Mentionsy

Rozgrywka
Rozgrywka
07.11.2025 16:13

Rozgrywka #326 - Fatalna Furia

Ten rok dostarcza wiele naprawdę dobrych gier, więc mamy o czym rozmawiać. Mamy też z kim rozmawiać, bo z wizytą wpadł do nas Cascad.

SKLEP ROZGRYWKI

GRY:

ARC Raiders () Ninja Gaiden 4 () The Outer Worlds 2 () Silent Hill f () Painkiller () Dispatch ()

HARDWARE:

PDP Riffmaster ()

KULTURKA:

Tron / Legacy / Ares ()

ODCINEK KOMENTUJECIE TUTAJ!

Jesteśmy na Spotify!

Tu znajdziecie naszego Discorda.

Profil facebookowy: Bądź na bieżąco!

Grupa facebookowa: Komentuj, hejtuj, śmiej się z nami

Chcecie napisać do nas maila? To piszcie tu: [email protected]!

iTunes: Masz „ejpla”? Znajdziesz nas tutaj

Muzyka w tle na podstawie Creative Commons License pochodzi z https://www.bensound.com/ albo z omawianych produkcji.

Materiał reklamowy otrzymaliśmy od 4media group, better. gaming agency, GOG.COM, ICO Partners, Marchsreiter Communications, Xbox Polska.

Otrzymane pozycje oznaczamy jako materiał reklamowy zgodnie z rekomendacjami UOKiK, ale nie ma to żadnego wpływu na nasze opinie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 127 wyników dla "AI"

Z pięć lat temu dobrych już mój brat pokazywał mi taką serię na YouTube, która nazywa się Ending Explained.

Ale jak ja widzę Ending Explained do Transformers Przebudzenie Bestii na przykład, to myślę sobie, ej, what the fuck.

A okazuje się, że nasze społeczeństwo dzisiaj tak naprawdę potrzebuje Ending Explained i też stąd cała masa tych komentujących twórców treści, którzy mówią coś, wiesz, biorą czyjeś wideo, biorą czyjąś twórczość, czasami coś ważnego, jak ten facet z tym drutem i robią to...

Ten ending explained na wielu tych filmach to chyba też nie jest dlatego, że

No i dla mnie to jest bardzo słabe, bo to jest tak samo jak kwestia AI i teraz tego, że wszyscy mogą stworzyć wideo.

To nawet nie chodzi chyba o monetyzację, tylko o samą chęć przede wszystkim zaistnienia w internecie, wiesz?

To jest wartość dodana, ale koleś, który ogląda trailer nowej biografii o Michael'u Jacksonie i mówi wow, jaki oni mu nos zrobili, wygląda tak samo jak Michael i ma 50 tysięcy wyświetleń, to jest idiokracja dla mnie.

Oglądać różne reakcje na przykład na jakieś trailery, bo on się actually na tym zna, więc opowiada o tym, a tutaj klatka się nie zgadza, a tutaj użyli takiej wersji, a nie innej.

I może to jest lekcja, którą warto wyciągnąć, zamiast przejmować się slopem i AI slopem.

Jeżeli to jest taki sam film dokumentalny, jakim był film o płaskoziemcach na Netflixie, to oni pokażą tych wszystkich foliarzy, a na końcu zaproszą ekspertów, którzy wyjaśnią, że chemtrailsy to jest bzdura, na czym to polega i o co w tym wszystkim chodzi.

Ale ten trailer ci tego nie mówi.

A to czy ten trailer by się pokazał czy nie, to oni są w tym samym miejscu.

Ja nawet dzisiaj napisałem komentarz pod tym postem o tym filmie dokumentalnym o mtrailsach i jak zobaczyłem tą radość tych wszystkich ludzi otwierających szampana, mówiących, że mieliśmy od samego początku rację, wszyscy się z nas śmieli, teraz zobaczycie i wpadł ktoś z komentarzem, słuchajcie, ale to jest...

