Mentionsy

Polityka bez Tajemnic
Polityka bez Tajemnic
27.02.2026 10:00

Rytm Tygodnia - Braun zaprasza Hindusów do Polski, Jaki zmienia zdanie, Expose Sikorskiego, Czarzasty na Ukrainie, Kto kandydatem PiS na premiera?

W najnowszym Rytmie Tygodnia przyglądamy się subiektywnemu rankingowi najważniejszych wydarzeń polskiej polityki z zeszłego tygodnia.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "PiS"

W tym tygodniu napisałem problemy i w cudzysłowie problemy Grzegorza Brauna i tymi problemami w cudzysłowie jest jego proces, ponieważ uważam, że Grzegorz Braun rozgrywa ten proces idealnie i też osoby z jego środowiska o tym otwarcie mówią, że tak naprawdę Grzegorz Braun trochę w krótkiej perspektywie na swoim procesie nie jest w stanie stracić.

Co w kontekście tego, że Unia Europejska teraz z Indiami podpisuje umowę, brzmi jeszcze gorzej.

Środowisko rodaków kamratów, czyli tak naprawdę głównie właśnie Jaszczura, czyli Wojciecha Olszańskiego i Marcina Sadowskiego, tak zwanego Ludwiczka opisuje.

To oczywiście wpisuje się bardziej w narrację krajową Donalda Tuska o tym, że żyjemy w czasach przedwojennych.

Kto kandydatem PiS, Czesław Czarzasty, Ukraine.

Też mówił o tym, że przepisy wynikają z kompromisu pomiędzy poszczególnymi krajami.

No a to akurat mi się kłóciło z tym, że Radosław Sikorski nie jest największym orędownikiem ochrony zasady jednomyślności, a to, że przepisy wynikają z kompromisów między państwami, wynika właśnie z tego, że mamy zasady jednomyślności.

Kiedy tej zasady jednomyślności nie będzie, bądź nie ma w wielu procesach unijnych, przepisy wcale niekoniecznie są kompromisem pomiędzy poszczególnymi państwami.

Jeżeli chodzi o politykę krajową, tak naprawdę rysuje strategię polityczną, jaką Platforma Obywatelska będzie przyjmowała, czyli spychanie PiSu na pozycję, że wy jesteście za polexitem, mimo że nie są.

To tym zwolennikom polexitu tworzy przestrzeń właśnie do debaty, bo przecież Prawo i Sprawiedliwość nie będzie jakoś tutaj trwa... jakby będzie się wypierało tego, że jest spychane na pozycje polexitowe, no ale dla zwolenników polexitu to będzie doskonała okaza, żeby przeciągać tych PiS-owców na swoją pozycję, skoro i tak Radosław Sikorski ich tu spycha.

Tylko cynicznie wykorzystuje Grzegorza Brauna do walki z PiS-em.

Wiadomo, że w interesie Sikorskiego zwłaszcza, który bardzo chce być tym, który zniszczy PiS, jego interes jest, żeby PiS miał jak najmniej tych procent, ale niestety ten jego interes doprowadzi do tego, że po prostu to 20 PiSu i 12 Brauna wymieni się na 20 Brauna i 12 PiSu.

Przypomnienia o sobie wśród swoich ludzi, że trzeba się już mobilizować, że trzeba walczyć o wyborcę, że trzeba rozmawiać z sąsiadem, bo w momencie, kiedy PiS zaprezentuje kandydata na premiera i najpewniej przy okazji zalążki programu, to de facto rozpoczynamy kampanię wyborczą 2027.

Więc PiS będzie potrzebował jak najszybciej zmaksymalizować zyski z tak wcześniej rozpoczętej przez siebie kampanii.

Wiadomo, że to jest życzeniowe dla PiSu.

Ja tu już jakoś nie będę wiele dodawał, jedynie powiem, że istotną różnicą jest to, że akcja PiSu ma ze swojej natury taki charakter bardziej konfrontacyjny.

Kto kandydatem PiS, Czesław Sikorski, Ukraine.

Patrzcie, tu macie deklarację, podpiszcie i już jesteście.

Którą można określić, za niektórymi politykami PiSu, suwpolizacją Prawa i Sprawiedliwości.

Nawet gdyby PiS wraz z Konfederacją miało większość, raczej uważam, że taki kandydat będzie zdarzakiem, który będzie miał pociągnąć kampanię, a później zostanie wymieniony.

To znaczy to prezydent montowałby ten skład i tak naprawdę politycy PiSu nie mieliby tutaj zbyt wiele do powiedzenia, bo przecież nie zagłosują przeciwko jednak swojemu kandydatowi, bo byłaby to osoba ze środowiska PiSu, ale też jednocześnie nie zmieniałoby tego, że ta osoba będzie tę funkcję pełnić.

Ale czy gdyby prezydent Nawrocki zaproponował jakiegoś kandydata na premiera w pierwszym kroku, kandydata z Prawa i Sprawiedliwości, który miałby pogodzić PiS i Konfederację, to czy Prawo i Sprawiedliwość mogłoby sobie pozwolić na to, żeby zagłosować przeciwko takiemu kandydatowi?

Chce stworzyć wynik PiS-u w podobny sposób, jak to robił dotychczas z prezydentami, opierając w takim razie wszystko na jednej osobie.

Jest to czas, w którym PiS mógłby stworzyć nawet jakiegoś samorządowca, nawet jakiegoś trzecioszeregowca PiS-owego, który nie jest skażony żadnymi aferami, nie jest kojarzony z rządem Morawieckiego, ale nie jest też kojarzony stricte z żadną frakcją.

Być może ktoś w PiS-ie wypuścił informacje o Bocheńskim po to, żeby spalić Bocheńskiego.

Może jest tu jakiś kierunek, w jakim on chce, żeby poszedł PiS po jego odejściu, nie wiadomo.

Po pierwsze, są frakcje w PiS-ie, nad którymi Jarosław Kaczyński już nie panuje.

Dla mnie było takim pięknym podsumowaniem jak podupadła pozycja Jarosława Kaczyńskiego w PiSie, że mówimy o tym, że on w ogóle może mieć jakąś frakcję.