Mentionsy
Powiedz to kobiecie | Dr Wanda Baltaza o długowieczności: Ważny jest sen, a najlepszym deserem – spacer
Longevity nie oznacza po prostu „żyć jak najdłużej”, ale wydłużać życie w dobrym zdrowiu – fizycznym i psychicznym. W podcaście Anny Zejdler Powiedz to kobiecie mówi o tym dr. Wanda Baltaza, doktor nauk o zdrowiu i nauk medycznych, dietetyk kliniczny, wykładowczyni Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz WSIiZ.
Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Rozdziały (11)
Podczas odcinka rozmawiamy z doktor Wanda Baltazą o pojęciu longevity i czynnikiach wpływających na długowieczność.
Doktor Wanda Baltaza wyjaśnia, że kluczowe są zdrowy styl życia i dieta, a nie tylko geny.
Doktor Wanda Baltaza omawia znaczenie zdrowego odżywiania i regeneracji, podkreślając znaczenie dobrego snu.
Rozmowa o znaczeniu snu dla zdrowia i regeneracji, podkreślając potrzebę dobrej jakości snu.
Doktor Wanda Baltaza omawia zdrowe odżywianie i znaczenie utrzymania relacji międzyludzkich dla zdrowia.
Rozmowa o dozwolonych i niedozwolonych produktach w diacie zdrowej, podkreślając znaczenie jakości produktów.
Doktor Wanda Baltaza omawia znaczenie zdrowego stylu życia i utrzymania relacji międzyludzkich dla zdrowia i długowieczności.
Zakonczenie rozmowy, podkreślając znaczenie snu i relacji międzyludzkich dla zdrowia i długowieczności.
Doktor podkreśla znaczenie regularności w codziennym rutynie, takich jak sen, posiłki i aktywność fizyczna.
Rozmowa o suplementacji, jej prawidłowym użyciu i znaczeniu dla zdrowia.
Analiza stresu i jego wpływu na zdrowie, podkreślenie znaczenia nauki radzenia sobie z nim.
Szukaj w treści odcinka
Podcasty Rzeczpospolitej.
Dzień dobry, to jest kolejny odcinek podcastu Powiedz to kobiecie, a dzisiaj moim gościem jest doktor nauk o zdrowiu i doktor nauk medycznych Wanda Baltaza i rozmawiać będziemy o długowieczności.
Dzień dobry pani Wando.
Dzień dobry pani Wanda.
Co dokładnie oznacza pojęcie longevity?
Jakie czynniki najbardziej wpływają na naszą długowieczność?
Longevity brzmi bardzo, myślę, że tak posz i tak tajemniczo.
Modnie.
Modnie, bo to się zrobiło super teraz takie fajne i jakby jest trendy wręcz jakby wiedzieć albo być w nurcie longevity.
Natomiast tak naprawdę w longevity nie chodzi tylko o długowieczność, bo zazwyczaj do tego to sprowadzamy, tylko chodzi o to, żeby maksymalnie wydłużyć lata naszego życia, ale w dobrym zdrowiu.
Bo teraz jak obserwujemy nawet po naszym społeczeństwie, co z tego, że my bardzo często dożywamy osiemdziesiątego czy dziewięćdziesiątego roku życia, jak często to ostatnie dwadzieścia lat, to są spacery od lekarza do lekarza i to nasze zdrowie jest coraz gorsze.
Też podupadamy oczywiście psychicznie, gorzej się czujemy.
Więc tak naprawdę jeżeli chodzi o to longevity to
Chcemy żyć dobrze, długo i cieszyć się tym życiem.
Myślę, że to jest takie najważniejsze.
A to jakie czynniki na to wpływają?
Czynników oczywiście jest mnóstwo, natomiast wszystkie badania pokazują, że trochę nie jest tak, jak nam się wydawało, bo my, zwłaszcza w Polsce, lubimy zwalać na geny, że ja mam geny grubych kości, że ja mam takie geny, że muszę mieć dodatkowe kilogramy, a to nie do końca o to chodzi, bo okazuje się, że tak naprawdę najważniejszy jest nasz styl życia, czyli wszystko to, na co mamy wpływ.
No właśnie, bo badania pokazują, że dzisiaj kobiety żyją średnio 80 lat, 82 lata względem np.
lat 50., kiedy żyły około 60 lat, czyli żyjemy o 20 lat dłużej.
No więc musi być to zasługa jednak zdrowego stylu życia, a nie tylko genów.
Więc jakie nawyki te codzienne są najważniejsze w utrzymaniu organizmu w dobrym zdrowiu przez długie lata?
Oby to zawsze były te zdrowe właśnie nawyki, ale wiemy, że jest różnie, tak?
Oczywiście też jakby nawet dostęp do medycyny, tak?
Czy w ogóle do służby zdrowia, jak to się ładnie mówi, jest też takim faktorem, który wydłuża nam te lata życia.
