Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
Rozmowy w Radiu RMF24
30.10.2025 11:05

Rozmowa Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem. "Niewątpliwie doszło do deeskalacji"

W czwartek prezydent Stanów Zjednoczonych spotkał się z przywódcą Chin w Korei Południowej. To pierwsze takie spotkanie podczas drugiej kadencji Donalda Trumpa. "Wiemy na pewno, że nie będzie eskalacji w tych relacjach. Nie będzie 100 proc. ceł, o których mówił wcześniej Donald Trump, kiedy dosyć emocjonalnie zareagował na ograniczenia wprowadzone przez Chiny w dostępie do metali ziem rzadkich. Trump pochwalił się sukcesem. Był bardzo wylewny, mówił, że wiele w trakcie tej ponad 100 minutowej rozmowy osiągnął. (…) Czekamy teraz na oświadczenie Chin, które są oszczędne w słowa, w oświadczenia, bo też nie potrzebują takiego mobilizującego przekazu, podczas gdy Trump jest w tym mistrzem" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim na antenie Radia RMF24 Radosław Pyffel, ekspert ds. polityki międzynarodowej i Chin.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Chiny"

Nie będzie tych stuprocentowych ceł, o których mówił Donald Trump wcześniej, kiedy dosyć emocjonalnie zareagował na ograniczenia wprowadzone przez Chiny w dostępie do metali ziem rzadkich.

To może wprowadzić pewien rodzaj ekscytacji jego zwolenników, szczególnie rolników z amerykańskiego interioru, bo Trump twierdzi, że teraz Chiny będą kupować duże ilości soi ze Stanów Zjednoczonych.

Trump zapowiedział, że odwiedzi Chiny w kwietniu.

W systemach politycznych obydwu krajów wydaje się, że Chiny są oszczędne.

Problem tylko w tym, że Chiny mają

kontrolują kilkadziesiąt procent dostępu do metali ziemniakich i ich przetwarzania, bo nawet można je wydobyć, ale potem i tak Chiny muszą je przetworzyć, więc tutaj mają bardzo mocny nacisk na nie tylko Stany Zjednoczone, zresztą cały świat i to zapowiedzieli, że będą decydować o tym, kto będzie mógł ten dostęp do tych metali otrzymać, więc to jest jedna kwestia.

Drugie to jest dostęp z kolei do chipów, panie redaktorze, bo Chiny już dzisiaj

w związku ze swoimi problemami demograficznymi bardzo mocno idą w robotyzację i prawie połowa już światowej robotyzacji to dzisiaj są Chiny.

Jestem sceptyczny co do takich zapowiedzi, bo sądzę, że Chiny puściły Rosję przodem troszkę i też pilnują, aby ona nie odwróciła się w stronę Stanów Zjednoczonych.

Zresztą gdyby się tak stało, to wtedy wzmocniłoby to Stany Zjednoczone i Chiny miałaby większy problem ze Stanami Zjednoczonymi niż obecnie.