Mentionsy

Radio z Charakterem

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Unger"

Przyjemność po naszej stronie, tak jak przyjemnie jest czytać przygotowaną przez Panią korespondencję między Jerzym Giedroyciem i Leopoldem Ungerem.

Pomysł na wydanie tej książki pojawił się w trakcie pierwszych kontaktów Leopolda Ungera ze środowiskiem lubelskim, a raczej z studentami dziennikarstwa w Uniwersytecie Marii Kili Skłodowskiej.

Projekt ten pojawił się dlatego, że Leopold Unger bardzo wierzył w naszą intencję, intuicję lepiej chyba powiedzieć, związaną z rozwojem nie tylko dydaktyki, ale także badań nad dziennikarstwem.

Jeżeli taką uwagę zwracamy na media, na to, żeby informacja była przejrzysta, to już we wstępie, który Pani opracowała, pojawia się zestawienie Leopold Unger i Juliusz Mieroszewski.

Leopold Unger opublikował pierwszy swój artykuł właśnie na początku 1970 roku i poniekąd wszedł w tę rolę Juliusza Mieroszewskiego

Drugi wątek, który splata Mieroszewskiego i Ungera jest ten, że Mieroszewski, jak wspomniałam, mieszkając w Londynie, przybrał też pseudonim Londyńczyk dla tzw.

I Leopold Unger wpisywał się w tę problematykę, sam będąc ze wschodu urodził się we Lwowie.

Tak jak pani powiedziała, Leopold Unger współpracował z brukselskim Lesuarem, ale chciałem panią się spytać nie tylko o ten epizod długi związany z pracą w życiu Warszawy, tylko tak jak w pani książce to się pojawia, to jego życie podzielone było na takie trzy części.

Tak, ten podział na takie dwie dekady w każdym tym okresie był bardzo charakterystyczny dla sposobu wyrażenia się Leopolda Ungera, który zwykle poszukiwał jakiejś właśnie anegdoty czy metaforycznego sposobu charakterystyki różnych problemów, opisu swojego życia.

Unger wspomina te, w przeciwieństwie do swojej żony, wspominał ten czas dwudziestolecia jako bardzo intensywny czas, w którym uczył się zawodu dziennikarskiego, a raczej zarządzania.

Czas wyjazdu, luty 1969 roku, wcześniej wyjechała rodzina z Anią Leopold Unger do Brukseli, do rodziny żony Matyldy Unger z domu Gordon.

I ten czas na Zachodzie bardzo sprzyjał Leopoldowi Ungerowi, także dlatego, że rozmaite zmiany polityczne w Europie Wschodnim generowały potrzebę na specjalistów i ekspertów z tego zakresu.

To wszystko spowodowało, że Leopold Unger w relatywnie krótkim czasie zdobył więcej niż szlify dziennikarskie, stał się wytrawnym publicystą porównywanym.

Otóż Leopold Unger przyjechał z wizytą belgijską w marcu 1989 roku i poczuł się w Polsce i w tym żywiole politycznym, w tym okresie kształtowania się początków niepodległego, niezależnego, innego ustrojowo państwa jak ryba w wodzie.

dwoistość tej publicystyki, którą możemy czytać na łamach paryskiej kultury, a której autorem był Leopold Ungert, a do której redaktor go namawiał i zamawiał, czy konkretne tematy, czy korespondencja o tym mówi, jak bogata była wymiana informacji, żeby jakiś temat, czy jakieś zagadnienie zostało omówione.

Lata po debiucie Ungera w kulturze i do 1989 roku, a zwłaszcza cezurą wewnętrzną śmierci Juliusza Mieroszewskiego, to był czas zaangażowania w publicystykę stricte międzynarodową.

odbiorców emigracyjnych, ta, którą Unger uprawiał pokazując coś więcej niż perspektywę polską, była właściwie jedynym źródłem takich informacji.

I Unger staje się jak gdyby wysłannikiem Jerzego Giedroycia do Polski, ale także do uzyskujących wolność Ukrainy, Litwy, Białorusi, do Rosji.

w których Unger opisuje nastroje ulicy, co ludzie o tym sądzą, jak się czują, dlaczego są zaniepokojeni, no mają prawo, są zmiany, ale jest wielki entuzjazm na wartości demokratycznych, dla niepodległości, to zupełnie inna rzeczywistość, nikt nie sądzi.

Chciałem teraz Panią Profesor się spytać o takie dwa epizody z życia Leopolda Ungera.

Pierwsza rzecz to taki mało znany epizod związany z pobytem, jak pani wspomniała, w okresie wojny Leopolda Ungera w Rumunii i tam przyjaźnił się z rodziną Józefa Becka.

Jeśli chodzi o spotkanie z Józefem Beckiem, no to trzeba powiedzieć, że ze wszystkich wspomnień, jak i w książce Intrus, Unger podkreśla przede wszystkim taką propozycję,

W tamtym okresie Leopold Unger był młodym człowiekiem, urodził się w 1922 roku.

Więc te spotkania miały charakter jakiejś namiastki, pewnie rodziny, namiastki bezpieczeństwa, ale jednocześnie też w tym czasie kiełkowała myśl, o czym wiemy, bo wiemy, że Unger angażował się właśnie

No to to była historia taka, która jak Unger opisuje przede wszystkim w efekcie zaowocowała znakomitymi kontaktami z polskimi twórcami, którzy wyjeżdżali na Kubę.