Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
19.02.2026 16:00

Raport o sztucznej inteligencji – Kiedy przestaniemy pracować?

🔵 Sztuczna inteligencja obiecuje nam większą produktywność, krótszy czas pracy, a może nawet świat, w którym praca stanie się opcjonalna. Ale czy rzeczywiście zmierzamy w stronę powszechnego dobrobytu, czy raczej w stronę niepewności i napięć społecznych? Czy AI przyniesie nam więcej wolnego czasu, czy tylko więcej niepokoju? I kto zapłaci cenę za przyspieszenie?


✈️📱 W dziesiątym odcinku „Raportu o sztucznej inteligencji” wyruszamy między innymi do Libanu. Do Bejrutu, który jeszcze niedawno był pod ostrzałem, a dziś w zniszczonych dzielnicach młodzi uchodźcy uczą się naprawiać telefony i korzystać z ChataGPT tak, jakby był ich codziennym narzędziem pracy. Dla Abdula i Tarika AI to nie abstrakcyjny wymysł z Doliny Krzemowej, ale realna pomoc w zdobywaniu kompetencji i pieniędzy. Czy nowa technologia może wyrwać kogoś z biedy i zmienić państwo?


👩‍🏫 Rozmawiamy z przedsiębiorcą Husseinem Zeidem, który tworzy przestrzeń coworkingową w obozie uchodźców i przekonuje, że sztucznej inteligencji nie wolno demonizować ani zakazywać w szkołach. Jednocześnie pytamy, czy kraje zmagające się z kryzysem energetycznym i politycznym są w stanie realnie skorzystać na rewolucji AI, czy raczej zostaną jej peryferiami.


🎙️ W odcinku usłyszymy także głos argentyńskiego aktora dubbingowego Alejandro Graue, który stracił pracę na rzecz sztucznego głosu. Jego historia pokazuje, że dla części branż rewolucja już się zaczęła. Czy to zapowiedź masowych zmian, o których ostrzega między innymi Dario Amodei z Anthropic, czy raczej tymczasowy trend, jak uważa znany ekonomista i gość RoSI Carl Benedikt Frey?


📉🆕 W „Rubryce aktualnościowej” przyglądamy się premierze narzędzi takich jak Claude Code i Cowork, które wywołały gwałtowne spadki w sektorze technologicznym. Czy AI zaczyna „pożerać” własną branżę? Czy inwestorzy rzeczywiście zobaczyli przyszłość bez tzw. „białych kołnierzyków”, czy tylko ulegli panice?

Goście:

🟢 Carl Benedikt Frey – ekonomista, autor książki „How Progress Ends”, z Oxford Internet Institute
🟢 Hussein Zeid – libański przedsiębiorca i założyciel QUAD Digital Media
🟢 Alejandro Graue – aktor dubbingowy z Ameryki Łacińskiej
🟢 Mateusz Chrobok – ekspert ds. technologii i cyberbezpieczeństwa, współautor „Rubryki aktualnościowej”


Lektorzy:
Dariusz Rosiak
Agata Kasprolewicz
Krzysztof Tubilewicz (Radio 357)
Artur Gaweł (Radio 357)
Paulina Kozion (Radio 357)
Paweł Drozd (Brzmienie świata z lotu Drozda)


Partnerem tego odcinka jest Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych (PJATK)


Rozkład jazdy: 

() Reportaż z Libanu: czy AI może wyrwać z biedy i dać nowe możliwości pracy?

() Carl Benedikt Frey: jak AI wpłynie na rynek pracy

() Alejandro Graue: jak straciłem pracę przez AI

() Mateusz Chrobok: kiedy przestaniemy pracować? a może będziemy pracować jeszcze więcej?

() Do usłyszenia


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 114 wyników dla "AI"

To znaczy, że na przykład pracujesz szybciej dzięki AI?

Nauczyłem się dzięki AI.

No i powiem ci, że AI bardzo mi w tym wszystkim pomaga.

To oczywiście złudne marzenia, ale są też w Bejrucie i tacy, którzy wykorzystują rozwój AI do czynienia dobrych rzeczy.

Teraz libański rząd, mimo nierozwiązanych problemów, przejrzał trochę na oczy i próbuje wspierać rozwój AI i przedsiębiorczości poprzez konferencje i programy.

Hussein przyznaje, że w miejscach takich jak Liban wdrażanie AI nie jest najprostszą sprawą, bo dotyka podstawowych problemów, takich jak np.

