Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
04.12.2025 18:42

Wniosek TK w sprawie słupów. Druga fala „frankowiczów”?

Właściciele działek z liniami energetycznymi zyskują nową broń w sporach z koncernami. Warunek jest jeden: rząd musi opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Właściciele działek, na których stoją słupy energetyczne i inne urządzenia przesyłowe, mogą odzyskać narzędzia do walki o swoją własność i pieniądze. Warunek jest jeden: rząd musi opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Bez tego wszystko zawiśnie w prawniczej próżni.

O co w ogóle chodzi?

Sprawa dotyczy sytuacji, w której na prywatnych nieruchomościach od lat stoją słupy energetyczne czy inne instalacje przesyłowe – bez decyzji wywłaszczeniowej, bez umowy i bez odszkodowania.

Przez lata właściciele pozywali przedsiębiorstwa energetyczne, domagając się pieniędzy za korzystanie z ich gruntów. Najczęściej przegrywali, bo sądy przyjmowały, że firmy… zasiedziały służebność przesyłu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Trybunał Konstytucyjny"

No i też można powiedzieć, że na gorąco komentujemy w ostatnim wpisie na swoim profilu na X. Pani sędzia napisała w dniu dzisiejszym Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przed 2008 roku nie można było zasiedzieć służebności przesyłu, co daje właścicielom nieruchomości.

Potem Rada Ministrów podjęła słynną uchwałę z 18 grudnia 2024 roku, w której stwierdziła, że generalnie Trybunał Konstytucyjny jest według nich niewłaściwy, zatem nie będą publikowali tych orzeczeń.

I teraz mamy taką sytuację, że te osoby, które mają prawomocnie zakończone te sprawy, a stało się to wcześniej niż 10 lat temu, mogą składać wniosek o wznowienie postępowania tego prawomocnie zakończonego, bo wydanie wyroku przez Trybunał Konstytucyjny jest podstawą do wznowienia postępowania.

No po to między innymi jest Trybunał Konstytucyjny, żeby właśnie gwarantował te wolności i prawa obywateli.

I o tym też orzekał Trybunał Konstytucyjny we wrześniu tego roku.

Dlatego, że myślę, że naprawdę to jest duża ilość spraw i teraz może być tak, że jeden obywatel trafi do sędziego, który uznaje, że jest Trybunał Konstytucyjny, uznaje wyrok i będzie orzekał, a drugi trafi i powie nie, no nie ma orzeczenia, bo jest nieopublikowane w ogóle i to jest coś najgorszego, co się może zdarzyć, no bo to przede wszystkim zasada równości wobec prawa, tak?