Mentionsy

Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
19.11.2025 06:20

"Przekręt" - reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego

To historia największej afery finansowej ostatnich lat - GetBack. Inwestorzy uwierzyli w obietnicę szybkiego zysku. Obligacje i akcje spółki GetBack, kuszące wysokim oprocentowaniem, przyciągały kapitał od kilkuset tysięcy do nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Niektórzy, by zdobyć środki, zaciągali kredyty, sprzedawali działki budowlane czy sięgali po oszczędności rodziców. W 2018 roku giełdowa spółka pogrążyła się w kryzysie finansowym. Dziewięć tysięcy osób straciło łącznie około trzech miliardów złotych. Poszkodowani mają nadzieje, że raport NIK z lipca 2025 roku oraz zarzuty wobec władz instytucji finansowych, prokuratorów, sędziego a nawet członków byłego rządu wyjaśnią największą aferę finansową ostatnich lat. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "NIK"

Dla pracowników były specjalne profity, bo były jeszcze obligacje tzw.

Chodziłem do technikum, wracałem o godzinie 15, wstawałem jeszcze na kilka godzin, żeby pohandlować, żeby zarobić w weekendy, w sobotę, w niedzielę.

Tak, ja zainwestowałem pieniądze rodziny, znajomych, kolegów, jakby wszyscy lokowali w GetBack, ale w ogóle cały GetBack, jeśli chodzi o pracowników, a było też kilka tam tysięcy ludzi pewnie, osób, członków rodziny i pracowników GetBacka, oni również lokowali pieniądze.

Monika Urbańska, wykładowczyni w Uniwersytecie Łódzkim, także oszukana obligatariuszka, działa w jednym z nich.

Czyli dzięki Państwu, tego iż wysyłaliście pisma do NIK-u,

Ten wniosek wynikał z tego, że w prokuraturze i innych urzędach odbijaliśmy się, jak to się mówi, o ścianę, więc musieliśmy prosić właśnie w tym urzędzie kontrolnym o zbadanie całości sprawy, a zwracaliśmy się, proszę spojrzeć, prokuratura krajowa.

My byliśmy tak przestraszeni, my pokrzywdzeni, w tym ja, zaszczuci przez te urzędy, przez to, co się działo i co się nie działo przez 7 lat, że właściwie powód tego, że ja uzgodniłam z rodziną, że nie wpuszczamy nikogo do domu, kto miałby związek z aferą GetBack, był zupełnie inny.

Właścicielka kamienicy wraz z rodzicami cukiernikami straciła na obligacjach GetBacku 3 miliony złotych.

A to już były pracownik GetBacku Robert Gess.

Na wniosek spółki Komisja Nadzoru Finansowego wpisała go, tak jak wielu innych pracowników, na listę ostrzeżeń publicznych.

Tak sobie każdy wyobraża jakiegoś przedsiębiorcę czy jakiegoś pracownika instytucji finansowej.

W takich kartonikach przewozimy dokumentację medyczną ze szpitali, sądową, jakieś dane księgowe, również dawnego GetBack'u.

Niestety część z nich to byli też dziennikarze.

Dopiero raport NIK-u z lipca 2025 roku wskazał podejrzanych w tej aferze.

Dopiero po raporcie NIK-u zaczęło się troszkę inne podejście do nas.

Odwrócić uwagę od właściciela życzną winę na pracowników.

Nie mają takich pieniędzy, nie mają takich możliwości, takich prawników.

GetBack zażądał od Roberta Gessa zwrotu prowizji wypłacanej mu, gdy był pracownikiem spółki.

Przeczytał w mediach opinie o swoim ojcu, o innych pracownikach GetBacku.

Byłem pracownikiem GetBacku odpowiedzialnym za to, żeby przeprowadzić, etatowym pracownikiem, przychodzić klientów zainteresowanych zakupem obligacji do GetBacku, a GetBack przedstawiał im propozycję na wycie.

Do NIK-u, byliśmy nawet w Sejmie.

To dotyczy polityków, którzy są naprawdę wysoko i po prostu nikt nie chce tego wyjaśnić, nikt nie chce tego dotykać.

Dlaczego nikt nie sprawdził?

Nikt nie chce tego przeliczyć, ile tych pieniędzy jest.