
Miałam tą pewność, że historia zawodowa Agi, jej decyzje, dylematy i refleksje, które za tą historią stały, będą bardzo dobrą inspiracją dla wielu z nas.
Dla dylematów, jakie mamy w związku z własnym rozwojem zawodowym, rozwojem kariery, szczególnie dla tej kariery przez duże K, czyli takiej, która sięga wysoko, śmiało i jednocześnie z poszanowaniem tego, co dla mnie jest dobre i ważne.
Kim jest Aga Olszewska?
Aga jest liderką z ponad 22-letnim doświadczeniem.
Była członkiem lokalnych, regionalnych i globalnych zespołów zarządzających.
Pracowała w Polsce, dwukrotnie w Niemczech oraz w Liechtensteinie.
Tam pracowała jako dyrektor personalna, jako dyrektor sprzedaży.
Odpowiadała globalnie za talent management dla grupy Hilti, a ostatnie 3 lata jako dyrektor personalna za politykę HR dla 5 tysięcy osób w 5 krajach, w tym w Niemczech, w Szwajcarii, Austrii, Holandii i w Polsce.
Była wówczas jedyną kobietą i jedyną Polką w kilkunastoosobowym regionalnym zespole zarządzającym.
Stąd pytanie, które lubi zadawać.
Wspiera rozwój przewództwa jako mentorka i dzieli się swoją wiedzą, swoim doświadczeniem, podejmując trudne tematy liderskie w podcaście Lider na wiasie K, czyli Lider, Liderka na dywaniku.
Punktem wyjścia do naszej rozmowy z Agą było pytanie, co zrobić, aby dostawać od życia zawodowego to, czego się chce.
Poruszymy z Agą wiele tematów, w tym czym kierować się rozwoju kariery, na ile ją planować, a na ile nie, jak pozostać sobą w świecie korporacji, jak budować swoją markę osobistą i własną rozpoznawalność wewnątrz firmy, jaki jest udział nas samych, a jaki jest udział organizacji, której jesteśmy częścią w kreowaniu, bądź też wytyczaniu naszej ścieżki kariery.
Dzień dobry Agnieszko.
Agnieszko czy Ago?
Bo to przyznam szczerze, że funkcjonujesz jako Aga, prawda?
Nie Agnieszka.
Tak, Aga.
Z jednej strony trochę się przyzwyczaiłam, bo jak pracowałam w Niemczech, to Niemcom było trochę trudno wypowiedzieć moje imię Agnieszka, aczkolwiek niektórzy przez szacunek to robili, ale większość mówiła Aga.
Z drugiej strony jest krócej, a z trzeciej to tak skraca trochę dystans, a ja jestem taka skracająca, więc Aga.
Zapraszam Cię na dywanik, Aga.
Dlatego zapraszam Cię na dywanik, już nawiązując do tytułu Twojego podcastu, który uruchomiłaś we wrześniu tego roku, Liderka na dywaniku.
I też mogłabym powiedzieć i nawet nazwać ten podcast i naszą rozmowę jako Liderka na dywaniku.
A chciałabym Cię zaprosić do szczerej rozmowy na temat kariery, oczywiście, bo jesteśmy w podcaście na temat kariery.
Jakkolwiek byśmy lubili bądź nie lubili tego słowa, to mówimy po prostu o pewnym naszym rozwoju zawodowym, które bardziej lub mniej planujemy i ten plan wdrażamy w życie.
I twoja historia mi o tyle zaintrygowała, co też się podzieliłam z tobą na początku, że ja myślałam, że wiesz, twoja kariera właśnie była taka przemyślana, bo to, co osiągnęłaś, tak jak sobie mówiłyśmy, no to słuchaj, no to jest pewne wow, tak?
Natomiast ty w pewnym momencie powiedziałaś, nie, to tak trochę tak przyszło, tak?
Także liczę, że podotykamy tych różnych aspektów kariery, tworzenia kariery, budowania kariery i tak jak mówiłyśmy z różnych perspektyw, bo przede wszystkim jesteś kobietą, więc to jak my kobiety tworzymy te kariery jest pewnym wyróżnikiem pewnie na tle też mężczyzn.
Po drugie jesteś osobą z wieloletnim doświadczeniem w działach HR, więc jest ta perspektywa nie tylko własna, indywidualna, ale również osoby, która wspierała w innych rozwojach ich karier.
No i oczywiście wieloletnie doświadczenie liderskie, praca też na najwyższym poziomie zarządczym w organizacjach.
Także Aga, witam cię bardzo serdecznie i liczę na ciekawą rozmowę.
No i oddam ci tutaj głos i zapytam kim ty jesteś.