Jakby ktoś jutro przyszedł i powiedział, słuchaj, tu jest milion złotych, będziesz mówił na podcaście, że chemtrailsy to jest prawda, to bym się bardzo mocno zastanowił nad tym.

Tytuły takie jak Neuroza albo Magnus Failure.

Nie jest to EVE Online, nie jest to też tytuł wysokobudżetowy, ale w tym naszym pecetowym świadku na pewno wiele osób może zainteresować, więc zerknijcie sobie na Steam Stellar Trader, bo właśnie w tej chwili trwają playtesty tej gry, czyli za darmo możecie pograć i potestować produkt zanim on się pojawi.

Otóż mamy e-mail, a w zasadzie mamy nawet dwa e-maile.

Jeden to jest rozgrywkatvmaupa.gmail.com, a drugi to jest kontaktmaupa.rozgrywka.online.

I przyszedł do mnie e-mail.

Może jakimś cudem zainteresowałaby was któraś z naszych gier.

Jakby któraś wzbudziła wasze zainteresowanie, to chętnie podeślę kluczyk.

Więc chłopacy się do mnie odezwali, bo chcieli zaistnieć i uważam, że powiedzieć dwa zdania o nich w Ether to żaden problem.

To jest po prostu... Za więcej, moim zdaniem, to by było nie fair.

Ja wiem dokładnie, dlaczego prezes mówi o tej grze i dlaczego się nią zainteresował.

Bo do gry doszła Chun-Li i trailer prezentujący grę zaczyna się w ten sposób, że dwie panie rozpoczynają mecz i zamiast klasycznego fistbumpa przed walką robią... Boombump.

I dlatego też sięgnąłem po tę grę, bo zainteresowały mnie oczywiście Chan i Ken Masters.

Samurai Showdown jest tak zrobiony, też SNK zresztą.

A, bo do Samurai Showdown to nie pasuje.

Ja w ogóle szanuję Szymon, że ty umiesz grać Brailem, bo to jest duża sztuka, że nie patrzysz na tę grę i grasz.

Jeżeli ktoś chociaż trochę jest zainteresowany, polecam pobrać, sprawdzić na własnej skórze, bo to jest naprawdę kawał dobrego oprogramowania.

Ja myślę, że to jaka jest walka wśród darmowych gier, które są tak drogie do zrobienia, utrzymania, do tego maintenance jest szalone dla branży.

Training Grounds na przykład, żeby sobie poćwiczyć strzelanie, to już jest tylko w pełnej wersji bodajże.

Jak gracze są zainteresowani, żeby zagrać w twoją grę, to czy ona, moim zdaniem, jest za darmo, czy kosztuje 60 euro, to nie ma już dla graczy dzisiaj znaczenia.

Jakiś Bailguard?

Tak, pozwolę sobie dodać odnośnie Claire, bo mówię, z trzy godzinki pograłem bawiąc się z Rogiem Ally, ale zobaczyłem po pierwsze naprawdę fajną fabułę z dobrze zagranymi aktorami, przynajmniej na podstawie tego, co zobaczyłem.

No, ale teraz Ninja Gaiden, w HDSa 2 trochę czasu zostawiłem.

Dobrze, przechodzimy do działu gier i pierwszy tytuł na rozpisce to Ark Raiders, w który pograłem już kilkanaście godzin i sam jestem w ciężkim szoku, że aż tyle.

Ark Raiders jest grą typu extraction shooter, czyli gatunkiem, w który ja nie gram i którego nie lubię.

W extraction shooterach crafting jest podstawą, w Ark Raiders jest jeszcze bardziej wymagany niż zazwyczaj, ale dlaczego...

Dlaczego Ark Raiders mnie do siebie przekonało?

No i Ark Raiders, najnowszy tytuł tego typu, okazał się ogromnym sukcesem.

Ark Raiders.

Ark Raiders to Terminator.

