Mentionsy

Radio z Charakterem

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Leopold Unger"

Przyjemność po naszej stronie, tak jak przyjemnie jest czytać przygotowaną przez Panią korespondencję między Jerzym Giedroyciem i Leopoldem Ungerem.

Pomysł na wydanie tej książki pojawił się w trakcie pierwszych kontaktów Leopolda Ungera ze środowiskiem lubelskim, a raczej z studentami dziennikarstwa w Uniwersytecie Marii Kili Skłodowskiej.

Projekt ten pojawił się dlatego, że Leopold Unger bardzo wierzył w naszą intencję, intuicję lepiej chyba powiedzieć, związaną z rozwojem nie tylko dydaktyki, ale także badań nad dziennikarstwem.

Jeżeli taką uwagę zwracamy na media, na to, żeby informacja była przejrzysta, to już we wstępie, który Pani opracowała, pojawia się zestawienie Leopold Unger i Juliusz Mieroszewski.

Leopold Unger opublikował pierwszy swój artykuł właśnie na początku 1970 roku i poniekąd wszedł w tę rolę Juliusza Mieroszewskiego

I Leopold Unger wpisywał się w tę problematykę, sam będąc ze wschodu urodził się we Lwowie.

Tak jak pani powiedziała, Leopold Unger współpracował z brukselskim Lesuarem, ale chciałem panią się spytać nie tylko o ten epizod długi związany z pracą w życiu Warszawy, tylko tak jak w pani książce to się pojawia, to jego życie podzielone było na takie trzy części.

Tak, ten podział na takie dwie dekady w każdym tym okresie był bardzo charakterystyczny dla sposobu wyrażenia się Leopolda Ungera, który zwykle poszukiwał jakiejś właśnie anegdoty czy metaforycznego sposobu charakterystyki różnych problemów, opisu swojego życia.

Czas wyjazdu, luty 1969 roku, wcześniej wyjechała rodzina z Anią Leopold Unger do Brukseli, do rodziny żony Matyldy Unger z domu Gordon.

I ten czas na Zachodzie bardzo sprzyjał Leopoldowi Ungerowi, także dlatego, że rozmaite zmiany polityczne w Europie Wschodnim generowały potrzebę na specjalistów i ekspertów z tego zakresu.

To wszystko spowodowało, że Leopold Unger w relatywnie krótkim czasie zdobył więcej niż szlify dziennikarskie, stał się wytrawnym publicystą porównywanym.

Otóż Leopold Unger przyjechał z wizytą belgijską w marcu 1989 roku i poczuł się w Polsce i w tym żywiole politycznym, w tym okresie kształtowania się początków niepodległego, niezależnego, innego ustrojowo państwa jak ryba w wodzie.

dwoistość tej publicystyki, którą możemy czytać na łamach paryskiej kultury, a której autorem był Leopold Ungert, a do której redaktor go namawiał i zamawiał, czy konkretne tematy, czy korespondencja o tym mówi, jak bogata była wymiana informacji, żeby jakiś temat, czy jakieś zagadnienie zostało omówione.

Chciałem teraz Panią Profesor się spytać o takie dwa epizody z życia Leopolda Ungera.

Pierwsza rzecz to taki mało znany epizod związany z pobytem, jak pani wspomniała, w okresie wojny Leopolda Ungera w Rumunii i tam przyjaźnił się z rodziną Józefa Becka.

W tamtym okresie Leopold Unger był młodym człowiekiem, urodził się w 1922 roku.

z polskimi przysmakami, które on podawał i który był bardzo towarzyski Leopold Unger i świetnie utrzymywał te relacje także w późniejszym czasie.

Chciałem Panią spytać o jeszcze taki wątek, że te publikacje Leopolda Ungera, one są zebrane w różne książki, ale pojawił się, i to też jest jakiś klucz do jego spotkania z Jerzym Biedrojciem, z paryską kulturą, pojawił się taki pomysł u niego, chyba nigdy nie zrealizowany, tylko fragmenty są w intruzie,

Czy on gdzieś, jak pani z redaktorem Leopoldem Ungerem rozmawiała, czy on gdzieś mu w głowie leżał, czy w ogóle taka publikacja, której wydawać by się mogło właśnie z punktu widzenia dziennikarskiego, z takiego widzenia osoby, która widzi i dostrzega więcej, że brak powstania tej książki może być odczuwalny i że to byłaby niezwykła książka?

Ale wtedy, kiedy nosił się z tym zamiarem, to wydaje mi się, tak mogę też sądzić na podstawie rozmów z żoną Leopolda Ungera,

Dlatego, że biografia Leopolda Ungera i Matyldy Unger no bardzo dramatyczna.

a Leopold Unger nie wiadomo w jakich okolicznościach i kiedy w getcie lwowskim.

którą Leopold Unger wykonywał, pani Matylda również pracowała, raptem wyrzucenie z tej pracy, konieczność wyjazdu i zaczynanie gdzie indziej, znowu od początku, znowu od zera.

Leopold Unger, to nie ma tego listu w wyborze korespondencji, ale pisze o tym i później powołuje się na ten list w innej książce, to znaczy w książce publicystyka Leopolda Ungera.

Jak pani opowiadała o biografii Leopolda Ungera, zatrzymałem myśli na tym zdaniu, że ważne dla niego i dla żony było życie rodzinne, budowanie domu.

Pokazywała mi także Brukselę, a po śmierci Leopolda Ungera oddała całe jego archiwum osobiste i zawodowe.

Kiedy Leopold Unger osiągnął sukces jako publicysta, zajmowała się już później tylko prowadzeniem domu i dziećmi.