Przede wszystkim bardzo Ci dziękuję za zaproszenie, ponieważ na Twój podcast trafiłam z rekomendacji i jak ruszyłam z moim podcastem, to muszę to tylko nadmienić, że podsłuchiwałam Ciebie i też podpatrywałam, co mogę ja dla siebie wziąć z Twojego podcastu, także bardzo Ci dziękuję za to zaproszenie.
Kim jestem?
Wiesz co, ja bardzo lubię mówić o sobie z poziomu człowieka, tak, więc powiem Ci może to, co najczęściej słyszę na swój temat od innych, a inni mówią o mnie, że po pierwsze tak, jestem autentyczna, to się bardzo często pojawia i nie mówię tego tylko dlatego, że teraz jest to bardzo mocne takie sformułowanie czy opis, natomiast jestem autentyczna w rozumieniu takim, że nie udaję nikogo kim nie jestem, czyli to co
Jestem osobą, o której też mówią, że jestem odważna.
To mnie bardzo długo zastanawiało dlaczego tak jest, bo ja tak o sobie nie myślę, ale zrozumiałam po jakimś czasie.
Właśnie odważna w mówieniu tego co myślę i odważna w byciu sobą, co czasami w świecie korporacji bywa trudne.
Jestem też osobą, która chyba wypracowała sobie przez lata taką dobrą równowagę pomiędzy silnym nastawieniem na rezultat, bo jestem osobą bardzo zdeterminowaną, a nastawieniem na ludzi.
Także to, co często też słyszę, to to, że potrafię zarządzać zarówno z poziomu serca, jak i głowy.
To tak może krótko o mnie jako o osobie.
No a dodatkowo pełnię różne role, jestem mamą dwójki cudownych dzieci, partnerką, kumpelą, liderką.
To co za Tobą powiedz, bo to już pewien rozdział się za Tobą zamknął, natomiast bardzo ważny, istotny.
Korporacyjnego.
Ostatnie 16 lat byłam związana z firmą, która działa w branży wciąż jednak postrzeganej za typowo męską.
Jest to firma Hilti, znana głównie z elektronarzędzi.
No i tak jak powiedziałam, 16 lat w firmie, po drodze siedem różnych ról.
Poza pierwszą rolą, kiedy aplikowałam do firmy, to pozostałe za bardzo się nie
Ubiegałam, pracowałam zarówno w Polsce, jak i w Liechtensteinie, gdzie jest centrala firmy.
Dwukrotnie byłam również w Niemczech.
To jest jakby moja główna domena, w tym się też kształciłam.
Natomiast miałam też cudowną 4-letnią przygodę w sprzedaży, która mnie bardzo dużo nauczyła.
Mówimy o tym, co za Tobą, a co przed Tobą, gdzie jesteś teraz, tak żeby domknąć ten obrazek Agi Olszewskiej.
Przede mną dużo jeszcze niewiadomych, natomiast bardzo dużo ekscytacji, ponieważ po rzeczywiście tych ponad 22 latach pracy na etacie, zdecydowałam się finalnie odważnie
Opuścić świat korporacyjny i pójść na swoje.
Kiedyś mówiłam, że w wieku 40 lat już będę miała swoją firmę i tutaj mówię otwarcie mam 47 lat.
Kobiety niby o wieku nie mówią, ja z dumą mówię mam 47 lat.
Także troszeczkę się spóźniłam, natomiast uznałam, że
Wcześniej po prostu dostawałam różnego rodzaju propozycje z firmy i zawsze sobie mówiłam dobra to jeszcze to zrobię, dobra to jeszcze to, więc teraz jestem w trakcie rozkręcania własnego biznesu, tak jak wspomniałaś wcześniej podcast Lider K, bo to jest i do liderów i do liderek, Lider na dywaniku, to jest moje pierwsze takie wirtualne dziecko, natomiast będą szły kolejne, jest już cały plan, strategia, będę powoli krok po kroku to komunikować, natomiast odpalam
No dobrze, ja mam takie pytanie do Ciebie.
A propos takiej sprawczości, bo w takim aspekcie zarządzania karierą dużo takiej sprawczości jest i własnego wpływu na karierę.
A ja jestem ciekawa, na ile Ty masz poczucie, że dostałaś od życia zawodowego to, czego chciałaś dotychczas, patrząc na to, co dotychczas się zadziało, gdzie jesteś teraz?
Wiesz co Agnieszka, ciekawe pytanie, bo przyznam szczerze, jako HR-owiec mogę to jeszcze dodatkowo powiedzieć, ja nigdy nie miałam planu na swoje życie zawodowe.
I bardzo słuchaj, nie lubię pytania, które jest często podczas rekrutacji zadawane.
Jak sobie wyobrażasz swoje życie za 5 czy 10 lat?
Jak ja dostawałam takie pytanie, to ja odpowiadałam, nie wiem.