Ale śmiałkowie w postaci graczy, czyli właśnie tych raiderów, wychodzą na powierzchnię, żeby zbierać po prostu surowce, sprzęt, który ma pozwolić przeżyć wszystkim tym na dole.

Za Mai i Chun-Li.

Dobra, słuchajcie, wracając do Ark Raiders.

Dokładnie, wracając do Arc Raiders, bo to jest ciekawe co ty Łukasz powiedziałeś, że to się nie stanie.

Wyszedłem sam, zbierałem jakiś ślut, chowam się przed robotami i w tym momencie widzę, że gdzieś tam czai się inny gracz, ale postaram się go nie atakować, no bo

Czyli ludzie, którzy potem zrobili The Finals i teraz Ark Raiders.

Ark Raiders kosztuje niewiele, bo chyba 170 złotych na premierę.

To było Ark Raiders, a teraz przechodzimy do Ninja Gaiden 4.

Ninja Gaiden 4.

Ja nigdy nie grałem w serię Ninja Gaiden poza wujką na Pegasusie, bo zawsze Ninja Gaiden.

Grając w czwórkę, przyznam, że dotarłem do szóstego rozdziału, ale jest z tym związana też anegdotka, bo stałem się linuksiarzem i jedyną drogą dla mnie, żeby zagrać w Ninja Gaiden 4 z Game Passa jest chmura w tej chwili.

Ale Ninja Gaiden 4.

Przede wszystkim dla mnie Ninja Gaiden 4 jak na grę wydaną w 2025 roku jest troszeczkę brzydkie.

Ten początek w Tokio, trochę walki, sekcje railowe jak w raczeciej kranku, to jest bardzo dziwne.

Ja mam notatki z Ninja Gaiden, zaraz do nich przejdziemy, a jeżeli chodzi o rzeczy, które możesz zmodyfikować, to jednak w menu tam trochę jest, zwłaszcza jeżeli chodzi o lokowanie się przy kombosach, to jest absolutnie do wyłączenia, bo inaczej się grać.

Tego Ninja Gaidena.

Ninja Gaiden 4.

Przede wszystkim ten Ninja Gaiden 4 to jest gra Platinum Games, do której dodano Ninja Gaiden markę, a nie...

Postanowiono zrobić Ninja Gaidena, do którego dokoptowano Platinum Games, mam wrażenie, bo ta gra jest bardzo Platinum.

I to oczywiście, że poprzednie Ninja Gaideny miały podziemne piramidy, wilkołaki opanowały koloseum, był jakiś tajny kraj, do którego trzeba było wlecieć sterowcem, ale to był szalony Itagaki, który odszedł, zmarł w zeszłym miesiącu, twórca Ninja Gaidenów.

Jednak Ninja Gaiden się odznaczał tym, że wrogowie chcą cię zabić.

Główną siłą Ninja Gaiden, to chcę powiedzieć, było to, że nie był grą taką, jak robi Capcom.

I to był główny vibe, główny flavor Ninja Gaidenów, że one nie są takie.

A teraz Ninja Gaiden stał się grą Capcomu na dobre i na złe.

Ja jestem wielkim fanem Devil May Cry, ale też przez tą odrębność do Ninja Gaiden, a w tym momencie to się rozmyło.

I trochę mi tego pazura zabrakło, ale z drugiej strony jest to, ja uważam, że jest to przystępny Ninja Gaiden, że jeżeli wczujesz się w ten rytm i faktycznie poczujesz tę agresję, no bo ta gra robi te wszystkie szybkie cięcia i tempa,

No to jesteś w stanie na tej fali to przejść, ale też no bardzo mało jest tu DNA Ninja Gaidena i ja bym to jednak zarzucał, bo ta gra się zrobiła podobna do innych tego typu gier, a nigdy taka nie była ta seria.

Jednak Ninja Gaiden 1 i 2 to zupełnie inne tytuły, nawet jeżeli wyglądają podobnie.

Mimo iż jest strzelaniną, z odrobiną walki mieczem, jest dużo bliżej idei Ninja Gaidena niż Ninja Gaiden 4.

