Mentionsy

Rynek Krakowski
Rynek Krakowski
16.09.2025 20:01

PLATFORMA i jej media chcą nas zniszczyć

Prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski, oskarżył nas o… rozpylenie drażniącej substancji w Urzędzie Miasta. Tak – właśnie tak zrobił.
Happening, w którym ogłosiliśmy "strefę epidemii kolesiostwa" – jako reakcję na partyjne rozdawnictwo stanowisk w mieście – został przez Miszalskiego przedstawiony jak atak na mieszkańców i urzędników, a do ataku na nasz kanał dołączyły też lokalne media.
Miszalski, wspierany przez stare, lokalne media, rozkręcił kampanię ataków i dezinformacji, która miała jeden cel: przykryć nepotyzm, układy i fatalne decyzje kadrowe. A wszystko to przy wsparciu dziennikarzy, którzy nie zadali ani jednego pytania, nie sprawdzili faktów, nie zweryfikowali doniesień u źródła.
Po prostu przekleili kłamstwa z Facebooka prezydenta. W tym materiale:
opowiadam, jak wyglądała cała akcja – naprawdę,tłumaczymy, dlaczego powstała seria „Stref Epidemii Kolesiostwa”,i punkt po punkcie demaskujemy manipulacje Platformy oraz jej zaprzyjaźnionych mediów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "Miszalski"

Otóż tydzień temu prezydent naszego pięknego miasta, Miszalski, znany z ośmiu gwiazdek na czole, ogłosił, że mu ktoś groził.

Co ciekawe, Miszalskiemu w tym szczuciu, w tej obławie, którą urządza na niezależne, youtubowe media, pomagają stare, krakowskie, lokalne media, które w tym wypadku zmieniły się po prostu w propagandystów.

Mogę wyjść i powiedzieć panu prezydentowi Miszalskiemu, ale pan pierdolisz, panie Miszalski.

Nie powiem, w której dzielnicy jest tym radnym dzielnicowym, bo jeszcze go dopadnie ta zgraja Miszalskiego i hejt ze strony prezydenta.

Ale w każdym razie, tuż po wygranych przez Miszalskiego wyborach samorządowych, on mi mówi tak.

No i mamy tak, że od jakiegoś czasu wygląda na to, że zdjęcie z prezydentem Miszalskim to jest lepsze CV niż jakiekolwiek CV.

No na moje, dlatego że jest z Platformy i ma piękną fotę z Miszalskim.

Ale została rzeczniczką prawucznia, bo podobno nadrobiła w części ustnej konkursu, w części ustnej, w której szefową komisji była zastępczyni Miszalskiego.

Dwóch wicedyrektorów ma zdjęcie z Miszalskim.

Ale akcja tak wkurzyła Miszalskiego, tak zagrała mu na nerwach, że postanowił, że musi w jakiś sposób odpowiedzieć.

Ale sam ten wpis Miszalskiego, no to jeszcze pal licho, bo to jest taka rzecz, że on sobie odbija piłeczkę.

Czy ta epidemia kolesiostwa jest większym problemem, czy mniejszym w Krakowie, czy trzeba go, nie wiem, może Miszalskiego na przykład trzeba odwołać z tego tytułu, a może nie trzeba.

Ale rzecz nie w tym, że Miszalski tą piłeczkę odbił.

Rzecz w tym, że Miszalski ordynarnie skłamał w tym poście.

No i ta drażniąca substancja, ten odświeżacz powietrza, to po pierwsze, rozpylany to był tak, że psiknęliśmy, Grzesiek psiknął na klamki limuzyny Miszalskiego, które zdecydowanie trzeba było odkazić, no bo kolesiostwo tym samochodem jest po Krakowie ewidentnie roznoszone.

Bo co się stało, jak Miszalski ogłosił, postanowił nas poszczuć na tym Facebooku?

A tego szczuja, tą nieprawdziwą informację, to kłamstwo, które Miszalski zamieścił na swoim fanpage'u, podłapały lokalne media.

Na podstawie tego nieprawdziwego wpisu Miszalskiego bezkrytycznie przeklejonego i podkręconego?

Miszalski zrobił to tylko po to, żeby odwrócić uwagę od czego?

Przecież to trzeba być cymbałem kompletnym, żeby się nie zorientować, że coś tutaj nie gra i że Miszalski kłamie.

W ogóle to, że ktoś wpadł na pomysł o to, żeby zapytać o ewakuację budynku, to świadczy o tym, jak bardzo Miszalski przegiął pałę, podkręcając tego szczuja, podkręcając tą nieprawdę, którą napisał na Facebooku, żeby co zrobić?

No i jak ja bym odbył taką rozmowę z policją w takim temacie, to by mi się zapaliły wszystkie lampki alarmowe, że może ten Miszalski to jednak kłamie, bo nic się w tej jego wersji nie trzyma kupy i nie jest zgodne z tym, co mówi rzeczniczka policji.

