Mentionsy

Polityka bez Tajemnic
Polityka bez Tajemnic
09.04.2026 09:00

Efekt Trumpa - czy Iran i cieśnina Ormuz pogrążą PiS i dadzą kolejną kadencję dla Donalda Tuska? - Rytm Polityki

Efekt Trumpa - czy Iran i cieśnina Ormuz pogrążą PiS i dadzą kolejną kadencję dla Donalda Tuska?


Donald Trump zapowiedział zniszczenie cywilizacji irańskiej jeśli Iran nie przyjmie jego ultimatum. Iran odrzucił ultimatum, a Trump ogłosił rozejm..który może się okazać bardzo nietrwały.


Działania prezydenta USA uderzają w jego ideowych sojuszników na całym świecie. W Kanadzie i Australii dało to niespodziewane zwycięstwa liberałom. Czy w Polsce będzie podobnie? A może w Europie Wschodniej Trump wciąż może być atutem, jeśli wszystko ułoży się po myśli prawicy?


Czy inflacja wywołana kryzysem w cieśninie Ormuz może uderzyć w rządzących? A może Polacy obwinią o to PiS, ze względu na sympatię jaką wyrażali wobec Trumpa.


Jak wpłynie to na polską scenę polityczną i jak podzieli się prawica w stosunku do USA i Izraela. Konfederacja i Korona Brauna już teraz wybrały mocno antyamerykański kurs, ale PiS wciąż deklaruje bliskie relacje z Trumpem.


Na te i wiele innych pytań odpowiada nowy Rytm Polityki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 85 wyników dla "Trump"

Donald Trump jak zwykle zamieszał.

Tym razem jednak nieco z większego globalnego oglądu i tego jak Donald Trump

Czy czeka nas w Polsce efekt Trumpa?

Tak, zanim jednak przejdziemy do tego jakże emocjonującego, dominującego na całym świecie tematu politycznego, jakim jest Donald Trump, no to muszę zapytać, jak tam rozmowy przy wielkanocnym stole, co z naszych przewidywań się sprawdziło, jakie tematy zostały poruszone?

No wiadomo, że trochę paliwa, trochę Trumpa.

Natomiast przechodząc już wreszcie do wspomnianego efektu Trumpa potencjalnego, Trumpa, który wpływa na politykę państw członkowskich,

No to na początek ja bym zdefiniował, co ja rozumiem przez efekt Trumpa, bo moim zdaniem efekt Trumpa to jest coś, co pozwala zachować władzę liberałom, kiedy nie mieli oni już na to żadnych szans, wynosi ich do władzy.

Tymczasem sojuszników Trumpa, którzy już witali się z władzą, pogrąża.

I dla mnie dwa najbardziej takie spektakularne i najbardziej pokazowe przykłady efektu Trumpa to oczywiście Kanada i Australia.

Tymczasem Trump swoimi działaniami doprowadził do takiej sytuacji, że tam liderzy swoich partii w ogóle w jednomandatowych okręgach wyborczych przepadli, mandatów nie zdobyli.

Co prawda były też państwa, w których ten efekt Trumpa w taki wyraźny sposób nie nastąpił.

Bo Rumunia to był jeden z tych przykładów, gdzie administracja Trumpa najbardziej wskazuje jako ten przykład, gdzie demokracja przez władzę liberalną została podważona.

Oczywiście jest Polska, gdzie tego efektu Trumpa nie było.

To znaczy mam wrażenie, że w Polsce, kiedy Donald Trump był wybierany, to jednak Donald Trump był witany z bardzo dużym entuzjazmem.

I strona prawicowa kibicowała Donaldowi Trumpowi, jakby to oni startowali w tych wyborach, a strona liberalna kibicowała oczywiście najpierw Joe Bidenowi, a później Kamali Harris.

