Mentionsy

Reportaż Radia Lublin
Reportaż Radia Lublin
09.02.2026 20:30

Monika Malec "Brat Albert"

Adam Chmielowski wywierał szczególny wpływ na swoich kolegów malarzy na studiach artystycznych w Monachium. Miał głęboki i logiczny umysł, a przy tym był bardzo towarzyski.  Niestety nie mógł znaleźć szczęścia i spokoju w swoim życiu, aż pewnego dnia trafił do ogrzewalni miejskiej dla osób bezdomnych i ubogich. Pomoc słabszym stała się jego życiową misją. Okazją do przyjrzenia się postaci Adama Chmielowskiego, znanego jako Św. Brat Albert, jest wystawa "Monachijczycy" w Muzeum Narodowym w Lublinie, gdzie zobaczyć można obrazy tego artysty, które na co dzień znajdują się w Zakonie Albertynek i Albertynów. Więcej w reportażu Moniki Malec zatytułowanym "Brat Albert".fot. Obrazy Adama Chmielowskiego na wystawie "Monachijczycy" w Muzeum Narodowym w Lublinie: Św. Franciszek, Matka Boża z Dzieciątkiem, Niepokalana (wł. Zakonu Sióstr Albertynek)

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Adama Chmielowskiego"

Ekce Homo to najbardziej znany obraz Adama Chmielowskiego.

Tak było w sytuacji Adama Chmielowskiego.

Jeśli chodzi o Adama Chmielowskiego, ciekawą rzeczą jest to, że wielu artystów, tych takich sztandarowych, znanych, wcale na początku nie zamierzało przystąpić do nauki malarstwa czy do nauki rysunku.

Tak było w przypadku Adama Chmielowskiego.

Koło piątej wyruszamy wraz z Adamem, dotyczy to Adama Chmielowskiego, który cały dzień z nami, bardzo nas wszystkich lubi i bez nas się nie rusza.

Stanisław Witkiewicz zaliczał Adama Chmielowskiego do tak zwanego sztabu.

Z listu Adama Chmielowskiego do Lucjana Siemińskiego, który traktował Adama jak syna, którego stracił w Powstaniu Styczniowym.

Ale zanim nastąpi przemiana w życiu Adama Chmielowskiego, ten będzie borykał się z tym, z czym wszyscy jego znajomi malarze, czyli ze znalezieniem nabywców na obrazy.

No i tak to jest, że kiedy mamy bardzo ciemny tunel, a pojawi się choćby mała iskierka, to wtedy my ją bardzo wyraźnie widzimy i tak jest właśnie u Adama Chmielowskiego.

Jest właśnie kaseta z przyborami malarskimi, ale jeszcze u sióstr Albertynek i u Albertynów jest też proteza nogi Adama Chmielowskiego i są takie rzeczy osobiste, które po nim pozostały.

Warto, jeśli Państwo będą zwiedzali wystawę, zobaczyć też szkicownik Adama Chmielowskiego, który również nie jest udostępniany.

Tak określił Adama Chmielowskiego jeszcze w tym momencie, kiedy on miał wstąpić do jezuitów, kiedy miał rozpocząć to życie zakonne, kiedy był pełen entuzjazmu.