Mentionsy

Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
Reportaże i dokumenty Polskiego Radia
27.02.2026 13:02

"Połamane życie" - reportaż Bożeny Navickiej i Janusza Deblessema

Reportaż opowiada o ludziach, którzy znaleźli się w samym epicentrum wojny, nawet jeśli fizycznie są daleko od frontu. To historia osób żyjących dziś w Polsce, ale które mają swoje rodziny w Ukrainie, Białorusi i Rosji. Dla jednej z bohaterek, pani Svetlany, każdy telefon z domu jest jak wstrzymany oddech, a codzienność w obcym kraju splata się z nieustannym lękiem o bliskich. W opowieściach bohaterów reportażu powracają obrazy pierwszych dni wojny, chaosu, strachu, ale też niezwykłej solidarności, jaka ogarnęła wtedy Polskę. Bohaterowie wspominają czas, gdy każdy uchodźca mógł liczyć na pomoc, a granice otwierały się nie tylko geograficznie, lecz także w ludzkich sercach. Ale też zastanawiają się, dlaczego tamten entuzjazm słabnie, a nastroje społeczne się zmieniają.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Moj"

Mam poczucie, że te osoby gdzieś są w otoczeniu, że z mojego punktu widzenia tam, gdzie ja bywam, że się integrują i że nie mam nic...

Do nas po prostu miał zjechać kolega mojego męża.

No bo na Białorusi jeszcze jest siostra mojego taty i ja do cioci dzwonię, mówię, ciocio, u nas wojna.

Tata urodził się w Grodno, pojechał na studia do Lwowa, zapoznał tam moją mamę.

Ja właśnie wróciłam do Polski i ta moja córka wyszła za myśl i teraz mam wnuka z Polski.

Także u nas jest taka długa historia, bo jestem pierwszym człowiekiem w Ukrainie, które złożyło dokumenty na karty Polaka i dla mnie to było bardzo ważne, że ja nie zmieniłam swoje nazwisko, bo dla mnie były bardzo ważne moje korzenie polskie, prawda?

Moj syn tak jakby przedłuża naszą rodzinę, a potem... Ja tu przyjechałam wcześniej, bo córka była tutaj na studiu w Rymbartowie w Akademii Sztuki Wojennej.

Rodzina, prawda, bo mam tutaj rodziny i nawet bardzo dużo takich znajomych, których znam po 20 latach, a jak moja babcia mówi, taka rodzina przylepna, to mam takich rodzin bardzo dużo, bo przez całe życie, ile tutaj jeździłam do Polski,

Siostry, jedny mąż na wojnie, drugi siostry, mąż na wojnie, koledzy mojego męża, znajomi nasi.

Wszystkie śpiwory, bo my, moja rodzina, my wcześniej żyli tak, że trzeba zarobić i pojechać odpoczywać.