Tym bardziej, że przecież to nie jest jedyny sygnał, jedyny znak, że Miszalski kłamie, że coś tutaj nie gra, że szczuje po prostu na rywali politycznych, bo jeszcze to wykorzystał, żeby na swojego rywala politycznego poszczuć, czy nas wykorzystał.

I tutaj jest podobna trochę sytuacja, bo jakby to było prawda, co Miszalski powiedział, to opublikowałby nagranie z dziennika podawczego, żebyście mogli zobaczyć, jak rozpylamy przebrani za Ghostbustersów drażniącą substancję na mieszkańców.

Więc może trzeba tak robić i trzeba robić za cymbała, żeby właśnie pomóc Miszalskiemu dojechać, no też waszą konkurencję, tak?

I nie to, że Miszalski nie opublikował nagrania.

Przecież wiadomo, że Miszalski w celach politycznych to ściemnia i kłamie.

Panie Miszalski, życzę panu, żeby pan tej kadencji na stołku nie skończył, bo człowiek, który szczuje i kłamie, nie powinien być prezydentem mojego miasta.

Panie Miszalski, przecież pan miał być prezydentem Krakowa.

Odwaliliśmy taką akcję, że prezydent Aleksander Miszalski odleciał na księżyc.

Czy ta informacja, czy ten filmik, w przeciwieństwie do posta Miszalskiego, który był osadzany w tych artykułach prasowych, internetowych.

Najlepsze to jest to Radio Kraków, które nie odpowiedziało mi, dlaczego sieje fake newsy i powiela bezkrytycznie propagandę Miszalskiego.

Jak dobrze pamiętam, to była jedna mieszkanka, koło której zresztą uzupełnialiśmy pismo złożone do Miszalskiego, bo było źle zaadresowane.

I panie urzędniczki poprosiły, że to jest do Miszalskiego, żeby mogły przyjąć na dziennik podawczy.

Ale nas nie wpuścili do Miszalskiego.

Jest to prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.

No i teraz pomyślcie przez chwilę, czy jakby było rzeczywiście tak, jak Miszalski napisał, że jakimś kwasem oblewaliśmy ludzi, albo jakby ludzie zaczęli kaszleć po tym, co tam się działo, to czy ta ochrona, koło której musieliśmy przejść w jednych drzwiach, w drugich drzwiach, czy ci strażnicy miejscy, którzy raczej z nami śmieszkowali trochę,

W sensie oni nie zmienili treści wiadomości, tylko dopięli szczuja Miszalskiego, w sensie do szczuja Miszalskiego, przeklejonego kompletnie bezkrytycznie.

W każdym razie do przeklejonego bezkrytycznie szczuja Miszalskiego dokleili tylko...

Nie zmienili nieprawdziwej informacji, tylko ją jeszcze przykleili ludziom, których Miszalski nie lubi.

Że u Miszalskiego, w interesie Miszalskiego, szczują mnie ci sami ludzie, którzy w mediach robili różne dziwne rzeczy w interesie Majchrowskiego przez te kilkanaście lat.

Jakie masz motywacje, żeby mnie dojeżdżać w interesie Miszalskiego?

Nie o sobie pisałeś wprawdzie, tylko o Wojtku Harpuli, który teraz pracuje w urzędzie u Miszalskiego zresztą.

Może dlatego, że trudno zrobić materiał, który zapada w pamięć i coś w mieście zmienia, kiedy na prezydenta Miszalskiego patrzy się tak, jak patrzy na niego Jakub Kusy.

I na przykład nie domaga się od Miszalskiego ujawnienia taśmy z monitoringu dziennika podawczego.

Który nazywa ludzi kretynami, bo robią rzeczy, które nie podobają się Miszalskiemu, to tak samo do reszty państwa, państwo redaktorzy, którzy zmieniacie się w propagandystów, bo jesteście bezkrytyczni i podchodzicie do sprawy tak, jakbyście byli półdebilami.

My będziemy robić z siebie, jak to panie pankusy ujął, kretynów dla dobra wspólnego, a wy w tym czasie możecie sobie chodzić na te konferencyjki, na te rauciki, na te śniadanka prasowe z tymi bułeczkami z cateringu i cieszyć się, że was jakiś Miszalski albo jakiś inny Sęk albo jakiś jeszcze ktoś inny z tych wszystkich świętych po plecach poklepie i pochwali, że rzetelne i zajebiste materiały robicie.

Jak was Miszalski i jego koledzy chwalą, że robicie rzetelne i zajebiste materiały, to znaczy, że gówno są te materiały warte i na pewno nie są rzetelne.

Po prostu robią dobrze Miszalskiemu i jego koleżkom.

A jak doszliśmy do Miszalskiego, to ja panie prezydencie, Miszalski mam jeszcze apel do pana, oprócz apelu do kolegów z lokalnych mediów.

Panie Miszalski, niech Pan przestanie kłamać i niech Pan bierze odpowiedzialność za słowo i niech Pan waży to, co Pan pisze w tym internecie.

Co pan robi, panie Miszalski?

I, panie Miszalski, niech pan pokaże nagranie z monitoringu tej całej akcji.