Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
05.05.2026 10:30

Tusk mówi o „niepodbieraniu” wojsk USA. Budzisz: to absurdalne postawienie sprawy

– NATO nie jest sojuszem wzajemnej adoracji – mówi Marek Budzisz. Analityk komentuje wypowiedź Donalda Tuska o amerykańskich żołnierzach w Niemczech i Polsce. Zdaniem analityka logika bezpieczeństwa NATO prowadzi do przeciwnego wniosku: większa obecność wojsk USA powinna znajdować się bliżej potencjalnego frontu, czyli w Polsce.

Rozdziały (6)

1. Wprowadzenie i opis sytuacji na froncie ukraińsko-rosyjskim

Analiza sytuacji na froncie ukraińsko-rosyjskim, sygnały o zmianie nastaw Rosji i rosnących kosztów wojny.

2. Zawieszenie broni i krytyka sytuacji w Rosji

Analiza propozycji Putina o zawieszeniu broni, sytuacja w Rosji i potencjalne zmiany w strategii.

3. Przełomowy moment w konflikcie ukraińsko-rosyjskim

Analiza sytuacji w Rosji, zmiany w mobilizacji i potencjalne przełomowe decyzje Putina.

4. Wypowiedź Donalda Tuska i jej analiza

Analiza wypowiedzi Donalda Tuska na temat ryzyka rosyjskiego zagrożenia i propozycji rozwiązań.

5. Reakcja na wypowiedź Tuska i krytyka propozycji

Krytyka propozycji Tuska i analiza sytuacji w NATO, zagrożenia z użyciem systemów bezzałogowych.

6. Komentarz na temat stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Polsce

Komentarz na temat wypowiedzi Tuska na temat stacjonowania amerykańskich żołnierzy w Polsce i krytyka jego logiki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Rosja"

od tej linii frontu na Ukrainie i w Rosji, jak to wygląda i czy w zasadzie jest tak, że jest już, czy Rosja dojrzała do tego, żeby na jakiś moment wstrzymać działania wojenne.

Wydaje mi się, że Rosja stoi wobec takiej właśnie decyzji.

Tam toczą się intensywne walki o charakterze taktycznym, ale Rosja nie jest w stanie dokonać znaczących wyłomów.

Głównie przy użyciu systemów bezzałogowych udaje się zadawać takie straty Rosjanom, które jakby uniemożliwiają koncentrację sił i przeprowadzenie jakichś operacji zaczepnych na większą skalę.

dronów dalekiego zasięgu i rozmaitego rodzaju systemów orkietowych atakuje Rosję i cele położone na głębokich tyłach rosyjskich, niż i Rosjanie używają przeciwko Ukrainie.

To być może też jest czasowa przewaga strony ukraińskiej, ale dla Rosji to jest bardzo bolesne, dlatego że Rosja jest wielkim państwem i obrona przestrzeni powietrznej tego państwa jest niemożliwa.

Jeżeli rakiety ukraińskie osiągają już cele na Uralu, co nigdy w historii się jeszcze nie zdarzało, no to to oznacza, że niektóre z tych celów są po prostu niechronione, bo Rosjanie koncentrują swoją obronę w przestrzeni powietrznej wokół Moskwy, Petersburga, celów absolutnie najważniejszych dla nich, co oznacza bolesne uderzenia na przykład w systemy rafineryjne,

W związku z tym w takich systemach autorytarnych, jakim jest Rosja, bo w demokracjach...

Więc w tym sensie Rosja wydaje się być w jakimś punkcie przełomu.

Niektórzy interpretatorzy tej sytuacji uważają, że Rosja może pójść w stronę takiego państwa przypominającego trochę Iran, czyli rządzonego przez zbrojną grupę.

W związku z tym nie bardzo widać korzyści skontynuowania wojny, bo strona ukraińska wytrzymała trudną zimę i teraz zadaje bolesne ciosy, a zaczynają Rosjanie już odczuwać koszty.

Rosja właśnie w tym momencie się znajduje, dlatego że z deklaracji strony ukraińskiej, one są też weryfikowane przez zachodnich obserwatorów, wynika, że

Ukraina deklaruje tutaj stały progres, to znaczy zdolności Ukrainy rosną, a zdolności rekrutacyjne Rosjan już nie w takim tempie, chociaż oni...

No bo jeśli Rosjanie chcieliby przeprowadzić jakieś operacje zaczepne, to musieliby budować przewagę również ilościową.

Czy Rosja faktycznie ma takie zasoby, żeby nagle zamrozić konflikt na Ukrainie i wywołać agresję albo w krajach bałtyckich, albo w Mołdawii, albo w Polsce?

To rosyjskie zagrożenie może być istotne już w momencie zawieszenia broni na Ukrainie, dlatego że dzisiaj, żeby atakować, a stroną atakującą cały czas są Rosjanie, Rosjanie muszą utrzymywać przynajmniej trzykrotną przewagę na danych odcinkach frontu, przewagę uderzeniową.

To powinien być ten rosyjski potencjał, bo Rosjanie idą w tym kierunku rozbudowując dość forsownie te systemy.

Rosjanie uczą się od Ukraińców i wcale nie są gorsi w tej nauce, mają za to większe państwo, większe możliwości skalowania.

W związku z tym Rosjanie już obecnie mają duże zdolności, których NATO nie ma albo ma bardzo w ograniczonym zakresie.

Jak rozumiem, pan premier Tusk uznaje, że Rosja jest naszym głównym zagrożeniem.