Nie będę ukrywał, że to mnie zainteresowało, żeby kiedyś to zagrać, bo nigdy nie grałem w Ninja Gaiden i mówiąc o tym, że to jest gra, w której mechaniki są wręcz jak zbijaty, to mnie troszeczkę zainteresowało z tym rzutem, więc może kiedyś spróbuję, jak się będę nudził.

Natomiast ja spróbowałem tego Ninja Gaiden, też dużo w niego nie pograłem.

Ogólnie rzecz biorąc, dla mnie to był bardzo, bardzo nie... Przyzwyczaiłem się po chwili i wpadłem w ten flow.

Jest to najlepsze Ninja Gaiden 4, jakie możemy teraz dostać.

Nie wiem, kto inny mógłby teraz Ninja Gaiden 4 jakkolwiek fajne zrobić, bo jednak...

Ja też nie uważam, żeby Ninja Gaiden 4 na podstawie tego co zobaczyłem było złą grą, bo uważam, że jest miejsce na takie popkornowe slashery, które przez dziedzictwo są troszeczkę jednak głębsze od tego, co obecna konkurencja prezentuje.

Tylko po pierwsze chyba bym nie nazywał tego Ninja Gaiden, z tego co mówicie.

Po drugie bardziej mnie to zachęciło do sięgnięcia po tą kolekcję Ninja Gaiden, która wyszła jeszcze na PlayStation 4, albo po Ninja Gaiden 2 Black, które wyszło kilka miesięcy temu, niż żeby teraz ładować trzy struby w Ninja Gaiden 4.

Bo jeżeli nie, to właśnie tak jak ja mówię, lepiej sięgnąć po jakiś stary Devil May Cry, po Bayonetę, czy po poprzedniej Ninja Gaideny, jak Arek mówi, bo ja nie grałem, niż wydać kupę pieniędzy na to.

Skoda, jeśli jednak kończą pozytywną nutę, może zainteresuje się dziedzictwem tej serii, bo mimo tego czwórka mnie do tego zachęciła.

I leczenie, to nie będę w stanie w nią inwestować, bo gra zmusza mnie, żebym zainwestował w ładunki wybuchowe albo skradanie, które mam na niższym poziomie.

Przeciwnicy nie mają super wielkiego AI, nie są jakoś wybitnie wymagający.

Przepraszam do Ninja Gaiden.

Strasznie fajnie, że żaden trailer tego nie wygadał.

Tylko dodam, że tutaj się przydaje właśnie Ending Explained, o którym mówiliśmy.

Jak mówimy o zabijaniu w ogóle i o źle, to kolejnym tytułem na naszej rozpisce jest Painkiller, czyli wskrzeszona seria, polska gra, bardzo popularna swego czasu, która doczekała się kilku odsłon, a teraz po bardzo długiej przerwie powraca.

Unshar Studios zrobiło już kilka gier na przestrzeni ostatnich lat, więc to nie są żadni amatorzy i wracają z Painkillerem, który na dzień dobry...

Został przez społeczność weteranów odrzucony, ponieważ okazało się, że gra jest produkcją kooperacyjną i będzie można mieć przy sobie tylko dwie bronie i to jest skandal, to nie jest nasz painkiller i w ogóle.

Odchodzimy zupełnie od tego klasycznego painkillera właśnie przez to, że nie mamy wszystkich broni naraz, przez to, że mamy tutaj bardzo długie i rozległe mapy, a nie takie killroomy, w których będziemy po prostu walić w dziesiątki przeciwników, chociaż tutaj też walimy w dziesiątki przeciwników.

Klimat jest też nieco inny przez to, że jeżeli pamiętacie oryginalnego Painkillera, to tam praktycznie każda mapa to był inny świat, inni przeciwnicy, oni się oczywiście w końcu powtarzali, ale tu mieliśmy coś klasycznego, jakieś średniowiecze, tu mieliśmy coś modernistycznego, tu mieliśmy coś jeszcze innego i każdy przeciwnik wtedy był inny.