Ja głęboko wierzę, że bardzo wiele rzeczy jest w moich rękach i ja byłam zawsze osobą bardzo otwartą na różnego rodzaju okazje, które się w życiu pojawiały.
I jestem osobą, która wyznaje zasadę, że lepiej coś spróbować aniżeli nie podjąć ryzyka, nie próbować, a potem gdybać.
Także moja kariera trochę tak się, wiesz, ułożyła...
Na pewno pod wpływem jakby pewnych działań i decyzji, które podjęłam, natomiast nie było zatem żadnego planu, w przeciwieństwie do obecnego mojego biznesu.
Jest inaczej, no to też ciekawe.
Przy własnym biznesie plan jest, a w pracy korporacyjnej go nie ma.
To co tak naprawdę kieruje tą karierą, albo jak to było w twoim przypadku?
Wiesz co, no na pewno to co wiedziałam, to to, że chcę rozwijać się w HR-ach, bo tak jak wspomniałam wcześniej, to jest też kierunek, który studiowałam.
Ja gdzieś czułam, że to jest coś takiego mojego.
Natomiast przyszedł na przykład taki moment, kiedy byłam dyrektor personalną w Hilti Polska, że pewnego dnia
Ja wówczas byłam po urodzeniu pierwszego dziecka.
Mój ówczesny przełożony mówi, ty Aga, a nie myślałeś, żeby tak do sprzedaży pójść?
No ja się zaśmiałam, ponieważ naprawdę uznałam, że to jest taki fajny żart.
Natomiast on tak wracał z tym pytaniem, wracał i ja tak myślę, kurczę, nie myślałam o tym.
I wiesz, i to się tak jakoś potoczyło, tak?
Poszłam do tej sprzedaży, odkryłam, że bardzo wiele mogę dać też z siebie, że sprzedaż i HR wcale nie są tak daleko od siebie, bo i tu i tu mówimy o ludziach.
Natomiast to była bardzo fajna szkoła życia.
I wiesz, to się jakoś tak toczyło.
Natomiast wydaje mi się, że ja mówiłam o tym w jednym z odcinków w moim podcaście.
Ja wypracowałam sobie dosyć silną markę osobistą.
I wydaje mi się, że to mi pomogło w tej karierze, że pewne kolejne oferty po prostu do mnie przychodziły.
Więc jeśli mogłabym coś zarekomendować...
To myślę, że układając sobie karierę, nie myśl o konkretnych stanowiskach, które chcesz objąć, tylko myśl o tym, jak pracujesz i jak jesteś w tej pracy postrzegana bądź postrzegany przez innych.
I stwarzaj sobie okazję, żeby to inni później przychodzili do ciebie i chcieli z tobą pracować.
Nie wiem, na ile to jest jasne, co powiedziałam, ale tak mi przyszła taka rekomendacja do głowy.
Na ile Ty wiedziałaś, jakie okazje chcesz przyciągać do siebie?
Bo wiesz, tutaj słyszę, że ta odwaga była w akceptowaniu tego, co przychodziło.
Na ile Ty gdzieś kreowałaś te okazje sama?
Wiesz co, to co ja robiłam na pewno, to w jakiejkolwiek funkcji nie byłam, w jakimkolwiek stanowisku nie byłam, to ja się nie ograniczałam do tego stanowiska.
To znaczy ja często wychodziłam poza zakres moich obowiązków, nie będąc nawet o to pytana.
Ale nie dlatego, że to było jakieś takie skalkulowane, przemyślane, bo to jest moja kariera.
Tylko ja naprawdę chciałam, taka byłam ciekawa i zawsze miałam takie, nie przychodzi mi polskie słowo, mindset, takie myślenie przedsiębiorcy.
Wiesz, że w firmie Hilti jest takie fajne powiedzenie, zadawane było takie pytanie, co byś zrobił, zrobiła, gdyby to była twoja firma.
Znaczy ja zawsze podchodziłam trochę do mojej firmy, w związku z tym jak coś gdzieś widziałam, co można było zrobić albo w jakimś projekcie zaangażować, to ja po prostu w to wchodziłam.
I chyba przez to byłam też tak znana, coraz szersze kręgi zataczałam, coraz więcej ludzi poznawałam, coraz więcej ludzi chciało ze mną pracować.
A nie od Bębniana, żebym ja miała jakiś wpływ.
Chyba tak.
I to wpłynęło na moją karierę.
I na wszystko mamy wpływ.
No i znowu takie rozpoznanie, to na co mamy, a na co nie mamy.
Czy znowu jakaś podpowiedź się pojawi z twojej strony?
Bo tak sobie myślę, że w kontekście też budowania marki osobistej wewnątrz organizacji, czy w ogóle swojej widoczności, rozpoznawalności.
No to jest taki kawałek dosyć duży i ważny też w kontekście w ogóle rozwoju w organizacji.