Natomiast jeżeli chodzi o ten styl życia, musimy pamiętać o tym, że tutaj tych elementów mamy kilka.
Oczywiście, jako dietetyk, wiadomo, że zawsze będę podkreślała znaczenie żywienia, ale to nie tylko jest moje, powiedzmy, takie zboczenie zawodowe, tylko też badania pokazują, że tak naprawdę 60% wszystkiego to, co robimy, zaczyna się na talerzu.
Czyli ta dieta faktycznie ma ten wpływ taki super istotny.
I o tym, jaka to będzie dieta, to jeszcze sobie więcej powiemy, natomiast musimy pamiętać, że jedzenie to jest numer jeden.
I tutaj moglibyśmy dyskutować, ale no bez jedzenia nie przeżyjemy.
Numer dwa, oczywiście też to co pijemy, no bo to się będzie łączyło, nasza aktywność fizyczna, oczywiście też to jak funkcjonujemy w społeczeństwie, budowanie w ogóle takich sieci relacyjnych ma niesamowicie duże znaczenie, ale niczego z tych rzeczy nie osiągniemy, nawet dobrostanu, a może przede wszystkim dobrostanu psychicznego, jeżeli nie będziemy spać i się regenerować.
No właśnie, mówiła Pani o tym w jednym ze swoich podcastów, że regeneracja i odpoczynek są kluczowe dla naszego zdrowia, ale myślę, że nie każdy z nas rozumie, na czym polega właściwa regeneracja i czym jest ten dobrze pojęty wypoczynek, bo też większość z nas myślę, że nie umie odpoczywać i odłączyć się od zawodowych obowiązków i wyłączyć głowy i organizmu tak, żeby on się właściwie zregenerował, więc co musimy robić, żeby dobrze odpoczywać?
Myślę, że to co pani powiedziała to jest bardzo ważne, bo faktycznie myślę, że to jest taka trochę choroba naszych czasów, że my nie wiemy jak o siebie zadbać.
I tutaj niestety muszę użyć tego okropnego pojęcia uwielbianego przez wszystkich specjalistów, czyli to zależy i dla każdego musimy pamiętać, że te zlecenia są czymś kompletnie innym.
Jeżeli chodzi o sen, jeżeli chodzi o odpoczynek, tutaj musimy pamiętać, że to, że na chwilę usiądziemy, albo że usiądziemy z telefonem i sobie poscrollujemy, to wcale nie jest dla nas odpoczynek.
Jeżeli wracamy do domu, myślimy o pracy, denerwujemy się, albo idziemy na bardzo ciężki trening, albo mamy nawet za dużo treningów, czy robimy za dużo w życiu, to może się okazać, że to wcale nie będzie działało na nasze zdrowie, tylko wręcz przeciwnie.
Długi sen nie zawsze musi być snem dobrym, dlatego że sen, żeby był dla nas wartościowy, powinien być snem regeneracyjnym.
Czyli ile powinien trwać?
To też jest bardzo zależne, dlatego że te badania, które mówiły o tym, że powinniśmy spać 7-8 godzin, były ogólnie wykonywane na mężczyznach i okazuje się, że kobiety często mają inne tak naprawdę potrzeby tego organizmu.
I tutaj jakby schodzimy do tego, co w ogóle w tym nurcie longevity jest niesamowicie istotne, a mianowicie można powiedzieć, że taka prewencja, samoobserwacja i uczenie się swojego organizmu tak, żeby można było jak najwięcej zebrać danych po prostu i dopiero nad tymi danymi pracować.
Oczywiście tutaj jakby specjalnie trochę tak to upraszczam do takiego bardzo zimnego języka.
Natomiast oczywiście tutaj wszystko będzie miało znaczenie, czyli to jak my się czujemy, jakie mamy emocje, co lubimy, czego nie lubimy.
Dlatego, że żeby żyć dobrze i długo, my musimy być szczęśliwi.
Czyli musimy dojść do takiego momentu, gdzie to co jest na naszym talerzu,
Będzie sprawiało nam przyjemność, a nie, że będziemy po coś sięgać, czy coś jeść.
No a większość z bardzo zdrowych rzeczy, to nie są rzeczy najsmaczniejsze, to musi pani przyznać.
Oczywiście wybory są trudne, jeśli chodzi o talerze zdrowe.
Bywają, ale też jeżeli byśmy mieli świadomość, co możemy zrobić z tymi rzeczami, żeby one były trochę smaczniejsze, no to już generalnie można naprawdę zmienić bardzo dużo w swoim życiu.
Trochę mam takie wrażenie, że my ciągle mówimy o tym, że tak bardzo chcemy walczyć o to długie życie, a trochę gdzieś tracimy ten czas tu i teraz, ten, który mamy teraz.
Dokładnie, tą radość, to takie na przykład celebrowanie i cieszenie się życiem.
