Mentionsy
GWIAZDA SZUMI W POŚWIETNOŚCI
Szukaj w treści odcinka
Marzę, żeby się na ulicy zjawiła Nibelandia.
Nibelandia to jest taki kraj, który jest w Piotrusiu Panie.
Tam są takie mebelki, gdzie nikt nigdy nie rośnie.
Tam są takie mebelki.
Tam są kajaki, statki, okręty, kotwice różne.
Takie drabinki do wchodzenia na żagle.
A ty nie umiesz tak się zabawiać, bo Japonia to jest bardzo daleko, a ja tam trafię, bo ja mam za to wiosło.
Ja Ci pokażę tutaj, Marysia, wiesz co, taką placówkę dla skowronków na lata.
To jest taki domek, który specjalnie sama zbudowałam.
Między kwiatkami to jest tutaj.
Wandzia, stawiaj szerokie kroczki, bo tam są kwiatki.
Wiesz, bo tu jest tak trochę ciasno, Wandzia.
Nie wiem, czy się zmieścicie.
Przepraszam, ale lepsze po kwiatkach.
To chyba nie tu.
To jest grill.
No to jest właśnie ta placówka.
Tu jest takie łóżeczko fajne.
Tu jest jeden, a tu jest drugi, tylko że z kamyczków.
My tam sobie tutaj jedzenie przenosimy na lato.
Tu do tego pokoju, on jest tu, zabudowane są takie drzwi.
Dzień dobry.
To wyjdziemy do mojego pokoju?
Usiądziesz za stoliczkiem?
I co w tej laseczce jest takiego fajnego na końcu, powiedz?
Dzięki tej kuleczce to wszystkie nierówności na chodniku nie przeszkadzają chodzić, prawda?
Sunie laseczka?
Zawsze jest z przodu, dotyka ziemi i sunie sobie, tak?
Zuzia, czy masz ochotę, żeby wyjść z tą laseczką do sklepiku?
Bo możemy pójść na zewnątrz poradni, czy raczej wybierzemy inne miejsce do chodzenia?
Ja nie mam ochoty chodzić na spacer.
Ja się cieszę, bo ja też nie mam ochoty, bo jest po prostu bardzo zimno.
To w takim razie musimy się zdecydować, gdzie pójdziemy na spacer, Zuzia.
Na dwór nie idziemy, tak?
Ja nie chcę się nigdzie na spacer.
Bym chciała, żebyśmy poszły do sekretariatu, dobrze?
I teraz jesteś przy szafie.
Odwrócisz się i pójdziesz znowuż.
Prosto, trzymaj laseczka, sunie przed tobą.
Wiesz co?
Ja mam takie wspólne, bardzo wspólne mam takie towarzystwo z moją siostrą.
Wiesz?
A miałam wam jeszcze pokazać mój rower, mi się przypomniało.
No koniecznie.
Marysia, wiesz co?
Kasia ma piękniejszy rower od mojego, bo Kasia ma taki maleńki koszyczek piękny.
Ma takie piękne siodełko, bez ani jednej ranki.
Ja mam taki żółty hamulec.
Bagażnik, stół zielony.
Pedał żółty, koła są zielone.
A cała kierownica to jest w ogóle srebrna, o. To co idziemy na rower?
Ja idę pierwsza.
Wanda idzie trzecia, a Maria czwarta.
A ten rower ile ma kół?
Nie czujesz?
Wandzia, nie musisz stać w szybie.
A ja też chcę szybko jeździć, tak jak Adrian.
Powoli, jedź tutaj.
Nie, szybko nie.
Tu, gdzie Kasia się śmieje, jedź.
Tu jedziemy.
Tu, gdzie słyszysz, jak ja klaszczę.
Słuchaj, gdzie klaszczę.
To nie wiem, to jest maleńka.
Maszyna do pisania alfabetem Braille'a.
I później się czyta paluszkami, tak?
To co napiszesz.
To jest kostka Braille'owska.
Możesz ustawiać.
To jest tak do nauki dla dzieci.
A tu są też cyferki, czy tylko same literki?
