Mentionsy

SBS Polish - SBS po polsku
SBS Polish - SBS po polsku
17.09.2025 03:26

Polacy o przyjęciu australijskiego obywatelstwa

17 września odchodzimy Dzień Australijskiego Obywatelstwa a zarazem 76. rocznicę daty od kiedy Australijczycy nie są już uważani za brytyjskich poddanych. Posłuchajmy, jak Polacy mieszkający od lat w Australii wspominają dzień nadania im obywatelstwa australijskiego...

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Australi"

Jak Polacy mieszkający od lat w Australii wspominają dzień nadania im obywatelstwa australijskiego.

17 września obchodzimy Dzień Obywatelstwa Australijskiego, jednocześnie świętując dzień, o którym Australijczycy nie są uważani za brytyjskich poddanych.

Zgodnie z prawem ludzie, którzy byli poddanymi brytyjskimi, urodzili się w Australii lub mieszkali tam przez 5 lat wcześniej, automatycznie stawali się obywatelami Australii.

Dopiero w 1967 roku nasz dokument tożsamości zaczęto nazwać paszportem australijskim.

To dla każdego Australijczyka czas na refleksję nad tym, kim jesteśmy i jakim krajem jesteśmy.

Historia narodowa Australii to podróż.

Pamiętam jak się uczyliśmy tekstu, ja się uczyłam, pamiętam jak się uczyłam tekstu hymnu australijskiego, którego nie zdałam.

Teraz się wzruszam przy polskim i przy australijskim hymnie.

Ja bardzo chciałem przede wszystkim to obywatelstwo otrzymać jak najszybciej, bo ja wyjechałem z Polski w 1992 roku i chciałem mieć ten australijski paszport.

Później wyjechałem do Australii, chcieliśmy pojechać na wakacje i to było po prostu takie priority number one dla mnie, żeby być zabezpieczony.

Cała ceremonia trwała krótko i ponieważ zdecydowałam się na osiedlenie w Australii, wydawało mi się to zupełnie naturalnym kolejnym krokiem.

Teraz, kiedy patrzę się na to z perspektywy lat, wydaje mi się bardzo to proste w porównaniu z tym, co kandydaci na obywatelstwo australijskie muszą dokonać.

wiedzę o Australii, o historii, o kulturze, o polityce.

Wtedy, w latach 80., ceremonia otrzymania australijskiego obywatelstwa była niezwykle prosta.

Całą ceremonię zaprzysiężenia na Albaterso wspominam bardzo, bardzo miło, ponieważ byłem zawsze pełen entuzjazmu dla Australii.

Otrzymanie obywatelstwa było bezcennym darem od rządu australijskiego, tym bardziej, że w momencie otrzymania obywatelstwa byłam już pracownikiem rządu federalnego Australii, Ministerstwa Imigracji i Spraw Ednicznych w Sydney.

Był to dla mnie bardzo ważny moment i przyznam szczerze, że była to taka niezwykła chwila przyjmowania obywatelstwa, ponieważ całe składanie tej przysięgi, że człowiek będzie naśladował te wzorce, które są tutaj w Australii, doceniał właśnie różnorodność kulturową.

Typowa, piękna, australijska postawa, więc tak, byłem dumny, że mogę przyjąć to w pełni.

To było na Randwick, tylko z mężem byliśmy, nie mieliśmy jeszcze tutaj rodziny, ale przyjmowaliśmy to tak bardzo uroczyście, dumnie oczywiście, jak nie wiem, ale pamiętam, że żeby rozbić tę całą atmosferę dumy i takiego podniecenia, od znajomych dostaliśmy, ja pamiętam, dostałam majteczki z flagą australijską, a Darek dostał czapeczkę taką z flagą australijską, znaczy mój mąż.