Tylko zawsze się pytanie pojawia, to jak to robić, tak?
Jak to rozpoznawać, gdzie ja ten wpływ mam, gdzie nie mam, w co się angażować, w co się nie angażować.
No ciekawa jestem, czy coś tutaj z twojej strony, jakieś podpowiedzi padną.
No tak, to jest też rzeczywiście dosyć duży temat.
Pierwsza moja rekomendacja jest taka, nie miej za duża, po prostu rób.
Prosta może zasada, ale jednak skuteczna.
Ze swojego doświadczenia z pracy też jako dyrektor personalna, czy w ogóle pracując w HR-ach widzę, że to jest najczęstszy błąd ludzi.
Które ludzie popełniają, to znaczy za bardzo myślą, rozkminiają o przyszłości i gdzie ja chcę być, zamiast się skupić na tu i teraz i po prostu robić swoją robotę i robić ją najlepiej jak się potrafi.
Bo to jest pierwszy wyróżnik.
Rób swoją robotę niedobrze, rób ją zajebiście, tak żeby inni to widzieli.
Więc to jest taka pierwsza rekomendacja.
Co do tego wpływu, ja taką wyznaję zasadę, że tak na 80% ja mam wpływ, a na to, na co wpływu nie mam, to po prostu to akceptuję.
I druga rzecz, którą często obserwowałam, my się za bardzo skupiamy na rzeczach, na które nie mamy wpływu.
To trochę tak jak z pogodą.
Beznadziejna ta pogoda i wiesz, i gadasz przez 15 minut jaka ta pogoda jest beznadziejna, ale nie masz na to wpływu.
To załóż te kalosze, czy tam czapkę i po prostu wyjdź na ten spacer, a nie gadaj, że nie idziesz, bo pogoda jest bez sensu, nie?
To trochę tak samo jest z pracą, że my za bardzo się skupiamy na różnych przeszkodach, barierach, problemach, dyskutujemy, marudzimy, ale nie mamy na nie wpływu.
Zamiast się skupić na tym, na co wpływ realnie mamy.
Tylko trochę wchodzimy w różnego rodzaju tłumaczenia, wymówki.
Ja nie mogę awansować, bo jest płaska struktura.
Kto cię trzyma?
Wiesz, my tak czasami się sami uwiązujemy, uważamy, że mamy te kagańce i już.
Tak, zobaczyć te możliwości, być na nie otwartym, nauczyć się, wiesz, rozgraniczać na co mam wpływ, a na co wpływu nie mam.
Kiedy rzeczywiście na samym początku po prostu skupiałam się na rzeczach, na które nie miałam wpływu.
No nie mam wpływu na to, czy klient wstał lewą nogą, czy nie.
Wiesz, a zaczęłam się po prostu skupiać na rzeczach, na które po prostu wpływ mam.
I to paradoksalnie, to wcale nie jest takie proste.
Tak się właśnie jeszcze zastanawiam, na ile my sami jesteśmy kreatorami tej naszej kariery w organizacjach, a na ile te organizacje stwarzają nam te możliwości, bądź też właśnie bariery, jeżeli widzimy, że tych możliwości, tego czego chcemy, nie jesteśmy w stanie w miejscu, w którym jesteśmy, osiągnąć.
To jest takie, myślę, odwieczne pytanie.
Kto wpływa na rozwój my sami, czy firma, w której jesteśmy?
Jestem ciekawa twojego spojrzenia na to zagadnienie, też z strony HR-owej.
Gdzie nasz jest wpływ, a gdzie te możliwości stwarzane przez miejsce, w którym jesteśmy?
Wiesz co, ja myślę, że to jest poniekąd jedno i drugie.
Ja akurat miałam niewątpliwą przyjemność pracować w firmie, gdzie ten rozwój pracownika był na wysokim poziomie i bardzo o to dbano.
Też pracowałam, odpowiadałam przez pewien czas globalnie za zarządzanie talentami w firmie, więc zobaczyłam od podszewki, jak to u nas wygląda.
I rzeczywiście my bardzo duży na to nacisk kładliśmy.
Więc na pewno poniekąd gdzieś to jest sterowane odgórnie.
Natomiast znowu, wrócę do tego, skupiajmy się na tym, na co mamy wpływ.
A mamy wpływ na to, jak my się rozwijamy, jak robimy naszą robotę, ale też na ile głośno komunikujemy, czego my chcemy.
Bo czasami, wiesz, szczególnie to jest chyba takie typowe dla kobiet, częściej na pewno niż dla mężczyzn, ja tu będę ciężko pracować jak mróweczka, aż mnie zauważą.
A poza tym, jak będziesz ciężko jak mróweczka pracować, to im to na rękę.
