Mentionsy
Mąż mnie zdradził. Dlaczego zostałam przy nim? [Na Werandzie Podcast #214]
Czy da się jeszcze kochać, kiedy ktoś tak bardzo zranił? Jak przebaczyć zdradę, lata bólu i życia w strachu? I czy naprawdę możliwe jest, żeby Bóg zmienił męża, który pił i ranił swoją rodzinę?
W tym odcinku „Na Werandzie” Ania Kacprzak opowiada o wszystkim, przez co przeszli. O małżeństwie, które prawie się rozpadło. O dzieciach, które bały się taty i nie czuły się bezpiecznie we własnym domu. O samotnych nocach, w których było już blisko, żeby się poddać.
Ale to przede wszystkim historia o tym, co Bóg zrobił z ich życiem. O nowym małżeństwie — z tym samym człowiekiem, ale całkiem odmienionym. O dzieciach, które dziś same uwielbiają Boga. O pokoju, który zagościł w ich domu. I o marzeniu, żeby zbudować hospicjum — miejsce, gdzie każdy odchodzi otulony miłością.
To odcinek o tym, że:
✨ przebaczenie jest możliwe,
✨ miłość może przetrwać nawet największy ból,
✨ i że Bóg naprawdę potrafi napisać piękną historię z naszego największego chaosu.
👉 Jeśli dziś myślisz, że dla twojej rodziny czy serca już nie ma nadziei — posłuchaj tej rozmowy. Może to właśnie od niej zacznie się coś nowego.
🎧 Posłuchaj też świadectwa nawrócenia Zbyszka, męża Ani — tutaj: https://bit.ly/4lAtli7
💛 Więcej o działaniach Fundacji „Galilea” znajdziesz tutaj:
📘 Facebook — https://bit.ly/4kzLyes
🌐 Strona internetowa — https://bit.ly/40iDhEu
✉️ Tutaj możesz napisać do Ani prywatnie — https://bit.ly/3IrMXq0
🏗 Buduj z nami Na Werandzie Studio! 👉 https://bit.ly/3zjupUz
Szukaj w treści odcinka
Tak naprawdę dzieci nasze, jak się urodziły, w ogóle jak poznałam Zbyszka, to też Zbyszek wtedy jeszcze był w kościele na zasadzie takiej, że to był jakiś taki epizod dwa, trzy razy.
Ja wiedziałam, że Zbyszek jest z rodziny, że wychowuje się w domu dziecka, że jest z rodziny patologicznej, ale to było na takiej zasadzie, że tata pił, a mama była chora.
Czyli wtedy po pijaku Zbyszek coraz więcej rzeczy mi mówił na temat swojej przyszłości.
po cesarce, więc ja byłam wycieńczona, byłam też i wystraszona, bo wszystkich specjalistów, podejrzenia o wodogłowie, o jakieś tam niedorozwoje, to po prostu był bardzo trudny dla mnie czas i jako mama po prostu skupiałam się na dzieciach i po czasie się dopiero, może nie zorientowałam, bo ktoś do mnie zadzwonił w nocy, jak Zbyszek był w delegacji, że czy wiem, gdzie jest mój mąż.
Bo Zbyszek wtedy stanął w prawdzie.
I jak Zbyszek wrócił, rzeczywiście nie zauważyłam jakichś symptomów takich, no bo czujna to byłam jak saper.
I Zbyszek cały czas, właśnie to był ten czas, jak się urodziła Marcysia, to on wtedy już coraz więcej zaczął sobie z tym alkoholem pozwalać.
To ja wracałam do domu, Zbyszek wracał nad ranem.
Ale później ja zauważyłam, że Zbyszek po prostu zaczyna, wychodzi na przykład do ogrodu, wraca cyknięty.
na co ma być wrażliwa, więc powiedział, że musi Zbyszek sobie znaleźć pasję.
Z tym, że on taki, Zbyszek ma taki charakter, że jak coś postanowi, to jest konsekwentny.
I to rodzice, którzy moi w ogóle, wiesz, ani nie internetowi, ani... I ja się zapytałam Zbyszka, mówię, Zbyszek, czy ty coś bierzesz?
I Zbyszek, pamiętam, że on wtedy upadł na kolana i zaczął strasznie szlochać.
Zbyszek tam coś szukał w internecie.
Ksiądz też był zdziwiony, bo ja zrobiłam sobie spowiedź generalną taką tu w Skierniewicach u księdza zaprzyjaźnionego, Zbyszek, u naszego księdza parafialnego.
Wtedy, pamiętam, nie było naborów jeszcze do wspólnoty, bo skończył się jeden, czekaliśmy rok, Zbyszek wtedy pracował w Belgii.
Siedem lat od doświadczenia, takiego tak pierwszego doświadczenia Miłości Bożej i pięć lat od kiedy jesteśmy w wspólności do luty, to takie miesiące, kiedy Zbyszek przestał pić.
U mnie, powiem Ci, że to było w długim procesie, dlatego że ja nie miałam Zbyszek na przykład z Eucharystią.
O, Izbyszek mówi, słuchaj, ksiądz to mnie zadzwoni, będzie mi umył nogę.
On stoi, widzę, stoi 12 krzesa, więc mówię, Zbyszek, wybierz sobie, które chcesz.
Zbyszek miał kiedyś epizod taki, że miał, masował, jeździł ludzi, masował jako masażysta.
Ale też Izbyszek w doświadczeniu miłości takiej Bożej, taką miał mądrość, że wszystko brał na klatę, tak?
Zbyszek tam wziął to wszystko na grzbiet.
Kiedy Zbyszek doświadczył właśnie tej pierwszej miłości Bożej, to zaczęliśmy dzieci ciągnąć właściwie do kościoła i to nie było zmiłuj się, po prostu taką dziecią sieczkę w głowie zrobiliśmy.
No i nie minęła doba, Zbyszek przyleciał na górę i zaczął się, modlił się tak i mówi, wiesz, mam przekonanie, że mam ci powiedzieć, Aniu, stań w wierze.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Jesteś bardzo dobrym dziełem Boga! | ZDROWA NAU...
26.08.2026 07:23
-
Jak odkryć swoje POWOŁANIE i przestać żyć cudzy...
24.08.2026 06:00
-
Byłam przekonana, że to jest idealna praca, a o...
20.08.2026 08:00
-
Jeżeli dzisiaj myślisz, że coś jest niemożliwe....
19.08.2026 06:00
-
Zawołałem: Panie ratuj, bo giniemy! Potem usłys...
17.08.2026 06:00
-
Kiedy przestałam kontrolować męża, nasze małżeń...
13.08.2026 08:00
-
Jeden Bóg w trzech Osobach. Jak to rozumieć? | ...
12.08.2026 06:00
-
Czy w gabinecie terapeutycznym jest miejsce na...
10.08.2026 06:26
-
Wytatuowany kulturysta nie pasuje do wiary? [SO...
06.08.2026 08:00
-
Dlaczego Boże obietnice zawsze się spełniają? |...
05.08.2026 06:00