Mentionsy
Rzecz o książkach | „Ciao, Goethe!”: Jacek Cygan w podróży do Włoch śladami literatury
Poeta, prozaik i autor tekstów piosenek Jacek Cygan ruszył tropem Goethego przez Włochy. W nowym odcinku podcastu Rzecz o książkach opowiada o książce „Ciao, Goethe!”, w której połączył dziennik z eseistyką, podróż z literaturą, a niemieckiego klasyka z polską wrażliwością.
Jacek Cygan, znany z niezliczonych hitów polskiej muzyki, w ostatnich latach coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w literaturze. Jego nowa książka „Ciao, Goethe!” to zapis wieloletniej, osobistej wyprawy do Włoch: po śladach autora „Fausta”.
Podcast powstał we współpracy z internetową księgarnią Nexto, dystrybutorem e-booków, audiobooków i prasy.
Szukaj w treści odcinka
Kupił bilety do wszystkich muzeów i w Muzeum Goethego, w One House, tam gdzie on mieszkał, a teraz są dwie części, czyli jedna jest taka multimedialna, nowoczesna, a ten cały jego dom został zachowany z jego łóżkiem, z wyjściem do ogrodu.
Ja na przykład, wracając jeszcze do tego Goethego, myślę sobie tak, no muszę przeczytać tego Wilhelma Meistra, prawda?
I w nawiasie naśladowanie z Goethego.
Poetów jest więcej w tej książce, bo oprócz samego Goethego, wspomnianego Mickiewicza, Tasso, pojawiają się na kartach ciało Goethe także Wolkenstein, Josip Procki, Ezra Pound, wszystko w kontekście włoskim oczywiście.
Tak samo jak sięgam do Maraja, który napisał krew świętego Januarego i właściwie jego spostrzeżenia, refleksje o ludzie na polu są bardzo podobne do Goethego.
Ja zostawiłem sobie pytanie na koniec, bo tu jest też, wydaje mi się, potencjał na inną książkę, ale tak jak pan mówi, te skojarzenia otwierają się, jak w zacytowanym przez pana fragmencie Herberta, że coś... Robi go coś z Goethego albo z Bayrona.
Ale Goethe nie był chyba typem Sybaryty, albo przynajmniej nie chciał pozostawiać potem śladu literackiego.
i wydał ją chyba w 1800, napisał w 24, bo on był wywieśnikiem Goethego, a ona wyszła chyba w 49 w Paryżu, 1800, to na przykład m.in.
No Goethe tego nie robił.
Zresztą Goethe, i wracając do niego, jak wrócił z Rzymu...
Naturalnie ja w książce nawiązuję do takiej słynnej miłości Goethego, kiedy przyjechał do Weimaru, miał 25 lat i spotkał baronową Charlotte von Stein.
Goethe pisał, nie jestem osobą pojedynczą.
Pokój Goethego, gdzie miał biurko i pisał, sąsiaduje z sypialnią tej Szarloty von Stein, baronowej.
No może drugiego z najważniejszych, bo Goethe mówi tak, pytają mnie, kto był większym poetą, ja czy Schiller, którego Goethe sprowadził do Weimaru i mieszkał tam 500 metrów od niego w innym domu.
Ale oczywiście to też są dzieje niebywałe tej przyjaźni i najpierw trochę zazdrości, a potem robili razem piękne rzeczy, aż Schiller młodszy niestety umarł wcześniej, a Goethe sobie kazał sprowadzić jego czaszkę, którą się zachwycał.
I też chciałbym może odejść od takich ram sztywnych, że tutaj jednak musiałem się trzymać pewnych historii, tego jakie było życie Goethego, jacy byli ludzie w jego życiu, to co napisał, z czym się spotkał w tej podróży.
Ostatnie odcinki
-
Rzecz o geopolityce | Indie i Chiny – wielkie s...
21.02.2026 19:00
-
Powiedz to kobiecie | Mroczna prawda o literatu...
21.02.2026 16:00
-
Posłuchaj Plus Minus | Nie będzie łatwego zakoń...
20.02.2026 17:00
-
Polityczne Michałki | W PiS jak w „Sukcesji”, B...
20.02.2026 16:15
-
Twój Biznes | UE stawia na europejskie produkty...
20.02.2026 05:00
-
CFO Excellence Awards | Czekaj, Adamed: Finanse...
19.02.2026 20:00
-
Twój Biznes | Opłacalność SAFE, przyspieszenie ...
19.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Firmy wracają do rekrutacji, rozm...
18.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Rząd rusza z promocją zbrojeniówk...
17.02.2026 05:00
-
Szkoła na nowo | Kompas Jutra mimo weta. Barbar...
16.02.2026 11:00