To niech pracuje dalej Aga, czy Kasia, czy Jola ciężko jak mróweczka, bo nam to jest na rękę.
A ci, co będą głośniej krzyczeć, dostaną awans.
Czasami my się zbyt przywiązujemy do pewnego stereotypowego patrzenia na karierę.
Chcę być dyrektorem generalnym.
Ok, a dlaczego chcesz?
Zanim zaczniesz piąć się po tych szczeblach kariery, to po pierwsze jest takie fajne zdanie, upewnij się, że wspinasz się po właściwej drabinie, a to często gubi ludzi.
Wchodzą po niewłaściwej drabinie, bo nie odpowiedzieli sobie na samym początku na pytanie czego ja tak naprawdę chcę.
I tutaj pomimo tego, że ja nie miałam planu na swoją karierę, to ja zawsze wiedziałam czego chcę.
Zawsze wiedziałam, że chcę robić coś, co ma wpływ na innych, pozytywne, gdzie ja mam ten wpływ, gdzie ja kreuję rzeczywistość.
I pamiętam, jak dziś, kilkanaście lat temu, Aga, jeden z kolegów zadał mi pytanie, czym jest dla Ciebie sukces?
I ta osoba była tak zaskoczona, bo uważała, że ja powiem, jakie stanowisko ja kiedyś osiągnę.
To jest dla mnie sukces.
Natomiast trzeba sobie na to pytanie na początku odpowiedzieć.
Jakie jest moje dlaczego?
Nie ma absolutnie nic złego w tym, jeśli ktoś powie, że chce prestiżu.
Ok, ale sobie powiedz to otwarcie.
Chcę zarabiać kupę forsy.
Ok, to najpierw się zorientuj, czy jesteś w dobrej firmie, czy ta firma dobrze płaci.
No i wtedy dopiero możesz się zastanawiać, jak tam dojść.
Jest takie pytanie, które znalazłam w książce u Dariusza Łużyckiego, które czasami je zadaję, natomiast nie zawsze spotyka się ono ze zrozumieniem.
Jaki jest przewodni motyw twojej kariery?
I takie mam poczucie, że usłyszałam to od ciebie.
Natomiast jak z perspektywy czasu postrzegasz to, gdzie doszłaś w swoim życiu zawodowym?
Bo ja słyszę wartości, działanie na rzecz innych, taka pewna spójność.
I myślę, że taki motyw, jeżeli nam towarzyszy w naszej karierze, może zaprowadzić nas w bardzo różne miejsca.
Ciebie zaprowadził, można powiedzieć, na bardzo wysoki szczyt w takiej strukturze organizacyjnej.
Także jestem ciekawa twojego spojrzenia z perspektywy czasu.
Jak postrzegasz to, gdzie ten twój motyw cię zaprowadził ostatecznie?
Wiesz co, podzielę się Agnieszka z Tobą taką historią.
Rok 2010.
Podchodzi do mnie, jestem kilka lat w Hilti, może rok.
Podchodzi do mnie członek z zarządu i zadaje mi pytanie.
Aga, a myślałaś kiedyś o tym, żeby być dyrektor personalną?
Moja pierwsza reakcja nigdy w życiu.
Dwa i pół roku po tamtej rozmowie objęłam stanowisko dyrektor personalnej.
Więc wiesz, ja powiem tak, to gdzie byłam kilkanaście lat temu, gdzie jestem dzisiaj, nasuwa mi się angielskie słowo.
Po prostu szłam tak, jak czułam, że to jest dobre dla mnie.
Ale nie kalkulowałam tego w tym sensie, jakie stanowisko chcę teraz.
Na przykład stanowisko dyrektora generalnego.
Wiem, że jak byłam nawet za granicą, to słyszałam od wielu moich kolegów z Polski, że czekają aż pewnego dnia Olszewska obejmie odpowiedzialność za Hilti Polska.
I to może być też taka rekomendacja, którą z chęcią dzieliłam się z ludźmi.
Jest taka matryca, której używaliśmy w Hilti, którą uwielbiam.
I później są rzeczy, których nie lubisz robić, ale jesteś w tym dobra i których nie lubisz robić i nie jesteś w tym dobra.
I ja na bazie tej matrycy wiedziałam, że ja nie będę szczęśliwa jako dyrektor generalny czy dyrektorka.
Ja uwielbiałam pracę w HR-ach i dlatego po sprzedaży na przykład, zamiast pójść gdzieś na dyrektora generalnego, ja wróciłam do HR-ów, bo mnie to po prostu sprawiało frajdę.
I szczerze powiem Ci, Aga, czasem ludzie, którzy znają tą moją historię i wiedzą, że ja nie chciałam nigdy być dyrektorem generalnym, mimo że miałam takie możliwości, nie może w to uwierzyć, jak ja mogłam odrzucać to.
