Mentionsy

Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin
09.02.2026 20:30

Monika Malec "Brat Albert"

Adam Chmielowski wywierał szczególny wpływ na swoich kolegów malarzy na studiach artystycznych w Monachium. Miał głęboki i logiczny umysł, a przy tym był bardzo towarzyski.  Niestety nie mógł znaleźć szczęścia i spokoju w swoim życiu, aż pewnego dnia trafił do ogrzewalni miejskiej dla osób bezdomnych i ubogich. Pomoc słabszym stała się jego życiową misją. Okazją do przyjrzenia się postaci Adama Chmielowskiego, znanego jako Św. Brat Albert, jest wystawa "Monachijczycy" w Muzeum Narodowym w Lublinie, gdzie zobaczyć można obrazy tego artysty, które na co dzień znajdują się w Zakonie Albertynek i Albertynów. Więcej w reportażu Moniki Malec zatytułowanym "Brat Albert".fot. Obrazy Adama Chmielowskiego na wystawie "Monachijczycy" w Muzeum Narodowym w Lublinie: Św. Franciszek, Matka Boża z Dzieciątkiem, Niepokalana (wł. Zakonu Sióstr Albertynek)

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Witkiewicz"

Stanisław Witkiewicz, który studiował w Monachium w tym samym czasie jak studiował i Gierymski, i Chmielowski, i Brandt, o Chmielowskim pisał w ten sposób, że Chmielowski wodził rej, wywierał na nas ogromny wpływ, był najpierwszym wśród nas kulturą, wiedzą i charakterem, a kto wie czy i nie talentem.

Stanisław Witkiewicz zaliczał Adama Chmielowskiego do tak zwanego sztabu.

Zresztą siostra Stanisława Witkiewicza też mówiła, że on jakby kontemplował każdy ruch pędzla, każde pociągnięcie.

I to co było w Hotelu Europejskim po przybyciu z Monachium, to wspólne mieszkanie Chmielowskiego, Witkiewicza, Chełmońskiego i Piotrowskiego.

Stanisław Witkiewicz, może pojedźmy tutaj.

Ze wspomnień Stanisława Witkiewicza.

Dla mnie to, że mogę to w jakiś sposób śledzić, czy jakieś związki gdzieś wynajdywać, to jest bardzo takie budujące, tak samo jak jego kontakty z Witkiewiczem.

Niedawno do mnie dotarło, że w dniu, kiedy był pogrzeb Stanisława Witkiewicza, 17 września 1915 roku, brat Albert już, prawda brat Albert był już nie Adamem Chmielowskim, ale bratem Albertem,

Zresztą Witkiewicza prosił o zaprojektowanie kaplicy na Kalatówkach w stylu prostym, takim nic, nic, nic, tak jak św.

Witkiewiczowi też zlecił, czy prosił go o to, żeby odnowił krzyż, który miał zawisnąć w tej kaplicy.

I siostry zachowają takie wspomnienie, że miał Witkiewicz płakać nad tą pracą podczas tego malowania i rzeczywiście ten krzyż jest tak ekspresyjny, że kiedy przychodzą ludzie i to z całej Polski i z zagranicy, modlą się przed tym krzyżem,

Ale prosił o to Witkiewicza.

Może też chciał, żeby w jakiś sposób Pan Bóg do niego dotarł poprzez sztukę, bo Witkiewicz jakoś niespecjalnie był związany z wiarą, chociaż wiele projektów wykonał i między innymi kaplic.

Witkiewicz brał wiele od niego.