AI jest wspierana w języku arabskim i wiele osób korzysta z niej po arabsku.

To trochę paradoksalne, bo z jednej strony mamy obóz uchodźców z trudnymi warunkami do życia, z problemami takimi jak przerwy w dostawie prądu czy internetu, a z drugiej strony co-working z AI i udogodnieniami takimi jak pyszna kawa.

Są spragnieni wiedzy o przedsiębiorczości, AI i umiejętnościach cyfrowych.

Teraz wielu nauczycieli mówi uczniom, nie używajcie AI, nie używajcie Chata GPT, to zabronione.

Musimy wprowadzać AI, bo na przykład jeśli spytam cię teraz, ile jest 438 razy 3029, użyjesz kalkulatora.

Tak samo musimy używać AI, bo mądrze wykorzystywane pozwala nam na dokładniejszą pracę i generowanie większej liczby pomysłów.

Mieszkaliśmy w wiosce Aitarun.

Jeśli chce się czegoś dowiedzieć, chce wiedzieć więcej, chce coś przestudiować, zwracam się do AI, żeby pokazała mi to, czego ja nie potrafię dostrzec.

Ale naturalnie także i tam rośnie strach przed tym, jakie negatywne konsekwencje może przynieść rozwój AI, jakim sektorom AI może zabrać pracę.

Jak w tej wypowiedzi dyrektora generalnego Antropic, Dario Amodea, który twierdzi, że AI zwolni połowę wszystkich pracowników biurowych podstawowego szczebla.

Jeśli przyjrzymy się początkującym konsultantom, prawnikom czy finansistom, wielu zawodom z sektora usług specjalistycznych, modele AI już teraz radzą sobie całkiem dobrze z dużą częścią ich zadań.

Większość zwolnień nie ma związku z AI.

Choć AI rozwija się błyskawicznie, nie działa jeszcze na tyle dobrze, by firmy dokonywały masowych zwolnień bezpośrednio z powodu zastępowania ludzi przez algorytmy.

Staram się rezerwować czas na eksperymentowanie z różnymi rodzajami aktywności, żeby sprawdzić w czym AI jest dobra.

Jakiego rodzaju AI używasz?

Ale wiesz, AI to coś więcej niż generatywna sztuczna inteligencja.

W epilogu swojej książki, How Progress Ends , o której będziemy też rozmawiać, wspominasz o tym, że historia AI jest pełna błędnych przewidywań.

Historia przewidywań dotyczących zarówno przeszłości pracy jak i rozwoju AI to długa historia chybionych prognoz.

Owszem, w ciągu ostatnich 10 lat dokonał się ogromny postęp, ale wiele koncepcji leżących u podstaw nowoczesnej AI opracowano dawno temu.

Obecnie generatywna AI świetnie radzi sobie w środowiskach statycznych.

Kluczowym wyzwaniem dla AI jest radzenie sobie z tym zmieniającym się otoczeniem.

A przecież mówimy o dziedzinie, w której AI osiągnęła już poziom nadludzki.

Mimo to udało nam się dokonać tego zadziwiającego zwrotu, wystawiając AI na wcześniej nieznane sytuacje.

Sądzę więc, że obecnie słuszne będzie stwierdzenie, jeśli robisz coś powtarzalnego i statycznego, AI prawdopodobnie zrobi to za ciebie i zrobi to lepiej.

Wiele doniesień medialnych skupia się na lęku, twierdząc, że AI zabierze większość miejsc pracy,

Istnieje taki głośny raport AI2027 współtworzony przez Daniela Kokotailo, byłego pracownika OpenAI, który przewiduje, że AI przejmie wiele zadań programistycznych i badawczych, wypychając ludzi do ról kreatywnych i strategicznych, podczas gdy nowe miejsca pracy powstaną wokół integracji, bezpieczeństwa i regulacji.

Gdybyś zapytał model LLM wytrenowany na całej wiedzy do 1900 roku, czy ludzie kiedykolwiek będą latać, zanim bracia Wright wystartowali, AI przeanalizowałoby długą listę nieudanych prób, mogłoby spojrzeć na dane o ptakach i stwierdzić, że lot jest możliwy w teorii?

Wniosek AI byłby jasny.