I jakby naukę, trochę się jakby odłączamy w ogóle od tego naszego organizmu, od naszego ciała, zatracamy się w tym pędzie i tak bardzo chcemy coraz więcej, że przestajemy zauważać te takie drobne niuanse, to taki krzyk delikatny, gdzieś tam szepty naszego organizmu, że coś jest nie w porządku.
Powiedziała pani, że ten wątek zdrowego odżywiania jest niezwykle istotny w zachowaniu dobrego zdrowia.
Bo dzisiaj myślę, że wiele osób stara się zdrowo odżywiać, ale każdy to zdrowe odżywianie rozumie nieco inaczej.
Więc zdrowe odżywianie na czym powinno polegać?
Czy to jest stosowanie konkretnej diety?
Czy to jest słuchanie własnego organizmu?
Czasami organizm może niewłaściwe nam podpowiedzi dawać.
W Polsce każdy organizm nie ma magnezu, dlatego potrzebujemy dużo czekolady.
Zawsze się śmieję, że pacjenci z tym przychodzą.
Teraz szczęściej mówimy o tym, że nie jesteśmy tylko tym, co jemy, ale tym, co wchłaniamy.
Dlatego, że jeżeli mówimy o żywieniu, tutaj znowu bardzo duży faktor to jest stan naszego organizmu.
Dlatego, że jeżeli nasz organizm nie jest odpowiednio zadbany, to nawet jeżeli będziemy mieli najlepsze, najcudowniejsze rzeczy na talerzu, to może się okazać, że one nam też będą szkodzić.
Jeżeli chodzi w ogóle o ten nurt longevity, o to żywienie jakby zgodnie z zasadami długowieczności, tutaj przede wszystkim największy nacisk stawia się na to, żeby to była dieta faktycznie dopasowana do naszych potrzeb, a pamiętajmy, że dla każdego to jest kompletnie coś innego.
Oczywiście tym, co jest najzdrowsze i takie modele, po które się sięga, to są te modele diety śródziemnomorskiej.
Czyli jednak to, żeby było kolorowo, żeby było smacznie, ale żeby też było lokalnie.
Co oznacza, że na przykład żyjąc w Polsce wcale nie musimy jeść granatów i sięgać po jakieś super fancy superfoods, tylko że jak zjemy swoje lokalne kiszonki zrobione z ogórków, które urosły na naszym terenie, to też jest super.
Natomiast w zasadzie, tak jak sobie troszkę plotkowałyśmy jeszcze przed wejściem do studia, dużym problemem współczesności jest to, że w zasadzie ciężko określić, co jest tak naprawdę zdrowe.
Bo większość produktów jest zanieczyszczona.
Oczywiście, że jest zanieczyszczona, tylko że znowu z drugiej strony jakby wiemy, że tak jest.
To jest troszeczkę taka bolączka naszych czasów, że i stan naszego klimatu, stan naszego środowiska,
Woda, kwaśne deszcze właśnie, czy stan zanieczyszczenia gleby, to są rzeczy, których nie ominiemy, tak?
Jeżeli zależy nam nawet na bardzo ekologicznych, dobrych produktach, to też nie zawsze jest powiedziane, że ten produkt akurat nie będzie obfitował na przykład w azotyny, które też mogą być dla kogoś dużo bardziej szkodliwe.
Dlatego tutaj tak naprawdę ważniejsza jest taka świadomość i trochę podchodzenie taką metodą zdrowego rozsądku mimo wszystko, brak takiego ostracyzmu dużego, bo to jednak też będzie bardzo negatywnie wpływało na nasz organizm i jednak posługiwanie się tą metodą 80 do 20, czyli przez 80% czasu staramy się dokonywać mądrych wyborów, dbać o to, żeby tych warzyw było jak najwięcej, idealnie połowa naszej porcji, żeby były dobre źródła białka, żeby były dobre tłuszcze, przede wszystkim te o działaniu przeciwzapalnym, czyli te tłuszcze roślinne,
Ale też żebyśmy na przykład nie wykluczali węglowodanów, jeżeli nie mamy do tego żadnych wskazań na przykład, tak?
A wiadomo, że my lubimy tak podążać za trendami.
A te 20% czasu to jest taki miły bufor dla nas samych i dla naszego organizmu, że jak mamy ochotę wyjść z przyjaciółmi, zjeść coś dobrego, pójść na croissant teraz na jakiś czas na śniadanie, to to są te momenty, kiedy możemy to zrobić.
No właśnie miałam panią zapytać o ten gluten, cukier, mięso.
Czy dopuszcza pani te opcje?
Ależ oczywiście, że dopuszcza.
No pewnie, że tak, tylko że to wszystko jakby znowu chodzi o jakość.
Ja bardzo często powtarzam swoim pacjentom, ale żeby nie było, sobie samej również.