Spójrzenie Polaków na wybory w Stanach, że argument, że Trump rządzi w Stanach Zjednoczonych był bardzo istotnym argumentem wielu osób na prawicy w kontekście wyborów prezydenckich, że musi wygrać Karol Nawrocki, bo on się lepiej dogada z Trumpem niż Rafał Trzaskowski i Donald Tusk.

Jednak z pewnych powodów oni są w dużym konflikcie z Donaldem Trumpem i jednak powiedzieli kilka mocniejszych słów na jego temat.

Bo jednak to, że można mieć jakieś kontakty z Donaldem Trumpem, to, że można mieć jakieś lepsze relacje z Komisją Europejską, z Berlinem, kanclerzem Niemiec, to są argumenty, które mają pewne znaczenie.

Bo to nie jest argument taki jak ja często stawiam, że Polska powinna mieć przywódców, którzy dobrze dogadują się z Donaldem Trumpem, bo Donald Trump może być potencjalnie niebezpieczny dla Polski, więc jakikolwiek wpływ jaki na niego mamy zawsze jest lepszy niż żaden wpływ, mimo że ten wpływ wiadomo będzie nieznaczny.

Powinniśmy mieć dobre relacje z Trumpem, bo Trump jest dobry dla Polski.

W związku z tym to, jakie są notowania Donalda Trumpa w polskim społeczeństwie, ma później znaczenie.

No bo przecież dzisiaj, kiedy politycy opozycji uderzają w Prawo i Sprawiedliwość, mówiąc, że to przez was mamy wyższe ceny, bo przecież wy kibicowaliście Donaldowi Trumpowi,

To dochodzi do takiego sklejenia i traktowania trochę Donalda Trumpa jako części światowego PiS-izmu, co oczywiście w sferze PiS-owej jest zupełnym absurdem i nie ma żadnego związku z rzeczywistością.

To ewentualnie w drugą stronę PiS mógłby być częścią światowego Trumpizmu, co też nie do końca byłoby prawdą.

A kiedy popatrzymy na notowania prezydenta Trumpa, no to notowania prezydenta Trumpa w Polsce są bardzo złe.

Swoją drogą ja tu mogę powiedzieć, że no u mnie w rodzinie raczej osób po stronie takiej prawicowo-konserwatywnej może nie bardzo zaangażowanej, ale jednak po stronie prawicowo-konserwatywnej jest zdecydowanie więcej, a ja tam raczej jako, co możecie tutaj usłyszeć, zdecydowany krytyk Donalda Trumpa, prędzej występowałem w roli jego adwokata niż oskarżyciela, ponieważ takich zasadniczych obrońców Donalda Trumpa

To oczywiście często bazuje na bardzo uproszczonej powiedziałbym nawet sloganowo-propagandowej wizji, że Donald Trump to szaleniec, świr, wariat, która oczywiście też powiedziałbym ma ograniczony kontakt z rzeczywistością.

To znaczy, jeżeli chodzi o wyborców strony rządowej, było kilka takich sondaży, to tam na poziomie 90% są osoby, które uważają, że Donald Trump, po pierwsze, albo oceniają go negatywnie, albo oceniają, że jest niekorzystny dla Polski, natomiast wśród wyborców opozycji prawicowej, no to te głosy zwykle rozkładają się pół na pół.

I to raczej z tendencją taką ku przewadze osób niezadowolonych z Donalda Trumpa.

No i wśród osób tych, które przecież wydawałoby się, że powinny być zapleczem bazy trumpizmu w Polsce, bo ciężko znaleźć staty telewizyjną w Polsce, która bardziej pozytywnie podchodziłaby do Donalda Trumpa niż Telewizja Republika.

Te Stany Zjednoczone pod tym Donaldem Trumpem, które rzekomo miałyby być przyjacielem Władimira Putina, że teraz będą dostarczały mniej broni na Ukrainę, przeciwko temu swojemu przyjacielowi.

