Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
31.10.2025 16:55

„Zamrozi Ukrainę i uderzy w Bałtyk”. Były minister obrony wskazuje na Przesmyk Suwalski

W Popołudniu Wnet były minister obrony narodowej prof. Romuald Szeremietiew analizował konsekwencje informacji o odwołaniu planowanego spotkania Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Decyzję Waszyngtonu poprzedziła rosyjska notatka przesłana do USA, w której Kreml – jak podał Financial Times – utrzymał twarde stanowisko wobec Ukrainy i Zachodu.

Stany Zjednoczone prowadzą grę, by nie dopuścić do rzeczywistego sojuszu Chin i Rosji. Taki układ byłby dla Ameryki ogromnym wyzwaniem w utrzymaniu międzynarodowego ładu, który – chcąc nie chcąc – gwarantują swoją potęgą

– powiedział Szeremietiew.

Według byłego szefa MON, odwołanie szczytu w Budapeszcie to nie epizod, lecz czytelny sygnał w globalnej rozgrywce o wpływy. Waszyngton stara się nie dopuścić do sytuacji, w której Moskwa i Pekin prowadziłyby zsynchronizowaną politykę – Rosja militarną, a Chiny gospodarczą i technologiczną.

Trump widzi, że w obecnych warunkach Stany Zjednoczone muszą być gotowe do przeciwstawienia się więcej niż jednemu konfliktowi pełnoskalowemu. Ryzyka istnieją równocześnie: w Azji wokół Tajwanu i w Europie

– mówił Szeremietiew.

Chiny potrzebują Rosji, ale tylko do pewnego momentu

Rozmówca Radia Wnet podkreślił, że w relacji Pekin–Moskwa Rosja nie jest równorzędnym partnerem.

To raczej młodszy brat, a czasem pionek. Ma potężny arsenał nuklearny, ale tego potencjału nie da się użyć bez samobójstwa. Poza bombami atomowymi Rosja nie ma się czym pochwalić
– ocenił profesor.

Szeremietiew przypomniał, że rosyjska potęga militarna okazała się mitem, gdy jej prawdziwe możliwości zweryfikowała wojna na Ukrainie. Zamiast nowoczesnych systemów, które Putin obiecywał światu, na front trafia sprzęt z demobilu i z czasów ZSRR.

Profesor zwrócił uwagę, że Kreml boryka się z coraz większym deficytem żołnierzy. Powszechna mobilizacja, której wielu analityków się spodziewało, nie została przeprowadzona z przyczyn politycznych.

Zamrozić Ukrainę, uderzyć w Bałtyk

Zdaniem byłego ministra, Kreml może dążyć do zamrożenia wojny na Ukrainie, by odzyskać siły i otworzyć nowy front.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz to próba prowokacji wobec krajów bałtyckich lub na Przesmyku Suwalskim. Rosja zrobi to tylko wtedy, gdy będzie miała gwarancję, że Chiny równocześnie rozpoczną działania wobec Tajwanu
– ocenił.

„Zbroić ojczyznę – zagrożenie jest blisko”

Na koniec rozmowy prof. Szeremietiew odniósł się do sytuacji w Polsce. Ostrzegł, że zagrożenie jest bliskie, a my zachowujemy się tak, jakby nic się nie działo.

Zamiast wzmacniać obronność, rząd zajmuje się wewnętrznymi rozgrywkami

– mówił, wskazując na potrzebę współpracy między rządem a prezydentem w kwestiach bezpieczeństwa.

Profesor podkreślił, że najlepszym sygnałem odstraszania wobec Moskwy jest konsekwentne dozbrajanie armii i rozwój polskiego przemysłu obronnego.

Rozdziały (7)

1. Nowe napięcia w polityce międzynarodowej
2. Znaczenie Rosji dla Chin
3. Problemy armii rosyjskiej
4. Mobilizacja i jej konsekwencje
5. Słabość dyktatorów
6. Tragiczne skutki konfliktu
7. Polityka obronna Polski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "NATO"

Natomiast to, czym dysponuje Rosja militarnie poza tą bronią nuklearną...

Natomiast otworzy sobie front w innym miejscu, jeżeli idzie o kraje nadbołtyńskie co najmniej, czy przesmyksualistki, ale może to zrobić tylko wtedy, jeżeli będzie miała rzeczywiście bardzo silne związki z Chinami i będą gwarancje, mówię tu o Moskwie, że Chile rzeczywiście rozpocznie jakieś działania na Lekcie Wschodzie.

No właśnie i mamy to w tym artykule w Financial Times, też tam było przekazane, że te żądania dotyczące, bardzo takie mocne, że przekazania terytoriów przez Ukrainę, ograniczenia sił zbrojnych i gwarancje tego, że Ukraina nie wejdzie do NATO.

No i w związku z tym, no pytanie wobec tego, co ma Rosja zrobić, no i wtedy gdyby, powiedziałbym, gdyby to była wojna z NATO,

Natomiast Ukraina jest z punktu widzenia Moskala takim niepoważnym przeciwnikiem i przeciętny Rosjanin nie może to zrozumieć.

No albo powiedziałbym tak, jakaś próba zamrożenia działań na froncie ukraińskim i rozpoczęcie tego wariantu, o którym tutaj mówił ten generał amerykański, czyli kraje antybałtyczkie i wyzwanie rzucone NATO.

Tylko jak rozumiem, jeżeli nawet będzie zamrożona wojna na Ukrainie, a jest problem z pozyskiwaniem nowych żołnierzy, no to ten problem się przełoży na każdy inny front, bo on jest tutaj po prostu... Ale zwracam uwagę, że gdyby to chodziło o NATO, to wtedy mobilizacja Rosji byłaby zrozumiała dla... Dla obywateli.

Natomiast jeżeli chodzi o Ukrainę, to to jest za słaby argument, żeby mobilizować całość i upytać o tej wielkiej i niezwyciężonej Rosji, w takim przekonaniu, bo skale są cały czas utwierdzane przez propagandę rosyjską.

Nie, nie będziemy żałować, natomiast będziemy żałować nieszczęść, które jeden dyktator i drugi dyktator...