Mentionsy

Samo zdrowie
Samo zdrowie
09.10.2025 20:00

Zespół Chiariego. Rzadka choroba neurologiczna o poważnych konsekwencjach

- Zespół Chiariego, to rzadka, choć wrodzona choroba, która objawia się w różny sposób i ma różne stopnie zaawansowania. Dochodzi w niej do zmian migdałków móżdżku, który przemieszczają się w otwór wielki czaszki - mówił w Polskim Radiu 24 dr n. med. Artur Balasa, neurochirurg, który wyjaśniał, jakie są konsekwencje tego schorzenia oraz metody jego leczenia. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Y."

W każdym razie zespół Chiariego typu pierwszego, bo to jest chyba najczęstszy, który my spotykamy w naszej takiej klinicznej pracy.

Czyli to są młode kobiety najczęściej, z bólami głowy.

No to właśnie o tym powiedzmy.

Dużo teorii, dużo podejrzeń, ale nie jest to choroba genetyczna, którą na przykład dziedziczymy.

Jakieś charakterystyczne objawy, bo wspominał Pan Doktor, że bóle głowy.

W tej chorobie on nie krąży, a właśnie w trakcie wysiłku fizycznego dochodzi do przytykania tego i dochodzi do silnych bólów głowy.

I zaraz będziemy o tym rozmawiać, co się dalej wydarzy.

Dziecko przychodziło do pediatry.

Teraz jest troszkę inaczej, ale wydaje się, że te objawy często są już wcześniej, ale nie są aż tak nasilone, żeby sprowokować pacjenta do szukania pomocy.

To co powoduje, że trzydziesto i czterdziestolatkowie zaczynają szukać pomocy.

Głównym powodem jest, kiedy szukamy, kiedy jest nieustępujący.

Więc to jest taki od razu, no rzuca się w oczy.

Pacjentów bezobjawowych albo jeżeli mają skąpoobjawowe, to tych pacjentów obserwujemy.

Skąd są te objawy, czyli te wyjaśnienie, żeby... Po pierwsze rozpoznanie, bo z tym to się poprawia, tak jak powiedziałem, ale był swego czasu duży problem z uwagi na rzadkość tej choroby i ci pacjenci z bólami głowy nie wiadomo z jakiej przyczyny

Druga, jeżeli kwestia, jakie są te objawy, czyli taki pacjent poza tym diagnostyką obrazową musi zostać zbadany.

Rozwinięta jamistość rdzenia u pacjentów w rezonansie, no to widzimy charakterystyczny rozdęty rdzeń kręgowy.

Jakby nie czują dotyku, nie czują temperatury, nie czują bólu, plus mają osłabione kończyny.

odczuwania temperatury.

I nie czuli tego, dopiero poczuli swąd palonej skóry.

Aż tak i dopiero zobaczyli efekt tego, ale nie czuli ani bólu, ani temperatury.

I to właśnie tutaj naszym celem jest zatrzymanie tej choroby.

Lub deficyty.

Z tyłu głowy, nikt tego nie widzi, ale mogę to opisać, złapałam się za tył głowy.

I w tym momencie uwidaczna nam się opona twarda, czyli taki, kokwialnie mówiąc, worek, który otacza struktury nerwowe, jak mózg i rdzeń kręgowy.

My go nacinamy w naszej technice w Y.

Na szczęście on się nam nie... Nie, tutaj absolutnie nic nie robimy.

Tak, ucinamy.

Częściowo ucinamy.

W takiej pierwotnej operacji absolutnie tego nie robimy.

Czyli tam jest taki zbiornik odtwarzamy.

Tak, ale właśnie my nic więcej nie robimy.

Właśnie to jest jedna z takich przyczyn, które my obserwujemy jeszcze pacjentów i staramy się jak najlepiej poprawić tę technikę operacyjną, ale pierwszą zasadą i to od wielu, wielu lat zawsze było zatrzymanie choroby.

Tak, tak, do tego byśmy, no dążymy jakby do takiego podejścia interdyscyplinarnego, ale jeżeli mamy, tak wracając do pacjenta, który właśnie te objawy w ogóle nie ustąpiły, no to my przede wszystkim robimy to, że my sprawdzamy w badaniach rezonansu magnetycznego najczęściej, czy wszystko jest jednak prawidłowo, czy osiągnęliśmy ten efekt, który chcieliśmy.

Czyli, że ten przepływ płynu mózgowo-rdzeniowy jest prawidłowy i jest to odbarczony, więc to pierwsza rzecz, którą robimy.