Mentionsy

Rynek Zaskoczeń
Rynek Zaskoczeń
12.11.2025 08:12

HEWELIUSZ. Dlaczego MUSIAŁ zatonąć

Czy katastrofa polskiego promu HEWELIUSZ musiała się wydarzyć?

Tak. Musiała. Ona musiała się wydarzyć w tym miejscu i w tym czasie. Przy czym kiedy mówię o tym miejscu i tym czasie, nie mam na myśli dokładnie tych koordynatów na Bałtyku, pod którymi zatonął ten polski prom. I nie mam nawet na myśli stycznia 1993 roku, kiedy do tego doszło.

Więcej nawet, to wcale nie Heweliusz musiał zatonąć. Chodzi o te czasy i to miejsce na mapie. O Polskę, która wychodziła z PRL-owskiej bylejakości i z całego tego komunistycznego paździerza. Ale wpadała w młody kapitalizm, który na najwyższym ołtarzu postawił Mamonę.

Połączenie jednego z drugim musiało spowodować katastrofę. I to niejedną. Tak się też stało.

Serial Netflixa pokazuje wierzchołek góry lodowej. Warto się przyjrzeć temu, co pomija.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "PRL"

O Polskę, która wychodziła z PRL-owskiej bylejakości, z całego tego komunistycznego paździerza, ale wpadała w młody kapitalizm, który na najwyższym ołtarzu postawił Mamonę.

Prom Heweliusz był dzieckiem PRL-u.

Nie dlatego, że zbudowano go w PRL-owskiej stoczni, jego zbudowano w jednej ze stoczni na zachodzie, ale dlatego, że wszystko co działo się później z tym promem pokazywało jak działała Polska lat 80.

W kraju mniej więcej normalnym wyjaśniano by je, wdrażano by na jakieś rozwiązania, a w PRL-u co robiono?

Co zrobił polski armator w ostatnich latach PRL-u?

Polski armator w ostatnich latach PRL-u olał te zalecenia.

Chyba ostatnią z katastrof, które pamiętam, które pokazują tą PRL-owską bylejakość z czasów komunistycznych i ten brak szacunku dla procedur, który później jeszcze na początku transformacji działał, to była katastrofa hali targowej w Chorzowie na granicy z Katowicami, w której zginęło 65 osób.