Mentionsy

Rozmowy Rzeczpospolitej
Rozmowy Rzeczpospolitej
23.12.2025 09:00

„Dla niego władza jest celem”, mówi o Donaldzie Tusku Kamil Dziubka, autor książki "Kierownik"

- Trzeba odcinać emocje. Inaczej traktuje się relacje międzyludzkie na tym poziomie politycznym - tak Kamil Dziubka, dziennikarz, autor książki "Kierownik" mówił o Donaldzie Tusku.

Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 152 wyników dla "Tusk"

Czy Donald Tusk może jeszcze wygrywać wybory, czy może jednak powoli zgrał się?

Słuchaj, wściekł się Donald Tusk po przeczytaniu kierownika?

Wydaje mi się, że też te wszystkie opowieści o tym, że Tusk się co drugą godzinę wścieka, to są opowieści z mchu i poproci.

Tusk jest skórcynem.

Cenię go za to, Donalda Tuska, że można się od niego nauczyć skórcyństwa w polityce.

Kamilu, czy rzeczywiście Donald Tusk jest skór synem w polityce?

Dlatego, że i dlatego też Donald Tusk pewnie takich nowych relacji już za dużo nie buduje, bo on wie, że w pewnym momencie

no to lider jest liderem, a reszta, no bo zobaczmy, no tak naprawdę takie najbliższe otoczenie Donalda Tuska, gdybyśmy prześledzili ostatnie, nie wiem, dwie dekady, powiedzmy, od 2005 roku,

Ono jest dość wąskie i tam jest dosłownie parę osób, o których można powiedzieć, że cały czas byli z Tuskiem.

To prawda, ale nawet Ostachowicza cały czas z Tuskiem nie było, bo Ostachowicza w Brukseli nie było.

Ostachowicz nie wyjechał do Brukseli z Tuskiem.

Igor Ostachowicz, do którego jak słyszę urzędnicy w KPRM mówią, panie ministrze, on jest jednym z najczęstszych gości lotów Donalda Tuska, choć Tuskarz tak dużo już na przykład po kraju nie lata, do Sopotu jeździ samochodem.

No ale jak rozumiem, i to też jest trochę zarzut do Tuska, w polityce się mało zarabia.

No ale pod Tuskiem to się nie zmieni.

Donald Tusk ma taki stosunek...

U Tuska jest trochę inaczej.

U Tuska jest trochę inaczej, co uważam też nie jest do końca dobre.

Tusk, premier, ministrowie, posłowie?

Właśnie, ale ja słyszałem, bo trochę odchodzimy od Tuska, ale zaraz wrócimy.

Książka Kierownik to nie jest biografia Donalda Tuska.

Jeśli państwo nie czytali, nie widzieli, a zamierzają książkę kupić, to proszę wiedzieć, że to nie jest biografia, ale to jest wypełnienie pewnej luki w biografii Donalda Tuska.

Książki o Tusku jakieś tam powstawały w przeszłości, natomiast ten okres, który opisuję zaczyna się latem 2014 roku, kiedy Donald Tusk został wybrany na szefa Rady Europejskiej, kiedy wyjeżdżał z Polski.

Był moment, że nie tylko politycy PiS, tak mówiłem, przypominam, Ryszard Petru kiedyś powiedział, że Tusk uciekł do Brukseli, potem się z tego wycofywał.

W Platformie też mieli żal do Tuska, że ich zostawił.

Oni uważali, że Donald Tusk w ogóle nie przygotował tej partii na swój wyjazd.

bo ja zresztą byłem na tym szczycie Rady Europejskiej, na której Tusk został wybrany na szefa tej Rady, no to przecież my pamiętamy ten ostatni miesiąc, półtora przed tym wyborem, no to Donald Tusk do końca powtarzał, że on się nigdzie nie wybiera.

tylko dosłownie parę osób wiedziało, że coś się święci, że tam Piotr Serafin, który przecież zajmował się sprawami europejskimi u Tuska, coś wiedział, z kimś rozmawiał, coś załatwiał.

Natomiast to nie było takie... Zresztą Tusk podobno do końca w ogóle nawet w tym swoim całkiem bliskim otoczeniu w ogóle wykluczał możliwość wyjazdu

Natomiast przecież ja pamiętam wypowiedzi Donalda Tuska, który mówił, że on czuje taki sam vibe do polskiej polityki jak w 2007, jak w 2011 roku, że on chce się bić.

No tymczasem w ciągu kilkudziesięciu godzin okazało się, że Tusk się pakuje i wyjeżdża do Brukseli.

