Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
30.10.2025 11:05

Rozmowa Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem. "Niewątpliwie doszło do deeskalacji"

W czwartek prezydent Stanów Zjednoczonych spotkał się z przywódcą Chin w Korei Południowej. To pierwsze takie spotkanie podczas drugiej kadencji Donalda Trumpa. "Wiemy na pewno, że nie będzie eskalacji w tych relacjach. Nie będzie 100 proc. ceł, o których mówił wcześniej Donald Trump, kiedy dosyć emocjonalnie zareagował na ograniczenia wprowadzone przez Chiny w dostępie do metali ziem rzadkich. Trump pochwalił się sukcesem. Był bardzo wylewny, mówił, że wiele w trakcie tej ponad 100 minutowej rozmowy osiągnął. (…) Czekamy teraz na oświadczenie Chin, które są oszczędne w słowa, w oświadczenia, bo też nie potrzebują takiego mobilizującego przekazu, podczas gdy Trump jest w tym mistrzem" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Radosław Pyffel, ekspert ds. polityki międzynarodowej i Chin.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Trump"

Słuchajcie, Radia RMF24, to jest nasz program przedpołudniowy i przechodzimy teraz do spotkania prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, a spotkanie odbyło się w Korei Południowej.

To pierwsze takie spotkanie podczas drugiej kadencji Donalda Trumpa.

Nie będzie tych stuprocentowych ceł, o których mówił Donald Trump wcześniej, kiedy dosyć emocjonalnie zareagował na ograniczenia wprowadzone przez Chiny w dostępie do metali ziem rzadkich.

Trump pochwalił się sukcesem, był bardzo wylewny.

To może wprowadzić pewien rodzaj ekscytacji jego zwolenników, szczególnie rolników z amerykańskiego interioru, bo Trump twierdzi, że teraz Chiny będą kupować duże ilości soi ze Stanów Zjednoczonych.

To są oświadczenia Trumpa i jego takie deklaracje publiczne, które zawsze robią sporo zamieszania w tej przestrzeni publicznej, zwłaszcza w Stanach i krajach demokratycznych.

Trump zapowiedział, że odwiedzi Chiny w kwietniu.

Nie spieszy, no sensacyjną taką zapowiedzią gdzieś Trump właśnie wsiadając do Air Force One, jedną z tych sensacyjnych zapowiedzi była współpraca na Ukrainie nawet Rosji i, przepraszam, Chin i Stanów Zjednoczonych.

No właśnie, pan mówi o entuzjastycznym języku Donalda Trumpa, ale ja pamiętam takie entuzjastyczne wypowiedzi na temat pokoju na Bliskim Wschodzie.

No i pytanie, na ile to, co teraz słyszymy, to jest efekt słynnej chińskiej metody negocjacji, która może być, choć nie musi oczywiście Donaldowi Trumpowi obca, a na ile to jest realny sukces polityczny?

I dlaczego mamy oświadczenie Trumpa, a nie mamy cały czas przywódcy Chin?

No Trump słynie z tego typu wypowiedzi, zapowiedzi czy deklaracji i wydaje mi się, że to są jednak pewne istotne różnice kulturowe i polityczne.

w słowa, w oświadczenia, bo też jakby nie potrzebują takiego mobilizującego przekazu, podczas gdy Trump jest rzeczywiście mistrzem tego mobilizującego przekazu, mobilizuje swoich zwolenników, musi się przedstawić jako człowiek, który załatwia, który robi dinę na całym świecie.

No i na koniec to spotkanie z przewodniczącym Xi Jinpingiem, które Trump...

Trump tu starał się lewarować i tworzyć różnego rodzaju porozumienie w czasie tych swoich wcześniejszych rozmów w Azji, między innymi z Japonią.

No a tu Trump z kolei, on bardzo miękko się wycofał i powiedział, że to jest kwestia do ustalenia z amerykańskimi firmami, z NVIDIA, z Blackwellem.

Tu Trump właśnie zapowiedział, że załatwił zakupy chińskiej, tej żywności ze Stanów Zjednoczonych i zdecydował się obniżyć do 47% słana na Chinom.

Trump twierdzi, że on przypływa czy pewne elementy z Chin.

Chińczycy nie mówią nic o fentanylu, ale tu Trump też mówi, że załatwił jakąś formę łagodniejszego podejścia Chin, że one będą współpracować w ograniczaniu tego eksportu fentanylu.

Za to też prawdopodobnie Trump zgodzi się obniżyć jakieś scoła dla Chin.

Natomiast niewątpliwie doszło tu do deeskalacji, czyli nie było tak, że ktoś się obraził, stał od stołu, że Trump podniósł cła do 100 albo 200%.

To jeszcze pytanie o Ukrainę i o Tajwan, bo oczywiście widzimy pewną deeskalację, ale pytanie, czy to oznacza również, to także się pojawiło w rozmaitych przekazach, że Trump uzyskał wpływ Chin na Rosję w kwestii zakończenia wojny.

Oni mówią i też niestety lub niestety nie wspominają, czy bardzo rzadko wspominają o Ukrainie i mówiąc o tym, że Stany teraz wywierają na nie presję, żeby zaprzestały zakupu rosyjskiej ropy, no nie mówią o wielkiej geopolityce, ani o wielkich wartościach, tylko mówią o tym, że Trump chce po prostu, żeby oni nie kupowali ropy rosyjskiej, tylko żeby więcej kupowali amerykańskiej.

No więc trochę Trump wystąpił w roli takiego dobrego wujka w Azji, dopinał Cedwile, mówił dużo o handlu, o porozumieniu, o pokoju.

Trump powiedział, że...

No najwyraźniej dla Trumpa jest Excel i jest po prostu zysk albo strata Ameryki w Excelu, a te różne wielkie koncepcje właśnie osi zła, te koncepcje geopolityczne, one gdzieś istnieją u nas, a Trump, no jeżeli chce rozmawiać z Kim Jong-unem, którego zresztą wystawił do wiatru wcześniej w Wietnamie,

Trump raczej załatwia dealę, patrzy weksel, sprawdza, czy jest na plusie, czy na minusie i trochę w relacjach z Chinami ja odniosłem wrażenie, że to też tak wyglądało i tak wyglądają te pierwsze reakcje po tych rozmowach Trump-Chin.