Jak sądzisz, dlaczego nie mogli w to uwierzyć?
No właśnie, bo wiesz co, moje rozumienie jest takie, że jak można odrzucić takie prestiżowe stanowisko?
Natomiast wiele osób, nawet dyrektorów generalnych mi mówiło, których znam, a znam ich wielu globalnie, ale Aga, ty byś była świetnym dyrektorem generalnym.
Może tak?
Dwa razy zostałam rzucona w Niemcy, do Niemiec na głęboką wodę, poszłam do sprzedaży, jakby szłam ze strachem.
Tak, zawsze.
Był taki strach, z którym szłaś i był taki strach, który mówił, że nie idź.
Dokładnie.
To jest ta intuicja, wiesz, której czasami nie słuchamy.
Wiesz, kalkulujemy pewne rzeczy.
Intuicja i znajomość siebie i słuchanie tego głosu, który czasami jest takim szeptem, ale my go ignorujemy.
Ważny wątek poruszasz, bo jest właśnie tak, że jak jesteśmy w organizacji, a jest dużo takich organizacji, które stwarzają te możliwości rozwoju dla firm i może być takie poczucie, że właśnie ta organizacja pcha w jakąś stronę i w pewnym momencie budzimy się w miejscu, które stwierdzamy, że nie jest nasze.
Oj, często tak jest.
Często wiesz i wiesz co, to się bardzo często dzieje na takich stanowiskach już bardzo wysokich, kiedy ktoś jest już wysoko i sobie myśli no i co, doszedłem, doszłam tu gdzie chciałam, chciałem.
Rodzina ci się na przykład rozpadła.
No i dobra, mam te pieniądze, no ale co z tego jak nie mam czasu ich w ogóle nawet wydać, bo ja nic nie robię tylko pracuję.
I do tego właśnie jak jeszcze dochodzi to, że generalnie to ja nienawidzę mojej roboty.
No, powiem ci, to już jest ciężko.
To już jest ciężko.
Też spotykam się z takim podejściem, że jestem tu, gdzie jestem, ale ja nie jestem w tym dobra, nie jestem w tym dobry, to nie jest moje.
Albo nie tyle ocenianie się, czy jestem dobra, czy dobry w tym, co taka wątpliwość, czy na pewno.
Jakby ten potencjał, który widzieli w nas inni, nie nadąża za naszą samooceną, na ile my budujemy po drodze te swoje mocne strony w tych rolach, w których jesteśmy.
I czujemy, że oszukujemy innych wokół.
To jest taka rozbieżność.
Ja go miałam cały czas, także to jest bardzo normalne.
Po prostu trzeba to zaakceptować, też tego krytyka wewnętrznego, który też jest ze mną cały czas.
Ja za każdym razem myślałam, że się nie nadaję do roli.
Za każdym razem myślałam, boże co ja tu robię, dlaczego mnie wzięli, przecież ja nie wiem, ja nie potrafię.
A mimo w to szłaś, bo teraz weźmy tę rolę, na której się zdecydowałaś.
To jak to jest z tą twoją odwagą?
To, że inni widzieli, postrzegali ciebie jako odważną osobę, a ty nie do końca miałaś taką pewność.
Bo wielu się wydaje, że skoro jest strach, to znaczy, że właśnie to nie jest moje i rezygnujemy z możliwości, z których tak naprawdę nie warto po prostu rezygnować, ale może z czasem o tym się dowiadujemy.
To jak to jest z tym odwagą i strachem?
Jak to było u ciebie?
Ale właśnie kiedyś, tak jak powiedziałam wcześniej, nie do końca rozumiałam, dlaczego ludzie postrzegają mnie jako osobę odważną, bo ja właśnie się bałam.
Korporacji to była jedna z najodważniejszych decyzji w moim życiu.
Trwało to rok, zanim się w końcu na to zdecydowałam.
Niektórzy mówią, że to i tak szybko, dla mnie to było bardzo długo, ale to był jeden wielki strach, który jest ze mną cały czas.
Natomiast ja ten strach akceptuję i wydaje mi się, że to jest taka częsta, coś co nas ogranicza, bardzo często kobiety, bo przyznam, trochę generalizuję oczywiście teraz, natomiast no przynajmniej z moich doświadczeń, obserwacji wynika, że my kobiety mamy to częściej dużo.
Ograniczamy się, ja zawsze mówię, jesteśmy swoim największym wrogiem.
Największym krytykiem.
Mężczyzna to tak idzie i mówi, dobra, nie wiem, idę, będę udawać, tak?
Fake it until you make it.
A my, nie, no jak to, przecież to będzie widać.
I zostajemy, tak?
Natomiast, więc moja rada jest taka, akceptujmy strach, akceptujmy tego krytyka, nie próbujmy go tam tłamsić i pracować nad tym, żeby on nie zniknął, bo on nie zniknie.