Jeżeli mam ochotę zjeść super rogalika albo jakieś przepyszne lody pistacjowe, to staram się zawsze wybierać coś, co będzie najfajniejszej jakości, do jakiej mam dostęp.
Czyli zamiast kupnego jakiegoś byle jakiego rogalika, który będzie w folii zapakowany i który leżał nie wiadomo ile czasu i ma termin przydatności,
Dłuższy niż większość konserw, no to wiadomo, że nie możemy się spodziewać czegoś, co będzie smaczne i naturalne.
Ale jeżeli pójdziemy do jakiejś cudownej cukierni czy piekarni, czy jesteśmy akurat w Paryżu, no to grzech tak naprawdę nie spróbować.
Więc tutaj to chodzi o to, żeby na tyle wspierać swój organizm, na tyle go obserwować, żeby te drobne rzeczy się pojawiały.
I teraz znowu, no cukier cukrowi nie jest równy, bo jeżeli ten cukier się będzie pojawiał, powiedzmy, i będzie stanowił mniej niż 5% udziału energetycznego naszej diety, to okej, jakby ma prawo się pojawić, tak?
My lubimy teraz demonizować wszystko, co słodkie, czyli też owoce, czy miody i tym podobne rzeczy, tylko znowu tutaj wracamy do tego, że to chodzi o zdrowy rozsądek, bo zupełnie inaczej będziemy rozmawiały, jeżeli przychodzi na przykład osoba, która ma
Kto ma nadwagę, czy otyłość, ma rozregulowany cały układ hormonalny, czy gospodarkę węglowodanową, tą glukozowo-insulinową wpływającą na metabolizm węglowodanów, nie będzie się ruszała, będzie miała depresję, no to wiadomo, że zaczynamy z zupełnie innego punktu funkcjonowania niż osoba, która jest świadoma i od zawsze o siebie dbała, tak?
Więc jakby tutaj ten system takich można powiedzieć zakazów, nakazów nie do końca się sprawdza.
Tutaj raczej chodzi o to, żeby podążać tęczą i raczej jakby wiedzieć, że nie ma czegoś, co jest tak kategorycznie zabronione.
I oczywiście nie polecam jedzenia pod złotymi łukami, ani nie polecam
O ten cukier zapytałam, bo dzisiaj tak naprawdę bardzo trudno jest ten cukier w diecie ograniczać, już nie mówię o jedzeniu deserów, czy słodzeniu herbaty, bo tak naprawdę cukier jest we wszystkich produktach, które kupujemy, prawie we wszystkich produktach, które kupujemy, słonych.
Więc i tak już tę dawkę cukru jemy nie jedząc rzeczy słodkich, więc czy jeszcze sobie zostawiamy miejsce jedząc to wszystko na słodycze?
No i teraz ważna rzecz.
Tutaj wracamy do prostoty, bo generalnie naprawdę w życiu powinniśmy się, i to nie tylko dobierając garderobę, kierować prostotą mimo wszystko.
Czyli jeżeli sami przygotujemy sobie pieczony schab jako wędlinę,
To wiadomo, że tam cukru nie będzie, ale jeżeli kupimy gotową wędlinę, zwłaszcza jakąś jeszcze paczkowaną w sklepie, no to już możemy podejrzewać, że tam będzie dużo.
Jeżeli nie mamy wyrobionego nawyku np.
czytania etykiety, to warto o to zadbać, bo tutaj znowu im prostszy, im krótszy skład, tym lepiej.
I teraz trochę jakby podążenie taką metodą, że okej, nie wiem, mam ochotę zjeść guacamole, więc kupię sobie normalne awokado i doprawię je po swojemu versus kupię przetworzone awokado bez sprawdzenia, co tam jest w środku, no to może się okazać tak, że to gotowe guacamole już w składzie ten cukier będzie miało.
Więc to jest troszeczkę tak, że w tym wszystkim chodzi o sztukę wyborów.
Wydaje nam się, że jeżeli coś jest zdrowe albo coś jest w lodówce albo na dziele ze zdrową żywnością, to trochę przyjmujemy to za pewnik, że to na pewno będzie dla nas dobre.
A w zasadzie jedyne, co możemy zrobić, to zadbać o siebie, zwiększyć swoją świadomość i faktycznie poświęcić tą sekundę na to, żeby raz na jakiś czas spojrzeć, co tam w środku się w tych produktach ukrywa.
Ostatnio lekarz powiedział mi też, że nawet jeżeli raz na jakiś czas zjemy coś, co jest, no powiedzmy sobie powszechnie uznawane za niezdrowe, ale zjemy to w dobrym towarzystwie, w dobrym humorze i będziemy szczęśliwi w tym momencie jedzenia tego, to ta rzecz nam aż tak nie zaszkodzi, jak nawet rzecz zdrowa, ekologiczna, którą jemy w złej atmosferze, w stresie i w biegu.
Ależ oczywiście.