Jak się odpowiednio ułożyć, to będą wycyferki.
Niedługo zaczniesz się uczyć w przedszkolu, tak?
Ostrożnie z nimi.
Organy kościelne, mogę ci coś zagrać.
Plus, plus, osiem.
Kurde, mi się pauza wcisnęła.
Tu jest akurat pauza, którą sobie czasami wciskam, a tu jest taki przycisk, którym się właśnie wciska.
Mnie uczył tata w zeszłym roku.
Bo kiedyś, jak miałem trzy latka, to jeszcze grałem dopiero na jeden palec.
A jak miałem cztery, to grałem na dwa palce.
A teraz już mam pięć i gram na trzy palce.
Same się uczę grać i tylko duszę C, E, E i G. C, E i G. Czekaj, plus, plus dwa.
Można tańczyć i tak robić, jak się na weselu robi.
A jak się robi na weselu?
Jeszcze tak z dwa lata temu, ja już silnie chciałem się nauczyć grać, także ćwiczyłem codziennie i po parę godzin.
Zuzia kiedyś do mnie przyszła i mówi, tata ja bym chciała grać tak jak ty.
Ja mówię, nie wiem w ogóle, jak to można zrobić.
Ona dusiła klawisz i pytała się mnie, jak ten dźwięk się nazywa.
A ja słuchowo nie wiem.
Ja tylko musiałem spojrzeć na klawisze i wtedy, jeżeli na przykład nacisnę C, mówię, że to jest C. Tam jest bardzo dużo przycisków.
Jest chyba z 500 możliwych kombinacji instrumentów.
Także zauważyłem, że ona przez tydzień właśnie siedziała tak po dwie, trzy godziny i wszystkie możliwe kombinacje wciskała.
I ona mi później pokazała nawet takie możliwości, które ja nie wyczytałem w instrukcji, jak kupiłem te instrumenty.
I później usiadła i zaczęła grać.
To mnie już od razu zdziwiło.
No jak można usiąść, jak ja tyle piłuję tu, siedzę przy tym i nie mogę nic zagrać.
Mój tata ma jeże na policzkach.
Wcale się tym nie martwię, tylko się śmieję jak to dotknę.
Oczy ma tak samo mądre i też tak samo jak ja.
Co z nami się dzieje?
Chodźcie, będziemy się ścigać.
Ja chciałam złapać, a oni mi pouciekali.
No pouciekali sobie, widzisz?
Ja ci tego nauczę, spróbuj.
Nie, no dobrze, dobrze, to.
G, G, G, G, G. Kasiu, ja ci coś zagram takiego, żebyś poznał.
Z chórkiem.
Bo to się śpiewa chórek.
Piosenka na pianinie
Kasia przyszła i złożyła życzenia.
Kinga to jest nasza kurka.
Skończyła siedem lat.
Kinga ma taką gładką głowę i po prostu poznaje Kingę po piórkach, bo Kinga ma piórka zielone, a wszystkie kurki mają żółte piórka.
A Kinga to jest żółta, ale ma zielone piórka.
Mówisz poważnie, że poznajesz ją po kolorze piórek?
Nie dotykam jej.
Ja tylko widzę jakie ona ma piórka.
No teraz musimy do niej iść jej złożyć życzenia, bo ona ma dzisiaj urodzinki.
Może ciasteczko jakieś jej weźmiemy?
Mogę wziąć ciasteczko dla Kingi?
Kinga to lubi chlebek.
Kiedyś to jeszcze nie umiała jeść, nie umiała gryźć, tylko mlaskała.
A teraz to już umie gryźć.
Nie wiem, bo one wszystkie to lubią.
Nie.
Że dziś ma urodziny.
Tutaj jest taki chodniczek, tu skręcimy, musimy skręcić tu.
I która jest Kinga?
Tutaj i tutaj, ta co siedzi tutaj.
Kinga, wszystkiego najlepszego Tobie życzę.
Zdrowia, szczęścia i żebyś nie chorowała.