Łatwiej jest po prostu to zaakceptować.
Ok, boję się.
O Boże, jak się stresuję, pewnie wszyscy widzą.
Wiesz, taka większa akceptacja dla siebie naprawdę pomaga.
Co spowodowało, że odeszłaś z korporacji?
Jestem ciekawa twojej motywacji.
Bo wydaje mi się, że to też taki wątek, o którym być może wielu marzy, ale bardzo też niewielu się decyduje.
Pierwsza rzecz, o której wspomniałam wcześniej, ja zawsze marzyłam o tym, żeby mieć swój biznes.
Nigdy chyba do końca nie byłam taką typowo korpo osobą.
Miałam zawsze ten zmysł taki trochę przedsiębiorcy i trochę taka niepokorna byłam, ale fajnie było, bo ja uważam, że
Gdyby nie praca w korporacji, to ja bym nie była tym, kim jestem.
Nie mówiłabym biegle w dwóch językach, nie żyłabym w kilku krajach.
Jest od groma profitów związanych z pracą w korporacji.
Natomiast wiesz, oczywiście im dalej, im wyżej w strukturze, wydaje się, że tym więcej się ma tej swobody działania.
To pudełko jest coraz ciaśniejsze, jest więcej polityki, której ja nie znoszę, a którą też musiałam oczywiście uprawiać, więc trochę zaczęło mi być ciasno.
To jest jedna taka rzecz, ale druga, wiesz Agnieszka, to z racji też mojej pracy jako dyrektor personalnej, gdzie już na końcu odpowiadałam za pięć krajów i pracowałam z bardzo senioralnymi osobami,
I obserwowałam ludzi, którzy są, o czym mówiłyśmy wcześniej, sfrustrowani, którzy są już tak sfrustrowani, ale nie potrafią wyjść z tej złotej klatki, bo to jest trochę złota klatka.
I pamiętam, jak sobie powiedziałam, to mnie nigdy nie spotka.
To mnie nie może spotkać, więc lepiej wyjść wcześniej, na własnych zasadach, niż obudzić się pewnego dnia, będąc właśnie tak sfrustrowaną, ale z drugiej strony nie potrafiącą sobie wyobrazić innego życia.
Co było tym najmocniejszym bodźcem, który Ci powiedział, wychodzę?
O, tutaj muszę powiedzieć, trochę wejść na stronę prywatną, ponieważ tak jak powiedziałam, to był długi proces i ja też byłam bardzo otwarta i mój szef w tym procesie ze mną był.
On wiedział, że ja mam takie...
Dylematy, wątpliwości, były rozmowy o innych regionach, gdzie moglibyśmy się z rodziną przenieść, ale przyszedł moment, kiedy spojrzałam sobie w lustro, w oczy i powiedziałam, Aga, przeniesiemy się do innego regionu, może będzie fajnie, dzieciaki będą szczęśliwe, mąż będzie szczęśliwy i ty też przez parę miesięcy będziesz szczęśliwa, bo to będzie coś nowego, a potem wrócisz do tych starych dylematów.
I tak jak powiedziałam, to trwało, te rozmowy z mężem trwały, to wyjście ze złotej klatki, powiem Ci, Aga Olszewska, to było bardzo trudne, muszę przyznać.
Ja powiedziałam do męża, ja pierdziele, nie wiedziałam, że jestem takim niewolnikiem pieniędzy, mówię to otwarcie.
I to nie chodzi o pieniądze w rozumieniu kupowania sobie rzeczy.
I kiedy nastąpił moment, kiedy powiedziałam koniec, mój mąż miał wypadek samochodowy.
Cudem uszedł z życiem i to był moment, kiedy złożyłam papiery.
To był moment, kiedy
Powiedziałam, to jest znak.
To jest znak z góry.
Koniec tej rozkminy.
Twoje życie mogło się zmienić w sekundę o 180 stopni.
I dylematy, które ty teraz masz, to są pierdoły.
Dzień po wypadku złożyłam wypowiedzenie.
Dzięki za podzielenie się.
Każdy odcinek podcastu, swojego podcastu, kończysz zdaniem, chcesz dokonać zmiany, zacznij od siebie.
Jakie przesłanie chcesz poprzez to zdanie zostawić?
Ja w to głęboko wierzę.
My jako ludzie mamy tyle do zaoferowania światu, że każdy z nas jest naprawdę wyjątkowy, wyjątkowa.
Tylko my musimy w to po pierwsze uwierzyć, a po drugie zacząć ten potencjał wykorzystywać.
Ja tego uczę moich dzieci, od maleńkiego.
I to nie jest jakiś tam wiesz, taki górnolotny slogan.
Ja głęboko w to wierzę, bo jestem też tego przykładem.