Wiemy jednak, że treści generowane przez AI, niezależnie od tego, czy używasz Cloda od Anthropic, Platform XI czy OpenAI, stają się one z czasem coraz bardziej do siebie podobne.

Jak wyróżnić się w świecie, w którym odpowiedzi AI są niemal identyczne i każdy ich używa?

Myślę, że odpowiedzią jest bezpośrednia komunikacja międzyludzka, która zyska na wartości właśnie dzięki rozwojowi AI.

Są takie branże, które już są bardzo podatne na AI.

Może nie powinniśmy pytać, czego ludzie będą potrzebować od AI, ale gdzie AI wciąż będzie potrzebować ludzi?

To dobre pytanie, choć jestem nieco sceptyczny co do tego, czy AI stworzy ogromną liczbę nowych miejsc pracy.

Jeśli AI pozostanie narzędziem produktywności i nie stworzy nowych gałęzi przemysłu na skalę motoryzacji, nie zobaczymy wysypu zupełnie nowych rodzajów pracy.

Co historycznie napędzało powstawanie nowych rodzajów pracy i jak możemy zachęcić do tego dzisiaj, w erze AI?

Mamy teraz narrację o rewolucji AI i rywalizacji USA z Chinami, ale produktywność jest w zasadzie w stagnacji.

Myślę, że głównym powodem jest to, że AI nie stworzyła jeszcze tych nowych sektorów.

Dopóki AI nie pozwoli nam na wymyślanie nowych aktywności i robienie rzeczy wcześniej niewyobrażalnych,

Czyli Twoim zdaniem AI nie przyspieszy postępu, mimo powszechnych opinii, że zwiększy ona produktywność i napędzi gospodarki?

W statystykach Europy rewolucja komputerowa właściwie nie zaistniała w ten sam sposób.

Jeśli nie potrafiliśmy w pełni wykorzystać owoców tamtej technologii, dlaczego mamy wierzyć, że AI będzie miała większy wpływ?

W wielu branżach stworzyliśmy bariery regulacyjne i systemy strażników dostępu, co blokuje także rewolucję AI.

Jeśli dzięki nowemu narzędziu szybciej piszesz e-maile, ale w rezultacie wszyscy inni też je piszą szybciej i dostajesz ich jeszcze więcej, to ostatecznie nie zyskałeś na produktywności ani trochę.

Pytam o to, bo dzisiejsze debaty o AI przypominają dawne spory o gospodarkę zarządzaną przez państwo.

Jack Ma, szef Alibaby, ostrzegał przed gospodarką sterowaną przez AI, a Yuval Noah Harari mówi o technologii umożliwiającej tyranię.

Gdyby do postępów AI wystarczyło samo skalowanie, czyli więcej danych i mocy, obawy te byłyby bardziej uzasadnione, ale tak nie jest.

AI zdaje egzaminy prawnicze, bo miała je w danych treningowych.

Prawdziwym wyzwaniem jest rozwiązanie wcześniej niewidzianych problemów, a tu AI wciąż radzi sobie słabo.

Obawiam się, że AI Act powtórzy te błędy.

Jak Klarna, która przyznała, że AI nie była wystarczająca w obsłudze klienta i zaczęła ponownie zatrudniać ludzi.

Widzimy, że w największych firmach w USA odsetek tych realnie wdrażających AI spadł w ostatnich kwartałach.

Głównym problemem jest to, że AI nie zawsze radzi sobie w trudnych, nieprzewidywalnych sytuacjach.

AI dało zniżki prawie wszystkim klientom i dało się namówić na kupowanie niepotrzebnych rzeczy po złych cenach.

Zanim AI stanie się naprawdę przydatna, musimy naprawić takie błędy.

To był głos wygenerowany przez AI.

Skontaktowałem się ze studiem, a oni poinformowali mnie, że klient testuje oprogramowanie AI i jeśli się sprawdzi, zostaną przy nim.

Straciłem tę pracę przez AI.

AI zachwiała tym poczuciem bezpieczeństwa.

W Europie, a nawet w Polsce, także pojawiają się sygnały, że AI zabiera pracę lektorom.

Niektórzy podpisali umowy, nie czytając dokładnie zapisów i sprzedali prawa do wykorzystania swojego głosu do trenowania AI.

Dziś w umowach dodajemy klauzule zakazujące użycia głosu do trenowania modeli AI.