Najgorsze, co możemy sobie robić, to brak czasu na jedzenie i jedzenie w pośpiechu.
A w momencie, kiedy mamy właśnie ten element celebrowania, cieszenia się życiem, to to wygląda zupełnie inaczej.
I teraz proszę nawet zwrócić uwagę na to, jak zachowują się ludzie we Włoszech, tak?
Tam ta kultura jest taka, że ma być tryby biesiadne.
Oni się cieszą tym posiłkiem, nigdzie się nie spieszą.
To jest dla nich wydarzenie takie mocno socjalne, tak?
I właśnie o to w życiu chodzi.
Ja na przykład bardzo krzyczę i na swoich kolegów po fachu i nie tylko, i na pacjentów, że mają wyrobić sobie nawyk,
Blokowania nawet w kalendarzach czasu na jedzenie.
Bo jeżeli my tego sobie z góry nie zaplanujemy, to przecież nie ma szans na to, żeby się nagle ta przerwa gdzieś pojawiła, jeżeli nie myślimy o tym świadomie.
I to jest bardzo ciekawe, że proszę zobaczyć, że często jak wyjeżdżamy na wakacje, czy mamy urlop, to nagle możemy grzeszyć i nasze ciało nie reaguje negatywnie.
Nagle nie ma problemów z brzuchem, wcale nie tyjemy, a nawet jeżeli złapiemy trochę wody, to ona bardzo szybko potem spada.
Więc jakby tutaj właśnie ta kwestia w ogóle podejścia, tej radości jest bardzo ważna.
Dlatego ja zawsze powtarzam moim pacjentom, że przede wszystkim to trzeba odpuścić i nauczyć się, że my musimy mieć taki luz psychiczny, bo też każdy nasz stres, każde nasze wyrzuty sumienia, to jest w zasadzie dodatkowy czynnik, który będzie tak naprawdę stresorem dla naszego ciała.
Więc nasze ciało, jak jemy coś i mamy od razu wyrzuty sumienia, będzie to traktowało jako jakieś zagrożenie dla naszego spokoju wewnętrznego i będzie zaburzało wszystkie procesy.
No i tutaj Pani też mówi o ważnej rzeczy, żeby sobie zarezerwować ten czas na jedzenie, żeby móc biesiadować i celebrować posiłek, ale to jest połączenie tych dwóch ważnych elementów i tego zdrowego odżywiania, czy w ogóle odżywiania z podtrzymywaniem relacji międzyludzkich, które jak rozumiem są równie istotnym elementem w utrzymaniu naszego zdrowia.
Nawet okazuje się, że są kluczowym.
Ostatnie badania pokazują, i tutaj nawet Buck Institute już się na nie powołuje.
Buck Institute to jest taka, można powiedzieć, że taki ośrodek czy taka instytucja w Kalifornii, która faktycznie jest, można powiedzieć, takim najważniejszym epicentrum wszystkiego, co się dzieje, jeżeli chodzi o longevity.
I teraz badania pokazują jasno, dieta jest super ważna, aktywność jest super ważna, wszystko, co robimy, jest bardzo ważne, ale bez utrzymywania tych relacji międzyludzkich nic nam nie wyjdzie.
Więc nagle się okazuje, że to jest ten numer jeden, czyli to, że my się
Dobrze czujemy, dobrze bawimy, że nie izolujemy się od ludzi, tylko faktycznie cieszymy się tym życiem, że jesteśmy jednak zwierzętami stadnymi, będzie fenomenalnie wpływało na wszystkie inne aspekty.
A jak już mówiłyśmy o tych innych aspektach i poruszyłyśmy temat snu, zdrowego snu, to chciałabym jeszcze dopytać, co to znaczy ten zdrowy sen?
Bo dużo się mówi, że sen zdrowy to sen, na który zapadamy przed północą, znacząco przed północą.
Nie dla wszystkich jest to łatwe.
Co ma zrobić nocny Marek, który chodził spać o pierwszej czy drugiej w nocy?
Oczywiście spał odpowiednio dłużej rano, więc załóżmy wysypiał się.
Uwaga, tu będzie trudna odpowiedź.
Nie wiem.
Dla naszego organu są geny, które nam pokazują, czy mamy predyspozycje do bycia skowronkami, czy raczej sowami.
Więc tutaj jest coś takiego, że każdy z nas trochę inaczej się czuje, trochę lepiej.
Faktycznie wiemy, że na części, to się ładnie tak mówi, modeli jakby obserwujemy, że jeżeli ten sen jest przed dwudziestą pierwszą, czy w okolicach na pewno przed dwudziestą drugą, ale także idziemy spać skórami, to, że on jest najlepszy, najbardziej efektywny dla naszego organizmu ze względu też na hormony i na wszystko, co się dzieje, jakby na całą tą dynamikę.