Jeśli ktoś myśli, o Aga, bo ty miałaś lekko, o Aga, bo ty miałaś fajną firmę, o Aga, to tamto.
No ja nie chodzę z transparentem i nie mówię o tysiącach rzeczy złych, które mi się przydarzyły po drodze.
Każdy z nas ma swoją historię i ja też mam swoją.
A mimo wszystko nie poddawałam się, zakazałam rękawy i pracowałam nad sobą.
To kim jestem dzisiaj, a kim byłam 20 lat temu, to uwierz mi Agnieszka, to są dwie zupełnie różne osoby.
Tylko ja wkładałam pracę w siebie.
Ja nie szukam wymówek i ja nie szukam winy w innych.
Cokolwiek się nie zdarzy, ja się zastanawiam, co ja mogłam zrobić lepiej, co ja mogłam zrobić inaczej, zanim będę wskazywać w innych i stawiać się w roli ofiary.
Zresztą bardzo tego nie lubię osoby, które ze mną
Pracowały wiedzą, że jestem osobą, do której się nie przychodzi żalić i narzekać na innych.
Nie szukaj wymówek.
A jeśli szukasz wymówek, to akceptuj życie, które masz.
Bardzo polecam sięgnięcie po podcast Agi, Liderka na dywaniku, oczywiście podlinkuję do notatek tego odcinka.
O tyle ciekawe, że mnóstwo historii z życia Agnieszki można posłuchać, różnego rodzaju doświadczeń, perspektyw na bycie liderem, na zarządzanie zespołem.
Bardzo mięsiste odcinki, wiele szczerych podpowiedzi, ale też zestawionych bardzo klarownie, więc fajne zestawienie, dobre zestawienie tak naprawdę praktyki z taką domieszką teorii, żeby sobie po prostu uporządkować pewne spojrzenie na pewne zagadnienia, przymierzyć do siebie.
Aga, serdecznie Ci dziękuję za naszą rozmowę.
Usiądź po odsłuchaniu tego odcinka i zastanów się nad tym, kim jesteś, jakie są twoje supermoce i czy umiejętnie je na co dzień wykorzystujesz.
A jeśli nie umiesz zrobić tego sam, sama, to poszukaj kogoś.
Poszukaj mentora, poszukaj coacha.
Ja też z takich osób korzystałam.
Kto ci pomoże i kto cię naprowadzi.
Dziękuję ci ślicznie.
Dziękuję bardzo.
Jeśli tak jak mnie zaciekawiła cię historia Agi, jej spojrzenie na rozwój kariery, na rozwój przywództwa, to więcej usłyszysz w podcaście Agi Liderka na dywaniku.
Po naszej rozmowie poprosiłam Agę, aby przygotowała książki, listę książek, które szczególnie wpłynęły na jej życie, na jej postrzeganie właśnie chociażby podejścia do pracy i do kariery.
I taka lista powstała.
Zamieszczam ją w notatkach do tego odcinka.
I dodam, że na tej liście znalazła się książka Marty Iwanowskiej-Polkowskiej, książka o tytule Narzeć się.
Wspominam o tym, ponieważ Marta była gościnią podcastu Scenariusze Kariery, że rozmawiałyśmy na temat tego, jak wzmacniać siebie w realizacji wezwań.
Jeżeli masz ochotę po nią sięgnąć, to podpomnę, że jest to odcinek numer 27.
Jeżeli czujesz, że potrzebujesz wsparcia ze strony konsultanta coacha kariery, napisz do mnie lub zadzwoń.
Możesz też pozostać ze mną w kontakcie, dołączając do społeczności Scenariusze Kariery, mojego newslettera, w którym dzielę się wiedzą i inspiracją z mojej praktyki coachingowej i rekrutacyjnej.
Ostatnie odcinki
-
#109 - Monika Brzózka - Sponsoring jako strateg...
21.04.2026 19:17
-
#108 - Dagmara Kołodziejczyk - Jak dawać i przy...
07.04.2026 19:02
-
#107 - Solo - Jak prowadzić rozmowy o karierze ...
24.03.2026 21:12
-
#106 - Solo - Jak prowadzić rozmowy o swojej ka...
10.03.2026 20:35
-
#105 - Lidia Deja - Jak strategicznie zarządzać...
02.12.2025 21:17
-
#104 - Magdalena Gronert - Jak wolontariat prac...
18.11.2025 20:36
-
#103 - Aleksandra Kulga - Co wypalenie mówi o n...
21.10.2025 19:44
-
#102 - Anna Zadrożna - Jak skutecznie szukać pr...
07.10.2025 19:10
-
#101 - Małgorzata Czupik - Kompetencje ponad og...
23.09.2025 22:05
-
#100 - Agnieszka Jurkowska w rozmowie z Hanną B...
09.09.2025 19:33