Że te Stany Zjednoczone będą musiały złagodzić swoją politykę względem surowców energetycznych z Rosji, gdzie przecież Donald Trump kontynuuje, a w niektórych obszarach nawet zaostrzył politykę względem walki z flotą

W związku z czym, kiedy ktoś ocenia Donalda Trumpa negatywnie, bardzo często w tym uproszczonym rozumieniu uderza w niego, ustawiając go w całym tym bloku polityków, których widzi dana osoba negatywnie.

I jak on jest wyraźny, to ja bym tu podkreślił, on jest wyraźny, że polskimi trumpistami nie jest w Polsce prawica, co mam wrażenie, że niektórym tutaj trochę umyka.

W Polsce jakby społecznym reprezentantem trumpizmu jest Prawo i Sprawiedliwość.

Konfederacja to można jeszcze pewną historię opowiedzieć i w niektórych być może jeszcze się zakorzeniło, ale to też się będzie z czasem zmieniało, bo Konfederacja w tej sprawie można powiedzieć zrobiła zwrot o 90 stopni i oddala się od tego kursu trumpistowskiego, który też przecież na początku można było im przypisać.

Tak jak powiedziałeś, nie można mówić, że cała prawica to trumpizm, zwłaszcza że Brown głównie teraz w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie.

Widać, że sympatyzują z Trumpem, nie mają nic przeciwko niemu, gdzieś im się ta polityka podoba, ale jednak wolą się wycofać.

Nie dawać jakichś jaskrawych wypowiedzi stricte popierających Trumpa, bo wiedzą, że to jest trudne, zwłaszcza, że politycy też badają nastroje i wiedzą, że to, co powiedziałeś, w Polsce pozytywna popularność Trumpa jest na bardzo niskim obecnie poziomie.

Niemniej fakt, że w ogóle pojawia się sformułowanie, że Trump rozważa wyjście Stanów Zjednoczonych z NATO, co wiemy, że prawnie jest niemożliwe, żeby Trump jedno słowo podjął taką decyzję.

Niemniej, to jest tak dynamiczna wojna i jej wpływ bezpośrednio na politykę może być bardzo różny, bo to nie tak, że Trump tym, że wkurza obecnie Polaków, że część Polaków patrząc na ceny paliwa pomyśli, a ten Trump po co atakował ten Iran, że to doprowadzi do...

Czy uda się obciążyć Prawo i Sprawiedliwość, czyli opozycję, za ich kontakty z Trumpem?

Choć swoją drogą bym powiedział, że nawet gdyby osobiście Dominik Taczyński 100 głosów za Donaldem Trumpem oddał, no to jego wpływ na to, że ceny wzrosły, byłby zerowy.

Natomiast idąc do tej kwestii antyamerykańskiej, która w Polsce coraz silniej zaczyna być związana z antyizraelskością, co swoją drogą ma swoje pewne podstawy, bo jednak polityka amerykańska obecnej administracji jest tak proizraelska, że przecież nawet w Ameryce niektórzy wyśmiewają Donalda Trumpa, że to już nie jest America first, tylko Israel first.

Gdyby Donald Trump nie podjął decyzji o tej interwencji, mielibyśmy po prostu tańsze paliwo, mielibyśmy w niedługiej perspektywie tańszą żywność.

To przegapili pewną bardzo istotną zmianę, bo oczywiście kiedy Donald Trump był wybierany, to radość po stronie konfederackiej tej bardziej z nowej nadziei była.

Którzy wykonywali ten słynny taniec Donalda Trumpa w czapetce Maga.

No i w Sejmie też niektórzy politycy Konfederacji, chyba z nowej nadziei, wydaje mi się, że z ruchu narodowego niekoniecznie, ale też ręki bym sobie za to uciąć nie dał, też skandywali Donald Trump i też się cieszyli.

Niech Donald Trump się cieszy, że ma wiernego sojusznika, który by mu pomógł ze wszystkich swoich sił, tylko tak się akurat składa, że jeszcze nie ma wystarczających sił, ale przy jego wielkiej pomocy na pewno do tego dojdziemy.