Ja się kiedyś bawiłem z Zuzią w tamtej grupie, sokulaliśmy piłką z klocków.
Ja już nawet ją dzisiaj głaskałem po głowie.
Ja też, bo w drugiej taki głupek, wie pani co zrobił, podniósł dwa razy stół w przedszkolu i...
A Zuzia się przestraszyła, że to jest trzęsienie ziemi.
Jakby miała zamknięte oczy, a ma otwarte.
Zuzia zawsze tak dotyka kto to jest.
I poznaje czy nie?
I po głosach też poznaje.
A Zuzia udaje, że widzi, bo pani pokazała dzisiaj ile ma palców, a ona powiedziała dwa, a to nieprawda, był jeden pokazany.
Ja już od urodzenia byłam taka niewidoma.
Zuzanka obiecała, że zagra nam coś na pianinie i wiecie co?
Ja proponuję... Hubert, ale ja teraz mówię, a ty popatrz mi przeszkadzasz.
Piotruś, odłóż tego robota teraz, odłóż proszę, tak?
Ja proponuję, żeby Zuzia nam zagrała, dwóm tańczyć się zachciało, a my zatańczymy może, co?
Każdy poszuka sobie pary.
Każdy poszuka sobie pary.
A chyba się jeszcze ustawiają.
I uwaga, Zuzia, możesz już teraz zadrąć, tak?
Jest taki Schubertaut.
Gwiazda szumi w poświetlności.
Schuberta to się sama nauczyłam, bo usłyszałam tatami płyścić tą kasetę.
Usłyszałam i się tego zaczęłam sama uczyć.
Ja dokładam swoje pomysły właśnie do znanych utworów, bo to są moje znane utwory.
To jest taki maluszek, taki kabriolet maluch.
Tutaj ma takie lampki, żeby prześwietlać gdzie jedzie.
Pojazd zrobił tata, to pozostałość po wózku Zuzi i Kazi, a potem zrobił z blachy tą przyczepkę.
Dzieci się bawią już chyba z trzy lata, nie?
Nie, Kasiu, ty będziesz tu trzymał Kubę.
Kuba gdzie jest?
Kuba siedzi razem z Asią.
Tak, Asia na kolanach siedzi.
Kuba, prześledź lusterko sobie.
Jak będziesz patrzył, że ja źle jadę, to tutaj zerknij i spojrzyj i lusterko ci odpowie, czy ja dobrze jadę, czy źle, tak?
Kasi się zdarza pomylić, bo Kasia mówi, że ta jest lewa, a ta prawa.
To byś nigdy nie pomylił?
Nigdy, bo ja mam dobre oczy i patrzę, która lewa, a która prawa.
Marysia, może Ty teraz nas powozisz, czy co?
Wandzia, a Ty chyba nie wiedziałaś, jaką ja mam piaskownicę.
Wiesz co?
Jak tak stoję w piaskownicy, to mogę na Ciebie patrzeć.
Ja więc teraz spytam i Ty musisz... Zakryj sobie oczy i Ty musisz zgadnąć, co ja wzięłam.
Na pewno wzięłaś jakąś foremkę.
No i zgadnij, jaka to foremka, w jakim kształcie.
W kształcie malinki.
Bo widzisz, tu ma płetwy.
Tu ma taki ogonek płetwaty.
Ma dwie części głowy, a tu ma pysk.
A to nie jest lód?
To nie jest lód w wafelku?
Ja Ci mogę zrobić, jak ja przechodzę tu po tej desce.
A czy Ty bardziej ode mnie nie musisz uważać?
Nie spadnę, bo tutaj mam przy sobie taki chwyt.
Podobny do zegara, tylko że nie ma wskazówek.
Tylko ma takie czarne paseczki, o. Widzę jak mam chodzić, ale teraz akurat Ty mi zrzuciłaś go.
Nie, już go mam.
On tu leży na trawie.
Teraz przed sobą widzę drogę szeroką, a teraz wąską.
Ze swoim istnieniem, ze słuchem.
I z rozumem.
Stawiam noga za nogą, a mi się nic nie udaje.
