Mentionsy
Spotkałem Jezusa na imprezie! Otrzymałem miłosierdzie zamiast piekła... [Na Werandzie Podcast #213]
Czy można zacząć od nowa — nawet jeśli od nastolatka twoja codzienność to narkotyki, alkohol, ucieczka w imprezy i życie na granicy prawa? Jak wygląda spotkanie z Bogiem, kiedy uciekasz przed Nim latami? W tym odcinku „Na Werandzie Podcast” Krzysiek Ołdakowski — mąż, tata trójki dzieci, kurier, kickbokser i chrześcijański raper — dzieli się historią, która prowadzi przez:👉 dzieciństwo i młodość na gdańskiej dzielnicy, gdzie wzorce brało się od braci i kolegów z blokowiska,👉 imprezy, narkotyki i ataki paniki, które zaprowadziły go do miejsca, w którym z bezsilności zawołał: „Boże, jeśli istniejesz, odezwij się!”,👉 losowanie cytatów z Biblii na melanżu, które całkowicie przewróciło jego życie do góry nogami,👉 pierwsze kroki w wierze, upadki i konsekwencje dawnych wyborów — aż po moment, gdy w policyjnej celi głosił Jezusa tym, z którymi siedział.Usłyszysz o tym:— jak wygląda prawdziwe spotkanie z Bogiem, które zamiast potępienia przynosi miłosierdzie i pokój,— dlaczego Krzysiek oddał smartfona i wrócił do starej Nokii, by odzyskać czystość serca i bliskość z rodziną,— jak dziś prowadzi treningi dla chłopaków z osiedla, gdzie kickboxing zaczyna się… modlitwą,— o wojownikach Maryi, o pomocy bezdomnym i o tym, że Ewangelia ma wypływać z codzienności, a nie być tylko teorią.🎧 Posłuchaj i prześlij dalej. Może ktoś potrzebuje dziś usłyszeć, że Bóg nie odwraca się od naszych splątanych historii, ale właśnie w nich chce zamieszkać i uleczyć serce na nowo.📲 Tutaj skontaktujesz się z Krzysztofem:👉 Facebook: https://bit.ly/4lg0qQk👉 Instagram: https://bit.ly/4lgVmLz🏗 Buduj z nami Na Werandzie Studio! 👉 https://bit.ly/3zjupUz
Szukaj w treści odcinka
Na Werandzie Podcast, godzina ósma rano, Fundacja Sołyńska i bardzo serdecznie was witam i mam nadzieję, że walka trwa, walka o nawrócenie, o spotkanie z Jezusem w waszym życiu, bo dzisiaj będzie waleczny odcinek, dlatego że ze mną jest Krzysztof Ołdakowski.
Jezus zawsze był, czy nie było Go?
Tam przeżyłem swoje spotkanie z Jezusem.
Ale mimo tego gdzieś tam miałem w sercu jakieś takie patrzenie tego, że wierzę, że Jezus jest.
Wierzę, że Jezus jest, mimo tego, że nie wiedziałem, że życie z Jezusem to tak naprawdę ma być oparte na poddaniu Mu całego swojego życia.
I gdzieś tam zaczynałem wołać do Jezusa.
Zaczynałem wołać do Boga, tak naprawdę prawdziwego, który żyje, bo na tamten moment było mi to obojętne, czy będzie to Jezus, czy będzie to Allah, czy będzie to jakiś inny Bóg.
Kupiłem losuj cytat i wylosowałem łaska, miłosierdzie i pokój Boga Ojca i Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, niech będą z nami w prawdzie i miłości.
Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa.
Ja mówię, Jezus przyszedł do nas w końcu, zobaczcie, nie?
No i po dwóch dniach już poszła plota na całą dzielnicę po prostu, bo ja tam wszystkim mówiłem, zacząłem mówić o Bogu, że mnie wyjezusowało.
U mnie poszło, że mnie wyjezusowało.
Wszyscy wiesz, że Krzycha wyjezusowało.
Wiadomo, zbudowałem tą relację z Jezusem, ale żyłem cały czas na mojej dzielnicy.
Teraz po tym, gdy poznałem Jezusa i dałem się w pewien sposób wejść w to, to po pół roku przyjechała po mnie policja, po tym wydarzeniu.
Patrzą, obserwują, jakby ja spokojnie się ubieram, mówię, nawet nie zadaję im pytań, bo już było, wiesz, gdzieś tak pół roku po tym wydarzeniu znowu się ogarnęłem, znowu powróciłem sercem do Jezusa bardziej i nawet nie zadawałem im pytań.
jak już się zaklimatyzowałem na tym dołku, można tak powiedzieć, no powiedzmy, nie wiem, po pięciu, sześciu godzinach, siedmiu, to przychodzi mi taka myśl, a może im powiedzieć o tobie Jezu, nie?
Ale mówię, dobra, Panie Jezu, jak ja mam im powiedzieć o Tobie, to daj mi jakiś znak teraz.
Ja wiem, ja mówię im, wiem, że jestem tu na dołku, wiem, że siedzę tutaj z wami i tak dalej, ale chcę wam powiedzieć o tym, co Jezus zrobił dla mnie w życiu, nie?
I to było dla mnie takie, nie powiem, że jakieś super, wow, że coś mi Jezus przez to mówi, tylko to było takie ciekawe, że ja otworzyłem wtedy to serce, zaufałem Panu Jezusowi i dał mi jakąś taką otuchę.
Ale już, że tak powiem, nauczyłem się rozpoznawać, który to jest głos Jezusa.
I zobaczyłem, że Pan Jezus mi go przypomina.
Tylko Pan Jezus mi przypomniał taką rzecz, której zapomniałem kompletnie.
I to było dla mnie mocne, bo mi to pokazało, że to takie zaproszenie Jezusa do tego, że On jest w życiu codziennym.
I później było takie czytanie o tym, nie to, co jest dzisiaj, tylko to, co ostatnie, jak Piotr mówi, że Jezus jest Mesjaszem.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Wolontariat w Afryce, malaria mózgowa i cud oca...
16.07.2026 08:00
-
Wiara nie jest ślepa. Co naprawdę mówi Katechiz...
15.07.2026 06:49
-
Szymon Mierzwa: pieniądze w Kościele, dziesięci...
13.07.2026 06:00
-
Raymond Nader: Spotkanie ze św. Szarbelem, któr...
09.07.2026 08:00
-
Dlaczego Marcin Luter miał problem z niektórymi...
08.07.2026 06:35
-
Guz zniknął, ale to był dopiero początek… [Na W...
06.07.2026 06:00
-
Jak odkryć powołanie i znaleźć wymarzoną pracę?...
02.07.2026 08:00
-
Samo Pismo Święte… nie wystarczy?! | ZDROWA NAU...
01.07.2026 06:29
-
Głosił Jezusa więźniom. Potem stanął przed komi...
29.06.2026 06:00
-
To, co „nie jest dla Ciebie”, może być Twoją d...
25.06.2026 13:08