Natomiast pozostały kwestie wewnętrzne do załatwienia, których Tusk tak do końca nie załatwił, zostawił słabą Ewę Kopacz.

Zresztą ona była rzeczywiście członkinią Komisji Europejskiej wówczas w tym rozdaniu tak zwanym Tuskowym.

Co też świadczy o tym, jak ta partia była poukładana wówczas przez Tuska, że ona była jednak naturalnym następcą Tuska.

Ale Tusk uznał, że nie.

No właśnie, jeżeli chodzi o Ewę Kopacz, ona też jest przyjaciółką, bliską osobą Donaldowi Tuskowi, ale w pewnym momencie w książce opada taki cytat, że ona powiedziała, że Donaldzie teraz ja tutaj rządzę i Donaldowi się to nie podobało.

Skomplikowana jest ta relacja Ewa Kopacz z Donaldem Tuskiem, bo rzeczywiście jest tak, że oni mieli bliskie relacje i nawet no tak, rzeczywiście tam była mowa o jakiejś przyjaźni, nie wiem na ile rzeczywiście te relacje są takie dzisiaj w ogóle, natomiast zresztą Ewa Kopacz troszeczkę, mimo iż jest europosłanką, to jakoś tak mam wrażenie, że w ogóle jej nie ma.

Natomiast na pewno jest tak, że z jednej strony i ona była oskarżana o to, że właściwie o wszystko pyta Donalda Tuska, co nie było prawdą.

Zresztą jak rozmawiałem na potrzeby tej książki ze współpracownikami Tuska,

To oni mówili, no ale czy pan sobie wyobraża, że Donald Tusk ręcznie sterowałby Ewą Kopacz, mówił masz tego ministra powołać, tego masz odwołać, że to nie miałoby najmniejszego sensu.

No ale z drugiej strony Tusk jednak zostawiając Kopacz jakby mógł przypuszczać, że będzie miał jakiś wpływ, będzie miał stały dopływ informacji.

No i też Tusk, który wyjechał do Brukseli w tym pierwszym okresie, jednak miał mało czasu na zajmowanie się Polską.

Miałem i też wiem, że jest jedną z osób, które potrafią się postawić Tuskowi i potrafi powiedzieć coś nieprzyjemnego.

A zwykle ludzie z otoczenia Tuska tego nie robią i w większości są potakiewiczami.

Potakiwaczami oni też z czasów, kiedy ona była szefową resortu zdrowia, no tam też często dochodziło do pewnych napięć pomiędzy nią a Donaldem Tuskiem, więc takie mówienie o tym, że Kopacz była takim podnóżkiem Donalda Tuska, uważam, że jest dla niej krzywdzące.

Czy myślisz, że to już było i tak posprzątane i Donald Tusk nawet gdyby nie wyjechał, to nie wygrałby tych wyborów?

Niektórzy twierdzą, że rzeczywiście Tusk stwierdził, że pewien cykl się domyka polityczny.

Wtedy, kiedy Tuska w Polsce nie było.

Finał jest taki, my tego dzisiaj nie zweryfikujemy, że Tusk nie był wtedy twarzą tej porażki w 2015 roku, tylko twarzą tej porażki był Bronisław Komorowski.

Bo ten powrót Donalda Tuska przez długi czas był jednym z głównych tematów.

Mówiono o Tusku, kiedy Tuska nie było.

publiczną, nie zapominały o Tusku.

I tak sobie myślę, że jednak oni dużo temu Tuskowi zrobili, dodali, bo część społeczeństwa ma zakorzenioną niechęć do Tuska, bo jednak PiS mocno zainwestowało w to, żeby zniechęcić Polaków do premiera.

Na nie ile sam premier zrobił, sam Tusk.

No tak, tylko że jeżeli w wiadomościach, zresztą trwa proces w tej sprawie, jeżeli w wiadomościach przez setki wydań można było zobaczyć tę wypowiedź Tuska, ten fragmencik Für Deutschland, no to to było takie świadome budowanie tego obrazu Tuska, który jest Niemcem.

Zresztą jeden z wnuków Tuska miał go kiedyś spytać, dziadku, czy to prawda, że ty jesteś Niemcem?

Więc ja się też nie dziwię, że Tusk pozywał i Olechowskiego i też Sakiewicza za okładkę.

To jakby sugerujące, że Tusk jest wcieleniem Hitlera.

Były gorsze okładki zdjęcia, gdzie Tuska, czy tam wklejano jego twarz, czy jakaś podobna osoba była, która wykonuje wyrok na kimś w niemieckim mundurze i tak dalej.