To wszystko powoduje, że myśmy się przez trzy czy cztery wieczory z wielką chęcią umawiali na tego nowego Painkillera.

Okej, to pierwszy Painkiller chyba jest w Game Passie może.

Pierwszy Painkiller to jest misiarz po 2005 roku.

Jeszcze na chwilę wracając do Painkillera.

Przeciwnicy są inni, wszystko dzieje się w czyśćcu, tak jak Silent Hill zresztą, więc mamy te wszystkie demoniczne klimaty i design tego świata bardziej przypomina nowożytnie Doomy, niż tego takiego dziwacznego painkillera.

No i przyszli ci starzy weterani i powiedzieli, to nie jest mój painkiller.

Który to jest painkiller w ogóle?

Bo po painkillerze wyszła gra z tytułem...

Poczekaj, ja zaraz ci powiem, jakie były painkillery do tej pory.

Był dodatek do painkillera.

Był painkiller na Xboxa, który chyba był pierwszym painkillerem.

Był pierwszy Painkiller, potem dostał Painkiller Black Edition, który był po prostu podstawką z dodatkiem.

Był Painkiller Overdose robiony już przez inne studio, był Painkiller Redemption robiony przez inne studio, jest coś co się nazywa Painkiller Recurring Evil.

Pain Killer Resurrection.

Pain Killer Hell and Damnation.

Pain Killer HD.

Mnóstwo painkillerów.

Nie no, ja wiedziałem, że ja usłyszę, że jest tego pełno, ale no... Nazewnictwo, otrzymanie się czegokolwiek, DNA... Ale nie ma painkillera w Fatal Fury.

Zanim zadam pytanie, tylko chciałem powiedzieć, że pamiętam doskonale jak w Play'u, który jest numer 2004 roku, przeczytałem, że Painkiller wyjdzie na Xboxa i w ogóle super polska gra i to była pierwsza taka polska gra, jeszcze przed 5 dni zapamiętałem, że osiągnęła sukces jakiś na zachodzie.

Detal, ale mam pytanie do Grzegorza, czyli ten Painkiller jest bardziej boomer shooterem niż był pierwszy Painkiller?

Painkiller oryginalny wydany w 2005 roku tak naprawdę jest retro shooterem.

To jest wszystko, co było w tej grze, więc ona jest raczej gameplayowo retro, ale po prostu gameplay był super miodny, plus Painkiller robił ogromną robotę oprawą graficzną, która na tamte lata była niespotykana.

Ja przypominam, że Painkiller wyszedł w tym samym miesiącu co pierwszy Far Cry i rywalizował z pierwszym Far Cryem.

I o sile serii Painkiller niech stanowi to, że ma prawie tyle części co Far Cry.

Painkiller otworzył People Can Fly drogę do współpracy z Epic'iem przy okazji tworzenia Gears of War Judgment.

Painkiller jest okej gierką, a my teraz przechodzimy do gierki, która jest super i która w ciągu pierwszych paru dni sprzedała milion sztuk i grał w nią Łukasz, który jest bardzo zadowolony.

Okej, okej, to jest fair układ.

Może początkowo jej brakowało, ale już się przyzwyczaiłem.

Natomiast dzisiaj, jeżeli ktoś by chciał sobie kupić właśnie Riffmastera, to proponuję też się zainteresować gitarą CRKD Gibson.

W każdym razie zastępuje to już teraz AI.

9 Inch Nails 9 Inch Nails

Fani Nine Inch Nails się obrazili, bo powiedzieli, że to żadne Nine Inch Nails, to się powinno nazywać Trent Reisner i Atticus Ross, bla, bla, bla.

9 Inch Nails.

To jest tak drogie dla studiów, które są zainteresowane, że dziękują Disneyowi pewnie, no się odbijają od celu, Star Warsy jakoś lecą.

Tak samo Piraci z Karaibów.