Mentionsy
"Osobisty więzień Łukaszenki" - reportaż Bożeny Navickiej
Białoruski dziennikarz o polskich korzeniach, Andrzej Poczobut, od pięciu lat siedzi w więzieniu. Aresztowany 25 marca 2021 roku, skazany w 2023 na osiem lat kolonii karnej, trafił tam tylko za uczciwe wykonywanie swojej pracy. Dziennikarstwo było dla niego misją, a marzeniem wolna i demokratyczna Białoruś. Koledzy z redakcji "Gazety Wyborczej" mówią wprost, że to osobisty więzień Łukaszenki. Nie złamały go groźby ani kolejne zatrzymania. Nie wyjechał z ukochanego Grodna, choć proszono go, by ratował siebie i rodzinę. Został tam, gdzie, jak powtarzał, jest jego miejsce i obowiązek. Wciąż opisywał to, co władza chciała ukryć. Jego przyjaciele wciąż walczą, by świat o nim nie zapomniał i by mógł wrócić do redakcji w Warszawie. Reportaż powstał pod redakcją Janusza Deblessema.
Szukaj w treści odcinka
No i rano się budzę, Poczobut siedzi.
Z wiatru solidarności z uwięzionymi przez reżim Łukaszenki białoruskimi dziennikarkami i dziennikarzami 26 września 2021 roku sprzed Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie przenosimy się na ulicę Myśliwiecką do studia radiowej Trójki, żeby usłyszeć głos Andrzeja Poczobuta.
Ja nie poznałem nigdy Andrzeja Poczobuta, więc nic nie mogę o nim powiedzieć jako o sobie, ponieważ go nie znam, natomiast...
Stał się Andrzej Poczobut postacią symboliczną jako więzień polityczny Łukaszenki i zachowuje się bohatersko w tej sytuacji.
No więc zradzam się z tego miejsca do Andrzeja Poczobuta ze słowami braterstwa, przyjaźni, pozdrowienia.
No to w tej rozgrywce chodziło już od dawna o to, żeby Poczobut się ukorzył i przeprosił, a on nie czuje potrzeby przeproszenia, tak rozumiem, bo nic złego nie zrobił.
Andrzej Poczobut przebywa za kratami od 25 marca 2021 roku.
Od 2023 roku Poczobut usłyszał wyrok ośmiu lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.
Andrii Poczobut, TTK nr 1, 2-1-1, 4-4-0.
Oksanę Poczobut, Janę, która wtedy miała kilkanaście lat, córkę i syna malutkiego, bo musiałem z nimi współpracować, no przede wszystkim musieliśmy ich utrzymywać, znaleźć też drogi kontaktu, żeby dostarczać im po prostu pieniądze, bo baliśmy się przelewać na konto białoruskie, żeby nie zostało zarekwirowane przez reżim.
Wtedy Oksana Poczobut bardzo to przeżywała i nie dziwię się.
Ja wysłałem właśnie kopię listu do Oksany Poczobut i do Jany Poczobut.
Wiem, że Poczobut jest kimś dla niego niezwykle ważnym, ponieważ Poczobut miał
Amerykanie mieli powiedzieć, że słapali się za głowę, czego żądali Białorusini za Poczobuta, ale tę cenę trzeba będzie zapłacić.
Zwolniona Lesia Białackiego, noblista, a niezwolniona Andrzeja Poczobut.
7 stycznia 2011 roku Poczobut pisał w Gazecie Wyborczej.
Ostatnie odcinki
-
"Coś tutaj nie wyszło" - reportaż Jakuba Tarki
22.04.2026 06:08
-
"Trzeba uciekać" - reportaż Adama Bogoryja-Zakr...
21.04.2026 17:55
-
"Odkrywanie" - reportaż Macieja Jastrzębskiego
21.04.2026 09:19
-
"Czarne latawce" - reportaż Barbary Grębeckiej
18.04.2026 20:10
-
"Zaledwie. Opowieść o pianistce" - reportaż Ale...
17.04.2026 11:10
-
"W tym jest miłość" - reportaż Hanny Dołęgowskiej
16.04.2026 16:55
-
"Echo wojny" - reportaż Antoniego Rokickiego
15.04.2026 16:55
-
"Podzielmy się Ziemią" - reportaż Alicji Grembo...
14.04.2026 10:47
-
"Katyń-pamiętam" - reportaż Krzysztofa Wyrzykow...
14.04.2026 10:41
-
"Nie będzie już tiramisu?" - reportaż Ewy Dunal
14.04.2026 09:44