Ale ja też pamiętam, a propos okładek, pamiętasz okładkę z takim Tuskiem w prywatnym dżecie z kieliszkiem w ręku, Tusk już nie wróci.

Ale ta okładka zrobiła potem karierę w momencie, kiedy Tusk rzeczywiście do tej polityki polskiej wrócił.

Bronisław Komorowski, który potrafił się postawić Tuskowi i co też było dla niego zaskakujące, bo Komorowski w pewnym momencie postawił na Schetynę.

Tak to zostało załatwione, że Tusk jeszcze go rekomendował osobiście na marszałka Sejmu w Zmównicy.

No jest też Bruksela i myślę, że tu jest cały rozdział o tym, jak Tusk żył w Brukseli.

To znaczy, no pojawiła się książka szczerze samego Donalda Tuska, która jest... Boję się, uśmiechamy, kiedy wymieniasz tytuł szczerze.

Tak, bo Tusk tak do końca tej książki w ogóle nie pisał, prawda?

Wydaje mi się, że nie, że ta książka go pokazuje Tuska trochę, no nie takim, jakim on jest naprawdę.

właśnie tego powrotu, to znaczy albo moment, o którym wszyscy myśleli, że Tusk wróci, to jest ten 2019 rok, kiedy Tuskowi się kończyła druga kadencja w Radzie Europejskiej.

Pamiętamy, że Tusk raz kandydował, przegrał z Lechem Kaczyńskim i bardzo to przeżył psychicznie.

Tusk wtedy nie poszedł na koalicję z PiS-em.

Natomiast Tusk jakby też wiedział, że prawdziwa władza jest w kancelarii premiera.

Dzisiaj widzimy to po Karolu Nawrockim, który jest rzeczywiście takim utrapieniem dla rządu Tuska.

badania, które miałyby odpowiedzieć na pytanie, czy Tusk ma jakieś realne szanse.

To znaczy w tym 19 roku, kiedy Tusk kończył drugą kadencję w Brukseli, no to PiS było właściwie w apogeum poparcia dla siebie.

Natomiast wracając do tego 2019 roku, Tusk wiedział, że to jeszcze nie jest ten moment i że PiS jest zbyt silny.

Natomiast to nie była praca dla polityki o tym temperamencie, co Donald Tusk.

Tusk to wszystko miał.

Żart, ale pytanie, czy Tusk był jednym z tych polityków, z którym inni chcieli sobie robić...

Nie dzięki Tuskowi, albo Kaczyńskiemu, czy Morawieckiemu, ale dzięki temu, co myśmy zrobili przez tych ponad 35 lat.

Natomiast Tusk jest jednak liderem kraju średniego na skalę europejską.

Tusk na pewno...

Pamiętajmy, że Tusk się, można powiedzieć, nauczył tego języka w takim dość późnym wieku, co też nie jest łatwe.

Wrócił Tusk do Polski, zbudowany całkiem nieźle, jeżeli chodzi o pozycję europejską, po tym jak był szefem Rady, chociaż Prawo i Sprawiedliwość cały czas w niego strzelało i nazywali go, wyśmiewali jak właśnie tego...

Sam Jarosław Kaczyński chyba, Lech Kaczyński mówili, że Tusk nigdy nie kradł, jemu na pieniądzach specjalnie nie zależało, ale tutaj jakieś zaplecze finansowe musiał zorganizować chociażby dla swojej rodziny i to mu się udało.

pod tym względem, nie wiem, jakiś nadużyć, na Tuska nic nie ma.

Nawet jak pojawiła się sprawa Sławomira Nowaka, bliskiego współpracownika swego czasu Tuska, no to wiadomo było, że Tusk z tym nie ma nic wspólnego.

Nie, no ale poza tym Tusk się bardzo szybko odciął od niego, prawda, kiedy pojawiła się słynna sprawa zegarkowa, czyli zegarka dość drogiego, którego Nowak nie wpisał do świadczenia majątkowego.

Natomiast Tusk rzeczywiście zarobił w tej Brukseli pieniądze i to całkiem spory.

Ja myślę, że też ta rodzina Tuska, znaczy po pierwsze, i Tusk też o tym mówi, oni wiedzą, kim jest ich ojciec, to znaczy wiedzą, z czym się ta robota wiąże, więc to też nie jest tak, że oni, że oni, że nie wiem, że to nagle czyjś ojciec zajmujący się przez całe życie czymś innym wchodzi do polityki i teraz ta rodzina

Ale oczywiście oni na pewno mieli prawo mieć jakąś traumę po latach, kiedy Tusk był premierem, był ostrzeliwany z każdej strony.