I te wszystkie lotniskowce, które pomogą przerwać blokadę cieśniny Ormuz, jak tylko będziemy mieli, Donaldowi Trumpowi wyślemy.

A takie deklaracje, jak wspomniane już deklaracje Donalda Trumpa,

Choćby właśnie teraz z Donaldem Trumpem.

Uznające papieża za autorytet, a mamy papieża, który wprost neguje politykę Trumpa, wprost krytykuje go za jego działania.

Kurczę, tutaj niby Błaszczak czy wstawmy, nie wiem, Czarnka mówi, że okej, ten Trump jednak dobrze robi, zaufajmy mu, ale papież mówi, nie, on robi źle i komu tu ufać?

I takich elementów, głównie przez to jakim politykiem jest Trump, jak on działa chaotycznie, z naszej perspektywy, jak on działa chaotycznie, jak dziwne są to dla nas często działania, no to tych elementów, tak jak wspomniane, już też wychodzenie z NATO,

Myślę, że... Zwłaszcza, że Trump mówiący do Nawrockiego, że nie ma żadnych kar i w ogóle nie umrał, każdy to faktycznie przesunął trochę granice protokołu w dyplomacji światowej.

No i to prowadzi do takiej sytuacji, że ja nie zgadzam się z tym, że uważam, to znaczy uważam, że oczywiście jest trochę zbyt mało krytycyzmu wśród niektórych polityków wobec Donalda Trumpa, ale też uważam, że poziom wpychania PiS-ów, ten poziom jakby przedstawiania ich jako takich bezkrytycznych wielbicieli Trumpa, wiem też, że jest bardzo mocno wyolbrzymiany.

To znaczy on taki nie jest tylko po prostu, no Prawo i Sprawiedliwość nie może się ekstremalnie przy swojej polityce bardzo mocno od tego Donalda Trumpa odciąć,

Ale to wynika z wymogów polityki zagranicznej, która jest dla nich po prostu też ważna, ważna dla państwa polskiego, a nie z tego, że tam jest tylko i wyłącznie osoby, które są bezkrytycznie po prostu nastawione do Donalda Trumpa jako do nowego Mesjasza światowej prawicy.

antychińskiej Trumpa będą kontynuować, a kontynuując tą politykę antychińską siłą rzeczy nie będą traktować priorytetowo Rosji.

No i z jednej strony to mówi, ale z drugiej strony w swojej polityce Donald Trump zupełnie nie zważał na to, że wywołuje ten efekt Trumpa, o którym mówiłem.

I dla Donalda Trumpa, dla ruchu MAGA to jest jakaś trzecio, czwarto, pięciorzędna sprawa, że gdzieś tam w Polsce, w Rumunii

Zresztą, że w tym kontekście pamiętajmy, że dosłownie kilka dni temu Trump mówiąc, odnosząc się do wojny na Bliskim Wschodzie, atakując Europę, że nie chce mu pomóc i ogólnie swoich sojuszników, że nie chce mu pomóc.

No ja sobie pokazuję to co mówisz, że dla Trumpa nie liczą się dobre relacje z Europą, nie liczą się dla niego konsekwencje jego polityki dla obecnych jego sojuszników.

Efektem Trumpa, który w ustach Trumpa ma inne znaczenie niż w naszych, będzie odmieniał oblicze Europy i ta Europa stanie się dzięki Trumpowi silniejsza.

Efekt Trumpa może być pozytywny dla Europy, ale w zupełnie innym znaczeniu i innym kontekście niż

Trump myślał, być może za 20-30 lat historycy polityczni będą mówić, że dobrze, że był ten Trump, bo dzięki niemu Europa w wielu kwestiach się ogarnęła i działała dużo lepiej i poszczególne państwa europejskie również działały lepiej, więc who knows.

