Mentionsy
"Tu nie ma nic łatwego" - reportaż Joanny Bogusławskiej
Krzysztof Wierciński, 22-letni pianista z Warszawy, i jego żona Marta Gębska-Wiercińska połączyli życie i pasję do muzyki klasycznej. Ich miłość, rozpoczęta w liceum, dojrzewała w rytmie koncertów i emocji XIX Konkursu Chopinowskiego, w którym Krzysztof wziął udział. Choć jego wrażliwe interpretacje poruszyły jury, nie przeszedł do II etapu. Ślub w 2024 roku był obietnicą harmonii, wystawioną na próbę przez konkursowe napięcia. Marta wspierała go zza kulis, ściskając srebrny różaniec - ich talizman. Po konkursie wracają do codzienności.
Szukaj w treści odcinka
Pamiętam, że mój pierwszy utwór Fryderyka Chopina to był Waltz Amol, który grałem już w drugiej klasie podstawówki.
Jakoś naturalnie wynikało, że ten Chopin był w programie, w repertuarze konkursowym, też był na egzaminach w szkole muzycznej.
I z czasem się okazało, że byłem na konkursie Chopinowskim.
Zagram kawałek koncertu Fryderyka Chopina fortepianowego e-moll, pierwszą część, dokładnie drugi temat.
Opus pośmiertne, to jest walczyk wydany po śmierci Chopina.
I pamiętam, że wtedy już zacząłem się interesować Chopinem i od tamtej pory nieustannie grałem Chopina.
Ten zawód w ogóle wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami przez większość czasu tak naprawdę, ale jednocześnie zdawałem sobie sprawę z tego, że ten Chopin będzie bardzo, bardzo, bardzo obecny przez następne miesiące.
Więc braliśmy to pod uwagę, że ten Chopin będzie bardzo obecny w naszym życiu przez kolejny rok.
Jednego z uczestników edycji zdaje się w 1985 roku powiedziała mi, że jako żona będę czuła bezradność i nie będę mogła nic zrobić z konkursem i będę poddana Chopinowi.
I jakbym bardzo się nie starała ochronić męża i siebie przed Chopinem, to Chopin i tak wygra.
Chopin przy całym swoim pięknie jest jednym z najbardziej zaborczych kompozytorów, bo jest po prostu piekielnie trudny.
To nawet jeżeli płynie naturalnie, to żeby ta naturalność była, to musi być łatwość gry, a żeby była łatwość gry Chopina, to po prostu człowiek z tym Chopinem, z tym fortepianem musi posiedzieć tak, jak Chopin siedział.
25 nr 7, od którego zacząłem swój pierwszy etap na konkursie Chopinowskim.
Ostatnie odcinki
-
"Zainspirował mnie Baltazar" - reportaż Hanny D...
06.02.2026 08:00
-
"Antarktyda jest ciszą" - reportaż Magdy Skawiń...
04.02.2026 12:30
-
"Wychowany na śniegu" - reportaż Antoniego Roki...
03.02.2026 05:30
-
"Rodzeństwo" - reportaż Antoniego Rokickiego
31.01.2026 22:07
-
"Preclowa Strona" - reportaż Doroty Bonieckiej-...
31.01.2026 22:06
-
"Zeszyt Josimy" - reportaż Magdy Skawińskiej
30.01.2026 16:05
-
"Nanga" - reportaż Alicji Głów
30.01.2026 12:45
-
"Mój Auschwitz" - reportaż Magdy Skawińskiej
28.01.2026 06:10
-
"Anna patrzy przez okno" - reportaż Aleksandry ...
28.01.2026 06:04
-
"Ares na wózku" - reportaż Małgorzaty Nabel-Dybaś
27.01.2026 15:46