Mentionsy

Samo zdrowie
Samo zdrowie
27.06.2025 20:00

Szanse i zagrożenia. AI w służbie ochrony zdrowia

- Sztuczna inteligencja ułatwia diagnostykę i zmniejsza kolejki do lekarzy, ale trzeba do tego typu wskazań podchodzić z pewnym sceptycyzmem, bo w wielu wypadkach może podawać błędne diagnozy - mówił w Polskim Radiu 24 trener i doradca Radosław Mechło.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "AI"

Nie wszystkie były dobre, ale w przypadku AI ludzie widzą, że odpowiedzi bardzo często są wysokiej jakości, dostają informacje, których inaczej by nie otrzymali albo by musieli czekać na przykład w kolejce do lekarza, co powoduje, że albo mają odpowiedź natychmiast i mają ją w miarę merytoryczną, albo muszą czekać 2 czy 3 tygodnie z jakimś bólem,

Jest jeszcze problem związany z tym, że AI jest bardzo przekonujące.

Między innymi takie tak zwane super dopasowanie, czyli moralne i etyczne zasady, które powodują, że AI nie wygeneruje treści, która by zagrażała człowiekowi, ale łatwo jest obejść te wszystkie filtry.

I to powoduje, że pomimo nie stuprocentowej skuteczności, i tak AI może nam pomóc.

Nie znalazłem do tej pory działu czy jakiejś branży, w której AI by nie miało zastosowania.

I to nie oznacza, że takie AI operowało samodzielnie, bo zawsze był tam operator po drugiej stronie, ale w tym przypadku sztuczna inteligencja może podpowiedzieć, co zrobić, jeżeli dojdzie do nagłego jakiegoś krwotoku, zmiany ciśnienia u pacjenta, czy ewentualnie nie będzie miała problemu z podjęciem jakiejś decyzji.

A w AI 70 tysięcy obrazów to jest taki bardzo podstawowy zestaw danych, bo tych danych mogą być miliony.

Na przykład Uniwersytet Stanforda w 2021 roku zrobił test, gdzie zdjęcia rentgena były opisywane przez AI.

I doszli do ciekawego wniosku, że nie tylko AI mniej się myliło, zwracało uwagę na drobniejsze elementy uszczerbki, ale też potrafiło określić rasę na podstawie zdjęcia RTG, czego zwykły diagnosta nie jest w stanie zrobić.

Tak, zrobię to w kilka sekund, to jest wykorzystywane na coraz szerszą skalę, przy czym tutaj kluczem są dobre dane wejściowe, czyli jeżeli źle nauczymy AI, no to AI będzie działało niepoprawnie.

Bo skoro AI będzie to robiło szybciej, sprawniej, taniej, skuteczniej, 24 na dobę, to po co my będziemy potrzebni?

Tak, przy czym to wykluczenie cyfrowe, bo rzeczywiście są pokolenia, które mają problemy z mailem nawet czy z obsługą telefonu komórkowego.

Co więcej, jest pewien problem, ponieważ mamy osoby w wieku przedemerytalnym albo emerytalnym, które korzystają z social mediów i zaraz czy już teraz widzą różne zdjęcia czy nawet wideo wygenerowane w AI, nie mając świadomości, że to jest coś fejkowego.

I albo dochodzą do wniosku, że to AI się do niczego nie nadaje, bo źle z tego korzystają, albo mówią, no jest dobrze, będzie jeszcze lepiej, chociaż to jest znaczna mniejszość.

Poprawny, ale ja podkreślam, że AI będzie tak dobre, jak użytkownik, który z niego korzysta.

I widzę, że oni są pozytywnie nastawieni, jeżeli chodzi o zainteresowanie, jakie to daje możliwości.

Ale nie widzą na przykład, czy też nie czują takiej potrzeby, żeby teraz wykorzystać narzędzia oparte o AI w swojej pracy.

Bez AI, tak.

Więc może dopytać pacjenta, albo może stwierdzić, ok, AI tak powiedziało,

I być może AI właśnie odciąży takich specjalistów, da wsparcie podstawowe.

I to AI jest tak dobre, jak użytkownik, który z niego korzysta.

NFZ-u nie mogą winić AI za to, że coś zrobiła, bo to one finalnie są odpowiedzialne za decyzję.

Tych doświadczeń mają mniej niż badania czy zestawy badań, które posiada sztuczna inteligencja, dlatego AI może ich wesprzeć, ale ich nie zastępuje.

Przykładowo przy operacjach takie wsparcie AI spowoduje, że szybciej zareaguje na jakieś działania, że nie będzie miało zmęczenia,

Nie sugerowałbym więc, żeby winić za cokolwiek AI, bo tak samo nie winimy komputera za to, że wysłał nam brzydkiego maila.