Mentionsy

Rozmawiamy
Rozmawiamy
21.04.2025 16:00

Czy idee mają znaczenie w polityce? I Antoni Dudek, Adam Leszczyński

"Rozmawiamy" – jest serią rozmów o polityce, historii i ideach, które kształtują naszą rzeczywistość. W pierwszym odcinku dyrektor Instytutu Myśli Politycznej im. G. Narutowicza prof. Adam Leszczyński rozmawia z prof. Antonim Dudkiem o roli ideologii we współczesnej polityce. Czy polityka naprawdę jest dziś postideologiczna? A może ideologie wracają w nowej formie? Jak zmieniały się ich znaczenia od lat 90. do dziś?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "PiS"

I to wszystko niestety się kończy moim zdaniem wraz z nastaniem Popisu.

To znaczy Popis też powstaje jako partia ideowa, czy Popis, Platforma i Prawo i Sprawiedliwość.

Ale początkowo mówię o Popisie, bo te formacje idą właśnie w sojuszu.

Ale zanim jeszcze w 2005 zacznie się wojna Popisu, to w 2001 te dwie partie powstają i zaczynają ze sobą współpracować pod hasłem IV Rzeczpospolitej.

Mam wrażenie, że tak jak Platforma bardzo szybko zapomina o tych swoich pierwotnych pomysłach państwa obywatelskiego, tego liberalizmu ekonomicznego, ale też powiedziałbym takiej decentralizacji kraju, tak i PiS dość szybko zapomina o takich różnych swoich pierwotnych pomysłach.

Prawo i Sprawiedliwość taki projekt posiadało oficjalnie do, jeśli dobrze pamiętam, 2015 roku, po czym jak tylko doszło do władzy, to prezes Kaczyński kazał zdjąć projekt Konstytucji PiSu jako już nieaktualny ze strony internetowej i żaden nowy dotąd nie wrócił.

Program PiSu akurat jest, prawda?

Natomiast dalsza część tego programu, bardzo rozbudowanego, to jest w istocie czy program techniczny unowocześnienia państwa, tak jak to PiS widzi, czyli przede wszystkim rozbudowany tam pakiet polityki społecznej, oczywiście wielkie inwestycje państwowe, gdzieś tam jeszcze jest mowa oczywiście o suwerennej polityce zagranicznej, natomiast znikło na przykład właśnie pomysł nowego ustroju państwa,

To wszystko jakby już PiSu przestało interesować.

Prezes Kaczyński na przykład mówił przez większość, jak słuchałem jego wystąpie w czasach rządów PiSu, on cały czas mówił, że musimy dogonić Europę Zachodnią, dogonić Niemców, że musimy tam się żyć lepiej i właśnie do tego się tego sprowadzało.

No to PiS po cichu likwidował samorządy, ale oficjalnie oczywiście nie mówił nic, że zrobi koniec z samorządami, tylko obcinając im własne źródła dochodu, czego już apogeum stanowił Polski Ład, ale to się zaczęło wcześniej, wprowadzał samorządy do roli w istocie czy klientów rządu, bo one byłyby formalnie niezależne, ale finansowo byłyby całkowicie zależne od rządu.

Czy naukę, która jest zrujnowana, ale moim zdaniem nie tylko przez PiS, tylko przez jakieś szaleńcze pomysły stworzenia systemu ewaluacji wspólnego dla wszystkich dyscyplin naukowych.

Dlaczego ani, i to jest coś, co łączy PiS i Platformę, nie podjęto próby uproszczenia?

I on uważa, że dlatego Platforma przegrała, co jest tylko częściową prawdą, bo oczywiście PiS to bezlitośnie wykorzystał w kampanii tej podwójnej prezydenckiej i parlamentarnej w 2015 roku.

Teraz to już w ogóle unika jakichkolwiek identyfikacji, natomiast Kaczyński twierdzi, że jest konserwatystą, podczas gdy ja, tak jak ja rozumiem, definiuje konserwatyzm, to w pisie tego konserwatyzmu jest bardzo niewiele.

PiS został przyspawany do Kościoła i tutaj uważa się, co było pewną nowością, bo poprzednia partia Kaczyńskiego, czyli porozumienie centrum, nie było tak

Kiedyś napisałem taki tekst o tym, był tzw.

I można powiedzieć, że to w III RP się w jakimś sensie powtórzyło w ten oto sposób, że Kaczyński na początku lat 90. próbował tworzyć taką chadecką, centrową partię, porozumienie centrum sama nazwa, a po prawej stronie miał Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe i później już wyciągnął wnioski po latach 90., że na prawo nie możemy mieć nikogo, w związku z tym PiS sobie wchłonął tych wszystkich narodowców, może nie wszystkich, ale większość.