Natomiast to tak wszystko zależy, może inaczej, nie lubię odpowiadać analizując tylko jeden faktor, który jest jakby wyciągnięty z całego funkcjonowania organizmu.
No bo znowu, niech to będzie na przykład osoba, która pracuje, ok, mieszka w Polsce, ale pracuje w firmie, która ma siedzibę w Stanach i czeka aż wszyscy się obudzą dużo później i zaczynają inaczej funkcjonować.
To też jest trochę nierealne, żeby takiej osobie nagle kazać chodzić spać wcześniej, tak?
No bo wiadomo, że to się wszystko zaburzy.
Natomiast jest faktycznie tak, że jeżeli ten sen, można powiedzieć, że ta cała architektura snu spełnia kilka podstawowych faktorów, to może być to dla nas dużo bardziej efektywne.
Czyli jednak to, żebyśmy chodzili zawsze o podobnej porze spać i o podobnej porze wstawali, żeby to nie było tak, że raz chodzimy spać o 2, raz o 22, raz o...
I takich skoków nie lubi nasz organizm?
Bardzo nie lubi.
Nasz organizm w ogóle bardzo lubi powtarzalność, czyli stałe pory kładzenia się spać, stałe pory wstawania, stałe pory posiłków.
Im większa jest tym wszystkim regularność i cykliczność, tym dużo lepiej nasze ciało się będzie czuło.
Dodatkowo oczywiście takie rzeczy jak odpowiednio zasiemniona sypialnia, to żeby ona była chłodniejsza,
Żebyśmy mieli ten moment wyciszenia przed pójściem spać i to nie z telefonem w ręku czy z ekranami, tylko nawet z książką, żeby chociaż trochę jakby uspokoić to nasze ciało.
Dlatego, że nawet jakby można powiedzieć tak, stymulując się tymi informacjami, które sobie oglądamy, nawet scrollując jakieś rolki i tym podobne rzeczy, my dodatkowo się bodźcujemy i powodujemy, że to nasze ciało intensywniej pracuje.
A chodzi o to, żeby tak naprawdę wprowadzić się w ten taki stan gotowości do tej dobrej regeneracji, bo wtedy zupełnie inaczej nasze ciało będzie korzystało z tego snu.
I kiedy powinniśmy zjeść ostatni posiłek przed snem?
Idealnie by było, żeby to były mniej więcej trzy godziny przed snem, ale to też troszeczkę zależy, bo to zależy od tego jaki to jest posiłek i zależy u kogo.
Dlatego, że są organizmy, które będą się, czy są ludzie, tak?
Organizmy ludzkie będą coś lepiej czuły w momencie, kiedy zjedzą ten posiłek 4 godziny przed pójściem spać.
A są osoby, które mają na tle na przykład szybki metabolizm i na tle mają tendencję do spadków cukru, że muszą zjeść ten ostatni posiłek mniej więcej na 2 godziny przed pójściem spać.
Oczywiście tutaj też rodzaj posiłku będzie miał znaczenie, żeby on nie był aż tak ciężki, żeby to ciało mogło odpocząć.
Stopień nawodnienia, tutaj tych elementów, które na to będą wpływały jest naprawdę bardzo dużo.
A drzemki w ciągu dnia, czy one nam służą?
To zależy, dlatego że wszystko zależy, co jest powodem tej drzemki, bo jeżeli obserwujemy u siebie na przykład senność po posiłku, jakieś takie duże osłabienie, to może wcale nie być kwestia tego, że potrzebujemy dodatkowej drzemki, tylko że na przykład mamy jakieś zaburzenia, chociażby związane z wydzieleniem insuliny, z tą gospodarką węglowodanową, czy w ogóle z tą glikamią.
Więc jakby tutaj tych elementów jest bardzo dużo.
Generalnie się mówi, że lepiej tych drzemek unikać, ale znowu, u każdego to jest zupełnie co innego, tak?
No bo z jednej strony mówimy o tych power napach, o tych drzemkach, które mają nam dodać dużo siły, ale one powinny trwać maksymalnie 15 minut.
A jeżeli ktoś na przykład zasypia po posiłku i przesypia godzinę, to już może być sygnał, że to wcale nie jest dla nas dobre.
A jak ważna w utrzymaniu zdrowia jest suplementacja?
Mówi się, że Polacy bardzo dużo suplementów biorą, za dużo.
I że niewłaściwa suplementacja może bardziej zaszkodzić niż pomóc.
I powinna być robiona pod okiem specjalisty, lekarza.
Powinniśmy tylko przyjmować te suplementy, które wyrównują braki w naszym organizmie.
A kiedy robimy to sami, to często robimy to niewłaściwie.
Więc jak suplementować, żeby robić to dobrze?
Numer jeden i to cofamy się do samej definicji suplementu.
To jest taka substancja, która powinna być uzupełnieniem zdrowej, dobrze zbilansowanej i odpowiednio dopasowanej do naszych potrzeb diety.