Natomiast myślę, że tych przyczyn, dla których Tusk wrócił do kraju było kilka.

Albo wysoki komisarz do spraw uchodźców, więc okej, dla Hołowni to by było coś, ale to Tusk nie wiem, mógłby zostać może sekretarzem generalnym NATO, sekretarzem generalnym ONZ, natomiast te cykle polityczne jakby nie składały się na to, żeby Tusk mógł taką funkcję pełnić.

Więc można zrobić manewr, uwaga, na Tuska z początku XXI wieku, czyli wyprowadzamy z Unii Wolności ludzi tych najlepszych i robimy nową partię.

Mało kto już pamięta ten ruch, który Tusk wykonał wobec Bronisława Geremka z

Więc właściwie też ciekawe, no bo Borys Budka sam w pewnym sensie poprosił o to, żeby Tusk wrócił.

Natomiast, ale to też ciekawe, że Tusk jak wracał do Polski, czy toczył się ten proces też wbrew Trzaskowskiemu, bo Trzaskowski się bardzo późno dowiedział o tym, że Tusk wraca, no to Tusk nawiązał kontakt z Grzegorzem Schetyną.

z którym generalnie nie rozmawiał, mieli bardzo rzadkie kontakty, nawet jak Schetyn był szefem tej partii i siłą rzeczy spotykali się na zjazdach Europejskiej Partii Ludowej, no to Tusk nawiązał z nim kontakt, chciał z nim rozmawiać, bo on też do końca nie widział do jakiej partii wraca, to znaczy miał kontakt z Kierwińskim, który oczywiście był...

Natomiast Tusk ewidentnie potrzebował jeszcze zewnętrznego źródła informacji, a Schetyna wiedział, co w trawie piszczy.

No i Tusk też tak trochę chyba wtedy mamił Schetynę, że może znowu wznowimy współpracę.

To, co Tusk chciał od Schetyny wyciągnąć, to wyciągnął.

Ale to też jest, wrócił trochę ten model Tuska, bo o Tusku się mówiło, że on angażuje się w projekty, co do których ma pewność, że są skazane na sukces.

Tusk wracał do partii, która słaniała się na nogach.

Szymon Hołownia, zresztą Hołownia moim zdaniem nigdy tego powrotu Tuskowi nie wybaczy, bo Tusk tak naprawdę zrujnował plany Hołowni na bycie liderem wówczas opozycji.

To prawda, ale przecież po powrocie Tuska i zresztą Hołownia o tym publicznie mówiła, też to w książce opisuje, no był pomysł zrobienia tej partii czterdziestolatków.

i były rozmowy z Trzaskowskim, już po powrocie Donalda Tuska i Kosiniakiem Kamyszem.

Kosiniak jest lojalny wobec Tuska.

Więc Tusk wrócił do partii, która była w trudnej sytuacji i nie był skazany na sukces.

Natomiast bez Tuska, moim zdaniem, tego sukcesu by nie było.

Gdyby Tusk nie wrócił do Polski, Prawo i Sprawiedliwość prawdopodobnie rządziłoby trzecią kadencję?

Wygrali, kiedy Tusk był liderem Platformy, więc myślę, że tak.

Natomiast ewidentnie powrót Tuska lekceważony przez PiS, bo ja pamiętam rozmowy moje z politykami PiSu z tego okresu, z roku 2021.

Oni mówili, nie, Tusk to jest w ogóle zgrana karta.

Mało dzisiaj już kto pamięta, ale właśnie media publiczne wtedy cały czas atakowały Tuska, którego nie było w Polsce.

Że ten Tusk już nie jest tak niechętnie postrzegany przez część Polaków.

Pamięć wyborcy jest bardzo krótka i nawet jeżeli Tusk miał swoje przewiny w postaci podwyższenia wieku emerytalnego.

Zresztą ostatecznie zaorało to PiS, robiąc dokładnie to samo, co Tusk.

Pamięć wyborcy jest krótka i kiedy Tusk wracał do Polski, to na rynku byli już nowi wyborcy, którzy w ogóle nie pamiętali tych rządów Donalda Tuska.

samo dostało, można powiedzieć, obuchem w łeb tą samą kartą, bo ta afera wizowa spowodowała, że Tusk potrafił odwrócić kompletnie narrację w tym temacie.

Więc Tusk też miał szczęście.

To znaczy, że rzeczywiście po powrocie Tuska do Polski, no przecież mógł zrobić z Trzaskowskim właściwie co chciał, no bo przecież w pewnym sensie Tusk wrócił wbrew Trzaskowskiemu.