Nie, to nie udaje ci się.
Gdzie jest twój charakteryzm?
Wszędzie wpadam, a tu już nie spadnę.
Marysia, widzę, że znalazłam odpowiednią drogę.
Zuzia specjalnie na spotkanie założyła buty z obcasami.
Dzień dobry.
To jest właśnie Zuzia.
To są rodzice Zuzi i siostry.
To jest Zuzia.
Ja jestem Andrzej Tatarski.
Cześć, witam cię serdecznie.
To może rodzice powiedzą coś, prawda?
Ona do tej pory sama się nauczyła.
Nawet sobie tworzy jakieś swoje kompozycje.
Przerabia, przerobiła na przykład dla Elizy.
Świetnie!
A możesz powiedzieć bliżej co to jest?
Czy to tylko wie, że to jest Schubert?
Takie przeze mnie to są wymyślone utwory.
Blask światła, świątyna bestii, niebo blasków i cały blask w tym świetle.
Słuchaj, no to jest świetnie.
Te tytuły, które już tak bardziej Debicego przypominają, ale można być jakby na Szuwerda.
Może, o zobacz sobie moją twarzeczkę.
Możesz mnie podotykać, to wiesz.
Tak, to on długie ma, nie?
Tak, wiesz, taki artysta to czasami robi mieć długie włosy, wiesz?
Ale ja widzę, że Ciebie zaintrygował ten fortepian.
O, takie to jest duże.
Duże, nie?
Jeszcze Cię podniosę.
I to jest przykryte.
O, a tu teraz zobacz, a teraz weź rączki troszkę niżej.
Tutaj delikatnie.
O, i teraz zobacz, a tu są struny.
I tutaj młoteczki uderzają w te struny.
I tak ten fortepian potem gra.
A ja Ci teraz zagram coś i spróbujesz powtórzyć to samo, tak?
Potrafisz to znaleźć?
Świetnie, to jest to.
Dobrze, a teraz trochę trudniejszy.
No, bezbłędnie.
Słuchaj, trafiłaś dziesiątkę.
Dobrze, a teraz już taki bardzo trudny.
Wszyscy mówią, że dobrze.
Trzy razy trafiłeś i trzy razy... Dobrze, słuchaj, jakbyś grała wielką grę, to byś tutaj wygrała dużo.
Świetnie trafiłaś.
Świetna nazwa, słuchaj.
A powiedz mi, kto to napisał?
A jeszcze mi powiedz, zanim zaczniesz, dlaczego tak się nazywa?
Świetnie, no to odreagamy.
Świetnie!
Zuzia, no świetnie!
Słuchaj, no tak, a jak to jest Twój utwór, to naprawdę mogę Ci szczerze pogratulować.
Dobrze, teraz pokaż mi rączkę, jak to ona jest, tak wiesz, bo to wiesz, mówi się, że musi być dobra.
To wiesz co, to zagram Ci na początku taki utwór spokojny, taki do myślenia, do marzenia nawet.
To się nazywa Mazurek i G-moll Fryderyka Chopina.
Chodźcie, bo my mamy trzy ogródki, tutaj jest jeden,
Zaraz wejdziemy na drugi i tam jest taki króciutki mostek i tam za chwileczkę jest trzeci ogródek.
I można nawet tak poskoczyć, żeby się mocno huźdać.
A ja dzisiaj śniłam, że ja latałam.
Ale i to sama miałam skrzydła.
Ostatnie odcinki
-
O Włos - odcinek 5
17.02.2026 10:53
-
O Włos - odcinek 4
07.02.2026 12:59
-
O Włos - odcinek 3
31.01.2026 14:56
-
O Włos - odcinek 2
24.01.2026 13:34
-
O Włos - odcinek 1
21.01.2026 14:48
-
Stara Maszyna
28.12.2025 11:29
-
Podaj dalej
20.12.2025 08:00
-
"Teczki" Teatru Ósmego Dnia w Poznaniu
19.12.2025 10:33
-
Przyszła woda
19.12.2025 10:28
-
Żywe trumny
29.11.2025 05:59