Czyli najpierw musimy zadbać o to, co jest na talerzu.
Najpierw musimy uporządkować nasze funkcjonowanie.
Czyli właśnie ten sen, tą regenerację, wszystkie te elementy, zrobić badania diagnostyczne, zobaczyć co faktycznie się dzieje w naszym organizmie, na jakim poziomie, w naszym organizmie i na jakim poziomie są te poszczególne składniki mineralne czy witaminy.
I dopiero na tej podstawie możemy dobrać sobie suplementację.
Czyli tutaj tak naprawdę tych elementów, które powinniśmy tak naprawdę zbadać czy sprawdzić, czy nauczyć się jest bardzo dużo.
A my często nie mamy na to czasu.
Jeżeli widzimy, że koleżanka ma piękne włosy,
I powie nam, że wzięła suplement XYZ, no to po prostu bezwiednie po niego sięgamy, nie biorąc pod uwagę, że faktycznie możemy czasami przedawkować sobie różne rzeczy, bo my często sięgając po różne preparaty, zwłaszcza te multiwitaminowe, nie czytamy składów, nie interesuje nas ile tam czego jest i może się okazać, że np.
niektórych witamin będzie za dużo.
A pamiętajmy, że zwłaszcza jeżeli chodzi o te witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, czyli A, D, E i K, to ich nadmiary mogą być bardzo toksyczne dla naszego organizmu.
Ale tak naprawdę nie ma w zasadzie składnika żywieniowego, czy nie tylko też jeżeli chodzi o właśnie suplementy czy leki, który jest w 100% bezpieczny.
No tak, ale jednak mówi się, że leki mają tę przewagę nad suplementami, że są odpowiednio przebadane.
Czy rzeczywiście można powiedzieć, że są suplementy, które są w 100% bezpieczne?
Nie.
I tutaj znowu to jest kwestia tego, że to zależy.
Dlatego, że zawsze to musi być jakby ten element tego, co się dzieje w organizmie.
Bo organizm, który będzie miał zaburzony jakikolwiek metabolizm, no to wiadomo, że wtedy dużo inaczej będzie reagował na różnego typu substancje.
Pozornie zdrowe suplementy, nawet maślan sodu, który dla wszystkich wydaje się być czymś cudownym, żeby wspierać na przykład zdrowie jelit.
Jeżeli ktoś ma nieuporządkowaną mikrobiotę, ma faktycznie zaburzenia, dysbiozę tej mikrobioty, to w momencie, kiedy zacznie brać maślan sodu, może czuć się na początku dużo gorzej, a nie dużo lepiej.
Więc tutaj tych elementów jest mnóstwo.
Oczywiście, jeżeli mówimy tutaj o statusach, bo to głównie chodzi o rejestrację, czy coś ma jakby już status leku czy suplementu, to wiadomo, że lek zawsze, jak mamy nawet witaminę C, która jest zarejestrowana jako lek,
Ona będzie musiała przejść więcej testów i będzie jakby bezpieczniejsza niż ta, która ma tylko status suplementu.
Natomiast to też chodzi o naszą dużą świadomość, że jeżeli sięgamy po tą suplementację, żeby wybierać produkty, które są dobrej jakości, które mają atesty, które spełniają różnego typu szereg, że tak powiem norm, które mówią o tym, że ten produkt jest lepszy, więc nie wybierajmy firm krzak, które wyskakują nam nagle gdzieś na socialach, tylko faktycznie podejdźmy do tego trochę mądrzej.
A poruszmy jeszcze temat stresu, bo są takie osoby, które starają się robić wszystko to, o czym dzisiaj pani doktor powiedziała.
Zdrowo się odżywiają, regenerują swój organizm, śpiąc 7 godzin czy 8 godzin przed 12.
Nie zapominają o aktywności fizycznej, ale wszystkim się w życiu denerwują.
I co wtedy?
Czy ta walka o długowieczność jest wtedy skazana na niepowodzenie?
Nie, ale to chodzi przede wszystkim o to, żeby sobie uświadomić, gdzie jest problem.
Ja bardzo nie lubię tego podejścia, że powinniśmy unikać w życiu stresu albo takiego demonizowania.
Stres jest ważny, bo inaczej byśmy się nie rozwijali.
Bez tego teraz bardzo demonizowanego hormonu, jakim jest kortyzol, w ogóle byśmy się nie budzili po śnie, tak?
Więc to jest okej.
Natomiast my nie jesteśmy nauczeni radzenia sobie ze stresem.
A to bardziej chodzi o to, żeby wyrobić w sobie taką gotowość na stres.
Skoro wiemy, że stres powinien uruchamiać w nas powiedzmy tą walkę albo ucieczkę, no to musimy pamiętać o tym, że jeżeli w odpowiedzi na stres, czyli dostajemy jakiegoś ogromnego maila, a my siedzimy w miejscu, to to będzie negatywnie wpływało na nasze ciało.