To nie jest konik Trumpa, to nie jest jego najważniejszy temat, co się wydarzy w Polsce za półtora roku, co się wydarzy na Węgrzech po tym weekendzie.

Ja też nie jestem przekonany, czy Madziar bardzo szybko nie wszedłby w bardzo dobre relacje z Trumpem, bo jednak jeżeli nie jest tak, że Madziar po prostu kłamie, żeby oszukać tych wyborców bardziej bliskich Fideszowi i że nie zmieni swojej polityki względem zapowiedzi po wyborach,

Ja tu jeszcze dopowiem, ja akurat w kwestii europejskiej jestem większym sceptykiem, to znaczy uważam, że raczej Donald Trump pchnie nas w kierunku zmian.

Dlatego ja tutaj nie widzę tego optymizmu, że w reakcji na Trumpa zareagujemy i zrobimy coś lepiej.

Raczej mam wrażenie, że w reakcji na Trumpa Europa staje się słabsza i podejmuje te złe decyzje, które doprowadziły do wielu problemów, które są obecnie.

To znaczy, że Donald Trump trochę nie traktuje już Europy priorytetowo, trochę traktuje ją jako rzecz drugiego wyboru.

Jest to swoisty paradoks, bo Donald Trump generalnie trochę przedstawia się jako obrońca tej takiej tradycji, sprzeciw wobec właśnie tych zmian, które następują w wyniku procesu migracyjnego, a paradoksalnie jego polityka jest niejako efektem i wyrazem tych zmian, które rzekomo Donald Trump miałby zwalczać.

O scenariusz, w którym Donald Trump faktycznie kończył tą wojnę.

A o tych punktach zgodził się Trump jednak rozmawiać.

Natomiast Trump oczywiście będzie przedstawiał to jako swoje zwycięstwo.

Ale scenariusze mało prawdopodobne, również warto rozmawiać i według mnie po tym powinniśmy poznawać dobrych analityków, że biorą pod uwagę więcej niż jeden scenariusz, między innymi po tym, oczywiście nie tylko, że Donald Trump wycofuje się z Iranu i udaje mu się przedstawić w oczach Europejczyków, a co ważniejsze w oczach Polaków, tą swoją interwencję jako interwencję wygraną.

No i pytanie, czy to byłoby coś na tyle dużego, co twoim zdaniem pozwoliłoby odwrócić ten trend i spowodować, że jakby emocja pro-trumpowska w Polsce mogłaby wrócić?

Trend pro-trumpowski, w sensie jakiś nagły efekt pro-trumpowski, ale na pewno byłaby to w dużym stopniu niwelacja tego efektu Trumpa, bo po prostu ta emocja by się wypaliła dość szybko, ale wciąż byłoby to dobre paliwo dla prawicy, bo jakakolwiek forma rozejmu, no wiadomo, drożyzna niestety tak czy siak nas czeka.

Te punkty musiałyby się zmienić, dlatego ja pytam o scenariusz mało prawdopodobny, ale taki, który może przedstawić Trump jako zwycięski.

Chyba, że wydarzą się inne rzeczy z Trumpem w roli głównej, dla nas niekorzystne albo niepokojące.

Dla nas zbyt odległe i będą miały dla nas konsekwencje też gospodarcze, ale nie aż tak nagłe, nie tak zero-jedynkowe, więc podtrzymuję, że wycofanie się Trumpa może generalnie pomóc prawicy.

Być może okaże się tak, że jeżeli Trump się wycofa, to wycofanie się na warunkach dobrych dla Iranu, czyli takich, w których Iran pozostawia swoją kontrolę nad cieśniną Ormuz, być może to dla polskiej prawicy byłoby dobre.

Ponieważ de facto prowadziłoby do tego, że po pierwsze poziom oddziaływania negatywnych emocji na Donalda Trumpa jako tego, który prowadzi wojnę, która prowadzi do podniesienia cen.