I to miałem, prawda, do wyboru czy na Konstytucję, czy na Biblię, wybrałem Biblię i to tym bardziej mnie tak jeszcze to podnosiło duchowo, że byłem przez to bardziej związany z Australią i czułem się bardziej Australijczykiem i przez swoją

To jest bardzo miłe dla mnie, że jestem Australijczykiem.

Co dla Ciebie oznacza być Australijką albo mieć obywatelstwo australijskie?

Posiadanie dokumentu australijskiego oznacza dla mnie odpowiedzialność, wielką odpowiedzialność za kraj, za wszystko co się tutaj dzieje, również uczestniczenie w finansach, płacenie taksu, wychowywanie dzieci na przyszłych obywateli Australii.

Jestem częścią kultury australijskiej i także sprawa paszportu, także mogę do wielu krajów jechać bez jakichś problemów i jestem dumna, że jestem Australijką.

Kocham Australię, lubię tutaj żyć.

Po całym świecie mogę jeździć na paszporcie australijskim, wracać do Australii z powrotem bez żadnego problemu.

Polskie, angielskie i australijskie.

Być w Australii, żyć bardzo dobrze, specjalnie dla ludzi na emeryturze.

Bardzo, bardzo dobrze się cieszę, że tu jestem w Australii.

Obywatelstwo australijskie to jest przywilej dla mnie.

Ale Australia jest moim domem, więc dla mnie to jest przywilejem, kiedy jest Dzień Australii, że mogę z wszystkimi dzielić się tą radością i przywilejem.

Dlatego, że tak naprawdę to wieńczyłoby całą moją drogę, jeśli chodzi od momentu, kiedy podjęłam decyzję, że chciałabym tu przyjechać, wybrałam ten kraj jako potencjalną przyszłą moją ojczyznę, aż do momentu, i to się wiąże z tym, dlaczego uważam, że chciałabym mieć obywatelstwo australijskie, że to da mi przyzwolenie i potwierdzenie tego, że tak naprawdę mam prawo tutaj przebywać.

Mam pełne prawa, oczywiście mam również obowiązki, ale że jestem witana jako nowy członek społeczeństwa i mam równe prawa, porównując do wszystkich pozostałych Australijczyków.

Rzeczywiście ten proces jest długi, on się wydłuża, coraz trudniejszy jest cały ten proces osiągnięcia obywatelstwa australijskiego.

Dla mnie obywatelstwo australijskie jest...

bycie Australijczykiem, ale ja osobiście czuję się Polką.

Mam dwa obywatelstwa, bo jadąc do Polski posługuję się paszportem polskim, a wjeżdżając do Australii posługuję się paszportem australijskim.

Dla mnie osobiście to bycie obywatelem Australii poprawia naszą pewność tutaj.

Wiadomo, że posiadanie podwójnego obywatelstwa to jest jeszcze lepsze i pozbawia nas takiej rozterki, czy się jest Polakiem, czy jest się Australijczykiem.

bo tak się czuje do tej pory, natomiast w pewnych sytuacjach mówimy, że jesteśmy Australijczykami, bo na przykład jak podróżujemy na paszporcie australijskim, no to trudno powiedzieć, że jest się Polką.

Czasami człowiek ma taką rozterkę, jak ogląda mecz między Polską a Australią, ale jeżeli nie ma już takiej rozterki, jeśli ogląda mecz po prostu piłkarski na przykład między Australią a Francją, bo wtedy się czujemy Australijczykami.

I poza tym myślę, że to jest bardzo dobry kraj do życia, Australia.

Myślę, że po tylu latach już czujemy się Australijczykami.

A nasze dzieci to myślę, że już się czują Australijczykami, chociaż muszę powiedzieć, że im mniejsze było dziecko, często mój syn czy moja córka mówili, że są Polakami, chociaż były urodzone tutaj.

ponieważ rdzennych Australijczyków mamy niewielu i są to aborygeni, natomiast cała reszta to są ludzie napływowi, więc myślę, że nikt się źle nie czuje w tym kraju.