Mentionsy
Ile politycy płacą za poparcie księży?
Kościół i polityka w Polsce tworzą układ, o którym wszyscy słyszeli — ale rzadko mówi się o nim wprost, na faktach i liczbach. Rozmawiamy z autorami reportażu „Co łaska? Ile politycy płacą za poparcie księży?” o tym, dlaczego nie istnieje jedna „stawka” za kościelne wsparcie, czemu zlikwidowanie Funduszu Kościelnego to w praktyce polityczna wojna, i jak wygląda realna gra w Polsce powiatowej — tam, gdzie parafia często zastępuje państwo jako organizator życia społecznego. W odcinku padają konkretne historie: o bonifikatach na ziemię, o sanktuariach finansowanych publicznymi pieniędzmi, o wyborach wygranych „o kilkadziesiąt głosów” po jednej kościelnej deklaracji, oraz o tym, gdzie przebiega granica między duszpasterstwem a agitacją. Bez prostych odpowiedzi — za to z mechanizmami, które naprawdę tłumaczą, dlaczego „rozdział państwa od Kościoła” nie wydarza się jednym cięciem.
Szukaj w treści odcinka
Reportażu, który odsłania kulisy relacji państwa z Kościołem od małych gmin po najwyższe szczeble władzy.
Tusk uprawia, jak to sam kiedyś określił, odpowiedzialny populizm i doskonale zdaje sobie sprawę, co powiedzieć, żeby przyciągnąć do siebie ten elektorat nieco bardziej antyklerykalny, ale zdaje sobie sprawę, że na dłuższą metę wojna z Kościołem, no bo tak trzeba byłoby to nazwać, bo to przykładowe zlikwidowanie funduszu kościelnego byłoby de facto wypowiedzeniem wojny Kościołowi.
My zresztą opisujemy ten wątek w książce, gdzie Jacek Majchrowski, człowiek z delikatną przyszłością w PZPR, człowiek o lewicowych poglądach, któremu z Kościołem de facto prywatnie nie jest po drodze, nawet gdzieś tam przed wyborami samorządowymi w 2018 roku my z nim rozmawialiśmy.
Nie zawsze jest złe to, że gdzieś ta polityka się miesza z religią, ale wynika to też z tego, że ta narracja, którą my słyszymy względem pieniędzy, finansów związanych z Kościołem jest raczej tylko i wyłącznie negatywna.
Właśnie ten odpowiedzialny populizm polityków, że oni wiedzą, że to nie jest jeszcze ten moment, w którym mogą iść z Kościołem na wojnę, bo byłoby to właśnie przedstawione jako taki atak nawet nie tyle na księżyc, na tą taką sferę sacrum, takiej wiary, która jednak jeszcze dla Polaków, mimo że
Pada pytanie tak myślę większości osób czy rzeczywiście to jest czy rzeczywiście to jest potrzebne bo jest pomiędzy pomiędzy wiesz dachem który przecieka a kościołem który kosztuje gigantyczne pieniądze jest pewnie jeszcze cały spektrum.
No bo właśnie tu trochę chyba, znaczy ja dawno nie byłam w Kościele, więc nie wiem jak to wygląda, ale dzisiaj wygląda, ale to pewnie jest takie pytanie, które gdzieś każdy sobie mniej lub bardziej, ale zadaje, gdzie w ogóle przebiega ta granica pomiędzy Kościołem a angażowaniem się jednak w politykę, no bo...
A poza tym zapytam czysto politycznie, jaka dzisiaj byłaby korzyść z otwartej wojny z Kościołem?
Umówmy się, że konflikt z Kościołem nie oznaczałby stricte konfliktu polityków z Kościołem.
Ja nie mam przekonania, że pójście na walkę z Kościołem w jakiś sposób wywindowałaby jakąś partię w tym momencie.
Ostatnie odcinki
-
Śmiertelne błędy lekarzy.
18.02.2026 08:15
-
Tak powstaje socjopata...
16.02.2026 05:14
-
Ile politycy płacą za poparcie księży?
09.02.2026 19:25
-
10 000 kroków to MIT? Prawda jest zupełnie inna!
05.02.2026 08:31
-
Przeżyli ŚMIERĆ KLINICZNĄ.
02.02.2026 11:36
-
Zakazana psychologia.
30.01.2026 06:09
-
Depresja i keto: medyczny skandal czy przełom? ...
25.01.2026 15:26
-
O co tak naprawdę chodzi w wojnie Izrael vs Pal...
24.01.2026 09:35
-
Były policjant CBŚ: system jest groźniejszy niż...
21.01.2026 16:45
-
Lifting twarzy BEZ SKALPELA?
18.01.2026 05:05