Mentionsy

Radio z Charakterem
Radio z Charakterem
25.11.2025 07:14

Radio z Charakterem 25.11.2025 Dzień naukowy - Żagle, czyli siła wiatru

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Fabrycy"

Prawdziwy wymysł nienawiści, która nie może zabić, rzekł sobie Fabrycy.

Fabrycy zauważył tu troje kolejno po sobie następujących drzwi utworzonych z olbrzymich belek żelaznych wznoszących się aż pod sufit.

to doprawdy jest moje więzienie fabrycy wykrzyknął czy tego się tak obawiałem zamiast spostrzegać powód do rozpaczy bohater nasz upajał się słodyczą więzienia jak się nazywasz spytał fabrycy dozorcy opodal gryllo do sług do usług waszej ekscelencji we wszystkim na co regulamin podozwala

Powiedział sobie Fabrycy, zostawszy sam.

Powiadał sobie Fabrycy, budząc się.

Jakiż to będzie smutek dla mnie, pomyślał Fabrycy nagle, jeśli zamiast tej myślącej wizjonomii, której oczekuję i która zarumieni się może na mój widok, ujrzę pospolitą wizję jakiejś pokojówki przybyłej w zastępstwie pani, aby się zająć ptaszkarnią.

Fabrycy del Dongo.

Tak więc, rzekł Fabrycy, będę pozbawiony tego cudownego widoku?

Fabrycy stał nieruchomo, bez oddechu.

Wracając w głąb pokoju, który Fabrycy z wyżyn swego okna mógł widzieć bardzo dobrze, Kleria nie mogła się wstrzymać, aby mimo chodem nie spojrzeć spod oka.

To wystarczyło, aby Fabrycy czuł się w prawie uchłonić.

Następnie Fabrycy ujrzał, że jej podnosi bardzo wolno, po czym czyniąc widoczny wysiłek, skinęła więźniowi głową bardzo poważnie i ceremonialnie, ale nie mogła nakazać milczenia oczom, w których prawdopodobnie bez jej wiedzy odbiło się przez chwilę najżywsze współczucie.

Fabrycy zauważył jej rumieniec, rozlewający się szybko różanym odcieniem, aż na ramiona, z których wchodząc do ptaszkarni, zdjęła z przyczyny gorąca czarny koronkowy szal.

Mimo wolne spojrzenie, którym Fabrycy odpowiedział na jej ukłon, zdwoiło pomieszanie panny.

Fabrycystał nieruchomo, patrząc na drzwi, którymi znikła.

Poprzedniego dnia wieczorem, przed pójściem spać, Fabrycy zadał sobie bardzo wiele trudu, aby ukryć większość, część złota, które posiadał.

Wieczorem tego dnia, w którym jej nie widział, Fabrycyk powziął myśl.

O wiele szczęśliwszy był na zajutrz fabrycy.

Gdy Kleria spoglądała smutnie na okiennicę, Fabrycy zdołał przeprowadzić kawałek drutu przez otwór wydrapany żelaznym krzyżykiem i dawał jej znaki rozpaczliwe.

Fabrycy zauważył w zamian, że srogość kleli słabnie.

tak na przykład od czasu jak klelia nie widziała już więźnia natychmiast prawie po wejściu do ptaszkarni spoglądała na jego okna było to w owych złowrogich dniach gdy nikt w parmie nie wątpił że fabrycy będzie niebawem stracony

Tego dnia Fabrycy nie dlał jeszcze znaku obecności.

Fabrycy spoglądał na nią wesoło.

Odwróciła się ku ptaszkom i zaczęła koło nich krążyć, ale drżała tak, że rozlała wodę, którą im dawała i Fabrycy mógł doskonale widzieć jej wzruszenie.

Pewnej nocy Fabrycy, myśląc nieco uważniej o księżny, zdumiał się.

Mogę dać waszej wysokości słowo honoru, że więzień Fabrycy del Dongo nie rozmawia z nikim i pędzi dni w najgłębszym przygnębieniu lub śpi.

Clelia zachodziła parę razy dziennie do ptaszkarni i kiedy na chwilę, gdyby Fabrycy takiej nie kochał, dostrzegłby łatwo, że jest kochany.

A to, gdy Fabrycy wyrażał uczucia, których zbyt trudno byłoby jej zrozumieć.

Tak więc zamknięty w dość małej klatce Fabrycy miał całe życie obrócone na rozwiązanie problemu.