Mentionsy
Monika Malec "Brat Albert"
Adam Chmielowski wywierał szczególny wpływ na swoich kolegów malarzy na studiach artystycznych w Monachium. Miał głęboki i logiczny umysł, a przy tym był bardzo towarzyski. Niestety nie mógł znaleźć szczęścia i spokoju w swoim życiu, aż pewnego dnia trafił do ogrzewalni miejskiej dla osób bezdomnych i ubogich. Pomoc słabszym stała się jego życiową misją. Okazją do przyjrzenia się postaci Adama Chmielowskiego, znanego jako Św. Brat Albert, jest wystawa "Monachijczycy" w Muzeum Narodowym w Lublinie, gdzie zobaczyć można obrazy tego artysty, które na co dzień znajdują się w Zakonie Albertynek i Albertynów. Więcej w reportażu Moniki Malec zatytułowanym "Brat Albert".fot. Obrazy Adama Chmielowskiego na wystawie "Monachijczycy" w Muzeum Narodowym w Lublinie: Św. Franciszek, Matka Boża z Dzieciątkiem, Niepokalana (wł. Zakonu Sióstr Albertynek)
Szukaj w treści odcinka
Stanisław Witkiewicz, który studiował w Monachium w tym samym czasie jak studiował i Gierymski, i Chmielowski, i Brandt, o Chmielowskim pisał w ten sposób, że Chmielowski wodził rej, wywierał na nas ogromny wpływ, był najpierwszym wśród nas kulturą, wiedzą i charakterem, a kto wie czy i nie talentem.
Stanisław Witkiewicz zaliczał Adama Chmielowskiego do tak zwanego sztabu.
Zresztą siostra Stanisława Witkiewicza też mówiła, że on jakby kontemplował każdy ruch pędzla, każde pociągnięcie.
I to co było w Hotelu Europejskim po przybyciu z Monachium, to wspólne mieszkanie Chmielowskiego, Witkiewicza, Chełmońskiego i Piotrowskiego.
Stanisław Witkiewicz, może pojedźmy tutaj.
Ze wspomnień Stanisława Witkiewicza.
Dla mnie to, że mogę to w jakiś sposób śledzić, czy jakieś związki gdzieś wynajdywać, to jest bardzo takie budujące, tak samo jak jego kontakty z Witkiewiczem.
Niedawno do mnie dotarło, że w dniu, kiedy był pogrzeb Stanisława Witkiewicza, 17 września 1915 roku, brat Albert już, prawda brat Albert był już nie Adamem Chmielowskim, ale bratem Albertem,
Zresztą Witkiewicza prosił o zaprojektowanie kaplicy na Kalatówkach w stylu prostym, takim nic, nic, nic, tak jak św.
Witkiewiczowi też zlecił, czy prosił go o to, żeby odnowił krzyż, który miał zawisnąć w tej kaplicy.
I siostry zachowają takie wspomnienie, że miał Witkiewicz płakać nad tą pracą podczas tego malowania i rzeczywiście ten krzyż jest tak ekspresyjny, że kiedy przychodzą ludzie i to z całej Polski i z zagranicy, modlą się przed tym krzyżem,
Ale prosił o to Witkiewicza.
Może też chciał, żeby w jakiś sposób Pan Bóg do niego dotarł poprzez sztukę, bo Witkiewicz jakoś niespecjalnie był związany z wiarą, chociaż wiele projektów wykonał i między innymi kaplic.
Witkiewicz brał wiele od niego.
Ostatnie odcinki
-
Viktoryia Dubouskaya "Zanim wyjmiemy zeszyty"
18.02.2026 15:51
-
Monika Malec "Drzwi do przeszłości"
16.02.2026 20:30
-
Mariusz Kamiński "Wyrzeźbić miastu duszę"
15.02.2026 10:10
-
Monika Malec "Brat Albert"
09.02.2026 20:30
-
Mariusz Kamiński "Powrót do Turkowic"
08.02.2026 10:00
-
Katarzyna Michalak "Medal za synów"
04.02.2026 17:29
-
Monika Malec "Ich świat"
02.02.2026 20:30
-
Magda Grydniewska "O tym, jak lubelski ratusz b...
01.02.2026 16:34
-
Katarzyna Michalak „Muzyka jest pamięcią”
28.01.2026 21:00
-
Monika Niedziałek "Wietnam szlakiem Kazika"
27.01.2026 20:55