Tym poświęconym lektorom i generalnie temu, co AI robi dziś z dźwiękiem, jest on przykładem człowieka, któremu ze względu na duże doświadczenie, ponad 20-letnie, udało się pozostać w branży, działa w niej do dziś, choć jak przyznaje, nie dostaje już tak wielu zleceń jak kiedyś i znalazł w sobie także inne, dodatkowe formy zatrudnienia.

W tym tygodniu w Indiach odbywa się AI Impact Summit określany mianem pierwszego dużego międzynarodowego spotkania poświęconego sztucznej inteligencji organizowanego w krajach globalnego południa.

W wydarzeniu bierze udział ponad 100 państw, a wśród prelegentów takie nazwiska jak Sam Altman z OpenAI czy Sander Pichai, prezes Google i dyrektor generalny spółki Alphabet.

Wydarzenie ma pokazać możliwości i ambicje Indii, jeśli chodzi o rozwój AI.

W końcu Indie mają wielu znanych informatyków i przedsiębiorców, jak chociażby mające hinduskie pochodzenie Sandar Pichai.

Teraz mówi się o niej coraz więcej, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, a napędza ją oczywiście wyścig o dominację w obszarze AI oraz presja inwestorów, choć część ekspertów podkreśla, że długie godziny nie oznaczają większej produktywności.

No i jest za tym wyścigiem ta nagroda, że ten kto pierwszy doścignie do tego AI, które samo się ulepsza, które będzie wielokrotnie lepsze, czyli AGI, a potem super inteligencja, czyli ASI, no wszyscy chcą być pierwsi.

Jest to również pierwszy namacalny dowód, tutaj cytuję z tego artykułu z Axios, dowód na to, co się dzieje, gdy AI zaczyna pożerać całe sektory pracy.

Wcześniej były już takie rozwiązania od OpenAI, są rozwiązania open source'owe, był Recall, który robił dokładnie to samo, to znaczy on przypominał to, co się działo na komputerze, jeszcze nie kontrolował.

To po prostu całkiem nieźle działa i wydarzyło się to, co często dzieje się na giełdzie, to znaczy inwestorzy stwierdzili, o to jest koniec rozwiązań typu software za serwis, to jest koniec firm, które zajmują się oprogramowaniem, bo teraz wszystko już będzie robiło za nas AI.

Sam Altman mówi, że czuje nostalgię jak używa własnej AI do oprogramowania i oczywiście uczucia też są ważne na świecie.

Nie tylko tworzy sztuczna inteligencja na nasze polecenie, ale też konsumować ma właśnie AI.

Format, który jest przyjazny dla AI, żeby AI się lepiej temu czytało, więc pewnie będziesz wyżej w wynikach, będzie to lepiej funkcjonowało, ale to nie jest jedyny kierunek, bo okazuje się, że po co właściwie tworzyć usługi dla ludzi z jakimiś graficznymi interfejsami, skoro coraz częściej ludzie korzystają z tego właśnie poprzez AI, a AI potrafi skorzystać z jakichś tam interfejsów programistycznych, z jakichś API, więc nie ma już takiej potrzeby, żeby ludzie wchodzili w interakcje bezpośrednio z twoją usługą.

No bo to przekładając na bardziej zrozumiały język, że AI zaczyna budować internet i sama go czytać.

AI staje się systemem operacyjnym.

To znaczy pomiędzy mną, a całą resztą internetu czy świata zaczyna stać AI, które ma za zadanie wchodzić z tym w interakcję.

Czyli nawet przeglądarka, która w założeniu miała być dla ludzi w tej chwili otwiera się na to, żeby łatwiej zarządzać nią właśnie przez AI.

To znaczy, że my uciekamy od różnych usług i serwisów w kierunku tego, żeby mieć AI pośrodku, które w naszym imieniu będzie robiło rzeczy.

I tu przywołałbym dwa raporty, jeden od Antropica, drugi od OpenAI z końca zeszłego roku, gdzie oni wprost pokazali, że te kraje, które są bardziej zaawansowane, Singapur, Stany Zjednoczone, korzystają właśnie z modeli właśnie z AI do takich bardziej zaawansowanych rozwiązań, gdzie jest więcej autonomii.

Czyli to nie jest tak, że AI zabierze ci pracę, tylko zabierze ci pracę ktoś, kto korzysta z tego AI, a ty nie korzystasz.

Ja dziś nie wyobrażam sobie życia bez AI.