I na pewno było tak, że przypomnę, że Trzaskowski chciał rywalizować z Tuskiem o szefostwo partii, kiedy Tusk wracał.

Nawet odbyła się dzień przed tą Radą Krajową, czy konwencją, na której Tusk oficjalnie wrócił do partii.

Odbyło się takie spotkanie, na którym Trzaskowski próbował odpytywać Tuska, a Donald w ogóle co ty chcesz tu robić, jakie ty masz plany.

Tyle, że było tyle czynników, których moim zdaniem albo koalicja nie przewidziała, albo sam Donald Tusk nie zauważył, że te wybory zostały...

Donald Tusk miał problem z tą przegraną Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich.

Ja pamiętam chociażby wywiad Tuska w Polsacie z Bogdanem Rymanowskim.

Donald Tusk w końcówce na pewno nie pomógł, choć pewnie bardzo chciał pomóc, ale wyszło jak wyszło.

I oczywiście porażka Trzaskowskiego jest porażką Tuska, bo...

Oczywiście w kategoriach polityki wewnętrznej w Platformie no to można powiedzieć, że porażka Trzaskowskiego bardzo wzmocniła też Tuska właśnie wewnętrznie.

To znaczy dzisiaj nikt już nie ma wątpliwości, że tam król jest jeden, więc pod tym względem to jest jakiś plus dla Tuska, natomiast z pewnością wolałbym mieć Trzaskowskiego w Pałacu Prezydenckim, a nie Karola Nawrockiego, z którym

Jak sobie Tusk poradzi?

Dzisiaj widzimy, że Tusk podjął rękawice, nie odstawił nogi.

I zresztą po pierwszych takich dniach, tygodniach, kiedy widać było, że Tuskowi ciężko jest się w tej sytuacji odnaleźć, choć on oczywiście trzymał gardę i trzymał, można powiedzieć...

Tusk wiedział o nim różne rzeczy, no bo to jest człowiek z Gdańska,

Głosowanie przeciw Tuskowi, głosowanie nie chcieli Trzaskowskiego.

Po czym sam zaczął kilka rzeczy mówić, że to nie jest tak, że Donald Tusk nie wiedział, co się tam dzieje.

To też nie najlepiej by świadczyło o samym Donaldzie Tusku, że on nie wiedział.

Ale Tusk wiedział, no musiał wiedzieć.

Są tacy, którzy twierdzą, że w ogóle kluczowe decyzje w kampanii Trzaskowskiego zapadały na spotkaniach z Donaldem Tuskiem i z jego ludźmi.

Myślę, że we wszystkich tych opowieściach jest sporo prawdy, że i Nitras tym sterował, ale też, że Tuski i jego otoczenie dobrze wiedzieli, co się w tej kampanii dzieje.

Tusk się otrząsnął w końcu po tych wyborach przegranych.

Ja pamiętam, jak PiS za tak zwanych pierwszych rządów Tuska przez lata...

Ale żółwiem będzie Koalicja Obywatelska, żółwiem będzie Tusk?

Inna sprawa, że moim zdaniem Kosiniak jest bardzo lojalny wobec Donalda Tuska.

Widziałeś wcześniej, że Donald Tusk wepchnął Kaczyńskiego w ramiona Lepera i Giertycha, a teraz wpycha w ramiona Męcena i Brauna?

Wpycha w tym sensie, że on widzi co się dzieje, to znaczy on widzi, że PiS traci na rzecz Brauna wyborców i jakby to jest oczywiste, nie traci na rzecz Konfederacji Męcenowskiej, to jest trochę jednak inny wyborca, ale traci na rzecz Brauna, no więc trudno, żeby Tusk tego retorycznie nie wykorzystywał,

Przecież Jacek Sasin powiedział, że oczywiście on woli Brauna niż Donalda Tuska.

Natomiast ewidentnie jest tak, że Tusk będzie przedstawiał taką alternatywę.

Już nawet nie Kaczyński, już teraz jest Braun z Nawrockim, bo w ogóle dla Tuska też taka opowieść, że Kaczyńskiego nie ma jest też bardzo wygodna.

Trudno mówić o Tusku, że jest wygranym.

Może jakiś został portret w tej salce, w której Karol Nawrocki przyjmował Donalda Tuska i to wszystko.

Donald Tusk powiedział, że on będzie występował za dość uczynienie.

A co do Donalda Tuska, no to Tusk będzie dalej robił to, co robi, czyli konsolidował poparcie wokół Koalicji Obywatelskiej.