Mentionsy

Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
13.11.2025 08:15

"Tu nie ma nic łatwego" - reportaż Joanny Bogusławskiej

Krzysztof Wierciński, 22-letni pianista z Warszawy, i jego żona Marta Gębska-Wiercińska połączyli życie i pasję do muzyki klasycznej. Ich miłość, rozpoczęta w liceum, dojrzewała w rytmie koncertów i emocji XIX Konkursu Chopinowskiego, w którym Krzysztof wziął udział. Choć jego wrażliwe interpretacje poruszyły jury, nie przeszedł do II etapu. Ślub w 2024 roku był obietnicą harmonii, wystawioną na próbę przez konkursowe napięcia. Marta wspierała go zza kulis, ściskając srebrny różaniec - ich talizman. Po konkursie wracają do codzienności.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Chopin"

Pamiętam, że mój pierwszy utwór Fryderyka Chopina to był Waltz Amol, który grałem już w drugiej klasie podstawówki.

Jakoś naturalnie wynikało, że ten Chopin był w programie, w repertuarze konkursowym, też był na egzaminach w szkole muzycznej.

I z czasem się okazało, że byłem na konkursie Chopinowskim.

Zagram kawałek koncertu Fryderyka Chopina fortepianowego e-moll, pierwszą część, dokładnie drugi temat.

Opus pośmiertne, to jest walczyk wydany po śmierci Chopina.

I pamiętam, że wtedy już zacząłem się interesować Chopinem i od tamtej pory nieustannie grałem Chopina.

Ten zawód w ogóle wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami przez większość czasu tak naprawdę, ale jednocześnie zdawałem sobie sprawę z tego, że ten Chopin będzie bardzo, bardzo, bardzo obecny przez następne miesiące.

Więc braliśmy to pod uwagę, że ten Chopin będzie bardzo obecny w naszym życiu przez kolejny rok.

Jednego z uczestników edycji zdaje się w 1985 roku powiedziała mi, że jako żona będę czuła bezradność i nie będę mogła nic zrobić z konkursem i będę poddana Chopinowi.

I jakbym bardzo się nie starała ochronić męża i siebie przed Chopinem, to Chopin i tak wygra.

Chopin przy całym swoim pięknie jest jednym z najbardziej zaborczych kompozytorów, bo jest po prostu piekielnie trudny.

To nawet jeżeli płynie naturalnie, to żeby ta naturalność była, to musi być łatwość gry, a żeby była łatwość gry Chopina, to po prostu człowiek z tym Chopinem, z tym fortepianem musi posiedzieć tak, jak Chopin siedział.

25 nr 7, od którego zacząłem swój pierwszy etap na konkursie Chopinowskim.