Pograjmy teraz w krytykę albo w konsorcjum, gdzie będzie trzech agentów, czyli trzy takie AI, które będą się kłócić na punkty widzenia, żebyśmy doszli do prawdy.

Każdy jest własnym dyrektorem, ale jeżeli mówisz już o tych agentach AI, oczywiście ty korzystasz, bo jesteś w branży, natomiast to wydaje się wciąż dostępne tylko dla dość wąskiego grona odbiorców.

Powszedni rok miał być rokiem, w którym powszechnie zaczniemy korzystać z agentów AI.

To znaczy czy, no bo agenci AI mieli zrewolucjonizować życie w firmach też i korporacjach.

Z generatywnej AI zaczęli korzystać masowo, prawda?

Ludzie, którzy zajmują się AI w deweloperce, czyli AI Devs, zajmują się tym i budujemy takie systemy.

I od grudnia, jak on zaczął się tym zajmować, w lutym kupiło go OpenAI, podobno za dziewięciocyfrową sumę, więc OpenCloud dołączył do firmy OpenAI i mamy do czynienia z tym zjawiskiem, które było wielokrotnie przewidywane, to znaczy jednoosobowy startup, który jest unicornem, czyli ma taką, wiesz, bardzo wysoką wartość, którą stworzył.

Mimo że ten program, który wspomniałeś, to znaczy Cloud Workspace, został w stu procentach napisanych przez AI przez tydzień.

Został napisany przez Cloud Coda, czyli to drugie narzędzie, które tworzy firma Anthropic, który z kolei chyba w 80% też jest napisany przez AI.

Więc mamy tak, że mamy człowieka, który na początku zaczął coś tworzyć, a w tej chwili mamy już sytuację, że to AI w 100% stworzyło kolejny produkt AI.

Ok, czyli człowiek, który wcześniej odpowiadał za napisanie kodu, wciąż tę pracę ma przynajmniej na razie, bo musi doglądać model AI, który ten kod tworzy.

No potencjalnie to jak może wpłynąć na nasze życie katastrofalnie jest o wiele większe, bo my daliśmy mu dużo uprawienia, wiesz, do maila, do kalendarza, do czegoś jeszcze, do naszego dysku, więc jeżeli ktoś by przejął nad nim kontrolę, no to dzieją się rzeczy straszne.

Wypowiedź ta pojawiła się w tym samym tygodniu, w którym pracownica OpenAI Zoe Hitzig ogłosiła swoją rezygnację wyrażając obawy dotyczące decyzji producenta czata GPT o wdrożeniu reklam w chatbocie.

Mateuszu, w kontekście pracy wydaje mi się to także ważne, no bo przecież używamy coraz częściej AI do pracy.

Trochę wymuszoną, no bo wielu mówi, że jeśli nie będziemy używać AI, to będziemy w tyle, o czym też rozmawialiśmy.

To znaczy OpenAI buduje bardzo dużo.

Przy pierwszym takim dużym tąpnięciu w 2023, gdy Ilya Sutskever, który był odpowiedzialny za bezpieczeństwo właśnie w OpenAI, odszedł, podobno po latach okazało się, że firma miała tak duże ciśnienie na to, żeby dostarczać usługę, że nie wiem, ile mu tam obiecali, czy 10, czy 20% mocy obliczeniowej na badania nad alignmentem, czyli dopasowaniem modeli do tego, co mamy zrobić.

Najnowsze wydanie The Atlantic będzie poświęcone AI i pracy, przyszłości pracy.

AI ma zwiększać naszą produktywność w zupełności.

Zerkając na to, jak wiele firmy właśnie, które zajmują się AI, zbierały z internetu, no tak można powiedzieć, nie do końca legalnie.

Więc wracając do tego raportu od OpenAI i Antropica, które opowiadały właśnie o zastosowaniach, niestety tam jasno wyziera to, że zamiast zamykać granice, to będzie pogłębiać granice między ludźmi zamożnymi i tym, którzy np.

nie mogą sobie pozwolić na korzystanie z AI.

To znaczy, czy jesteśmy gotowi na to, że AI będzie wykonywać pracę lepiej albo przynajmniej tak samo, że nasza praca, nie wiem, ludzi stanie się bardziej, jak to użyłeś takiego fajnego słowa, kraftowa.

Ola Boga, co by to było, gdyby AI miało dostęp do internetu?

Na początku AI nie miało pamięci.