I też musimy pamiętać, że jeżeli przez wiele lat my się cały czas stresujemy, to mówiąc wprost, nagle mamy dużo krótszy ląd.
Więc musimy wtedy najlepiej pogadać z kimś, kto faktycznie się zna na tym i pomoże nam zrozumieć nasz organizm, ale też wdrożyć różnego typu działania, które pomogą nam tak naprawdę troszeczkę odbudować zaplecze właśnie regeneracyjne naszego ciała.
Bo czasami to może być dobry sen, czasami to może być dodatkowa sauna, czasami to może być nawet
Zmiana pory ostatniego posiłku albo zmiana pory treningu, tak?
Albo to, żeby nauczyć się, że jak jakiś mail albo rozmowa z szefem nas zirytowały, to żeby potem pójść na spacer.
Tych technik może być bardzo dużo.
Ktoś może potrzebować medytacji, ktoś może potrzebować coachingu, ktoś może potrzebować po prostu większej ilości spacerów w lesie.
Więc najważniejsze to jest znaleźć dla siebie jakieś dobre rozwiązanie.
Bo wiemy, że stres, zwłaszcza ten permanentny, będzie zaburzał absolutnie wszystko w naszym organizmie i będzie powodował, że nasze ciało będzie jeszcze mniej przewidywalne.
A ktoś, kto dzisiaj zdecydowałby, że chce zdrowo żyć, bo do tej pory tego nie robił, od czego powinien zacząć, jakie nawyki wprowadzić?
Numer jeden to sen, dlatego że nie schudniemy i nie zadbamy o swoje ciało, jeżeli nie będziemy spać.
Więc przede wszystkim odróbmy faktycznie taką pracę domową z tego, jak wyglądają te nasze wieczory.
Zastanówmy się, czy jesteśmy w stanie skończyć oglądać serial nawet wcześniej, zrobić sobie chociaż te 20 minut na to, żeby troszeczkę ochłonąć i pójść do łóżka i spróbujmy zacząć chodzić spać o tej samej porze i wstawać o tej samej porze.
Dodatkowo spróbujmy znaleźć stałe pory na nasze posiłki.
Nawet jeżeli nasze posiłki jeszcze nie będą idealne, to niech chociaż będą powtarzalne, jeżeli chodzi o czas.
I pamiętajmy, że absolutnie najlepszym deserem jest spacer.
No i oczywiście relacje międzyludzkie, czyli telefon do przyjaciela.
Oczywiście, że tak.
Więc na spacer zawsze z kimś, może być przy uchu, ale warto jest naprawdę gadać i warto jest też mówić o tych swoich emocjach, stresach, przeżyciach.
No bo też to, co zostaje w naszej głowie, często urasta do niewiarygodnych, można powiedzieć, że rozmiarów, a jak powiemy to na głos, to zawsze może być troszkę lepiej.
Większość rzeczy, którymi się stresujemy po latach, pozostaje tylko oczywiście wspomnieniem, to znaczy pozostaje ta emocja, która nam towarzyszyła, a nie wiemy już, czym się denerwowaliśmy.
Ciężko jest określić, prawda, co nas tak zestresowało 5 lat temu, ale pamiętamy stan, w jakim byliśmy.
To świadczy o tym, że te stresy są niewarte tych emocji.
Ależ oczywiście, ależ oczywiście.
Myślę, że tak naprawdę, jeżeli faktycznie chcemy jakoś tak miło powiedzieć o tym longevity, to pamiętajmy, że przede wszystkim chodzi o to, żebyśmy nauczyli się cieszyć życiem i nauczymy się po prostu robić to tak, żebyśmy się mogli cieszyć tym życiem jak najdłużej.
Podcasty Rzeczpospolitej.
Ostatnie odcinki
-
Twój Biznes | Kosmiczny skok Polski, rozmowy US...
21.04.2026 04:00
-
Twój Biznes | Cieśnina Ormuz znów zamknięta, wp...
20.04.2026 04:00
-
Rzecz o geopolityce | Mit wolnego rynku. Tak Za...
18.04.2026 18:00
-
Polityczne Michałki | W PiS rozłamometr mocno w...
17.04.2026 15:00
-
Radar Bezpieczeństwa | Nowy, większy kontrakt n...
17.04.2026 08:00
-
Twój Biznes | Rząd się ugiął i dopłaci do dróg...
17.04.2026 04:00
-
CFO Excellence Awards | Czas na globalizację za...
16.04.2026 19:00
-
Twój Biznes | Kto już zarabia na AI? Powrót ame...
16.04.2026 04:00
-
Rzecz o geopolityce | Iran ograł Trumpa? Blokad...
15.04.2026 18:00
-
Twój Biznes | Plan Magyara dla Węgier, gaz z Af...
14.04.2026 04:00