Mentionsy

Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
26.08.2025 06:08

"Słowo" - reportaż Janusza Deblessema

Dźwiękowa opowieść o solidarności przez wielkie i małe "s". Podróż w czasie, która zaczyna się w sierpniu 1980 roku, wśród strajkujących głosów, pełnych nadziei i determinacji. Usłyszymy archiwalne nagrania z tamtych dni, które autor zestawia z codziennością pierwszych lat po transformacji ustrojowej. Przez dźwięki, emocje i wspomnienia odkrywamy, czym była i czym stała się solidarność, zarówno ta pisana wielką literą, jak i ta codzienna, cicha, międzyludzka. Reportaż powstał w 1993 roku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Solidarności"

To się rozproszyło, ta wielka idea, wielki etos Solidarności rozpadł się.

Był to dla mnie najpiękniejszy okres w moim życiu, kiedy należałam do Solidarności tamtej.

I wiele z tych zapowiedzi dokonało się nie tylko dzięki Solidarności, ale także i innym siłom politycznym, które miały odwagę na przykład siąść przy okrągłym stole.

Natomiast dzisiaj Solidarność to chyba już tylko przeszłość, to jest historia, to jest hasło, które przede wszystkim oznacza niespełnienie nadziei, niespełnienie tych zamierzeń, które były zapisane w licznych programach Solidarności.

Ja nigdy do Solidarności nie należałem.

Przede wszystkim wydaje mi się, że jeżeli ktokolwiek mówi o solidarności, to pewnie mówi o najprostszej solidarności między ludźmi, bo to też zanika, bo solidarność to jest jednak patrzenie na drugiego człowieka jak na brata.

Każdy patrzy jak przeżyć miesiąc, jeden, drugi, trzeci i jako takiej solidarności w efekcie nie ma.

Mogę powiedzieć, że nie wyrzekłem się Solidarności.

Jakby trudno mi z takim obrazem Solidarności się utożsamiać, ale to w niczym nie zmienia mojego przekonania o tym, że Solidarność spełniła ogromną historyczną rolę w przemianach w końcu tego stulecia.

Niech pani mnie solidarnością głowy nie zawraca.

Nie ma w tej chwili solidarności przez małe S czy przez duże S. Nie jest to, że dla mnie nie ma post-solidarności.

Nie ma żadnej post-solidarności.

Natomiast jak się okazało po tym, że oni już zdobyli swoje pozycje, to wykazali jedno na pewno kompletny brak poczucia solidarności.

Według pojęcia Solidarności to mnie może być dobrze wtedy, kiedy jest dobrze moim kolegom, kiedy jest dobrze moim rodakom, prawda?

A to jest zaprzeczeniem Solidarności kompletnie.

Takie wolty, że ktoś biegał ze znaczkiem Solidarności, że czekał, a to aż wygrane zostaną strajki, a później z trybuny sejmowej wrzeszczą, że czas związków się skończył, że są wsteczne, hamujące i tak dalej.