No i przesunął PiS z pozycji takich chadeckich na nacjonalistyczne.

Ja dzisiaj uważam, że PiS jest neoendecją.

Natomiast później się przestałem tym interesować właśnie dlatego, że zauważyłem, że w praktyce politycznej, której opisywaniem się zająłem, te idee są kompletnie bez znaczenia i są tak naprawdę używane przez polityków niezwykle instrumentalnie, a przez niektórych wręcz

I z tego punktu widzenia, ja mówię o idei, no bo trochę ten podcast tego dotyczy i trochę mnie to interesuje, ale ja ubolewam nad tym, że nie masz dyskusji ideowych w PiS-ie, nie masz dyskusji ideowych w Platformie, nie masz dyskusji ideowych w PSL-u.

No i mamy tam pragmatyków, którzy powiedzieli, no zaraz, zaraz, ale mamy taką sytuację, za chwilę PiS może wrócić do władzy, wszystkie ręce na pokład, musimy robić tyle, ile się da w tych realiach, mając PSL jako koalicjanta.

Spróbujmy opisać.

PiS zaczął stawiać tą zaporę i te protesty polityków Platformy, że ona jest w ogóle budowana, po czym jak przyjęli władzę, to zaczęli dalej krytykować PiS, że słabą tą zaporę zbudował, że jest nieszczelna.

Głoszą jedna i druga to samo, to znaczy nie wpuszczamy migrantów, prawda, realizujemy oczekiwania społeczne, ale w praktyce oni się i tak tu pojawiają, z prostego powodu, bo są wymogi gospodarcze, pracodawcy potrzebują taniej siły roboczej, nie ma ich wśród Polaków, więc po cichu na różne sposoby wymuszają narządzących, czy to z PiSu, czy z Platformy, żeby się ci migranci pojawiali.

Wracanie do tego, do czego PiS z tym późnym postkomunizmem nieustannie wraca, jest jakimś kompletnym anachronizmem, bo dzisiaj Polska ma już kompletnie inne wyzwania.

I tutaj można powiedzieć, że PiS wyprzedza Platformę, bo PiS wymienił jedną rzecz, że wielkie inwestycje państwowe z CPK na czele.

Natomiast ta druga strona w ogóle nic nie zaproponowała i z tego punktu widzenia można powiedzieć jest pół punktu do zera dla PiSu, bo on przynajmniej wymyślił te wielkie inwestycje.

I w związku z tym PiS nic więcej tak naprawdę, poza tym CPK nie wymyślił.

Z których to się okazało i fiaskiem i chwała Bogu, bo moim zdaniem to jest ślepa uliczka, kompletnie my elektromobilność i unijna i PiS-owska nie przekonują was, że to jest ślepa uliczka rozwoju motoryzacji.

No bo przecież PiS obiecywał sprawne sądownictwo, tak, na przykład, że te wszystkie reformy to trzeba wyrzucić tą postkomunistyczną sektę tam, kastę, prawda, nadzwyczajną z sądów i później będą sądy znakomicie działać, a po ośmiu latach nawet minister, premier Morawiecki z przekąsem stwierdził, że reforma wymiaru sprawiedliwości nam nie wyszła.

I oczywiście wtedy się odezwał Ziobro, bo nie wyszło nam, bo prezydent Duda nie podpisał tych wszystkich ustaw tak, jak ja chciałem.

A z kolei prezydent Duda się odezwał, że to Ziobro wszystko źle przygotował i nagle się okazało, że w tej wielkiej pisowskiej rodzinie też nie ma zgodności co do tego, kto spartolił reformę wymiaru sprawiedliwości.

Ale przecież PiS też obiecywał mnóstwo rzeczy, o których dzisiaj politycy PiSu nie wspominają, mimo że rządzili 8 lat i mieli swojego prezydenta.

Tak, dokładnie i zapewne gdyby PiS rządził to w trzeciej kadencji, Piotr Leszczyński by powiedział, że to jednak się okazało i tu się pomyliłem, że to jest za mało trzy kadencje, jeszcze by się czwarta przydała.

Uwolniono od tej narośli zwanej Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, więc mnie nie interesuje minister skrajnie prawicowy, czy skrajnie lewicowy, czy centrowy, bo ja uważam, że tam siedzi po prostu zło w tej całej grupie urzędniczej, która żeby uzasadnić swoje istnienie nieustannie generuje coraz bardziej absurdalne przepisy, które w istocie rzeczy tłumią rozwój nauki i szkolnictwa wyższego w Polsce.