Mentionsy
Światło, cień i fortepian: rozmowa z Jakubem Derą
Rozmawiamy z Jakubem Derą — pianistą, pedagogiem i dyrektorem artystycznym Festiwalu Wielkanocnego Idea Czas Miejsce w Poznaniu. Punktem wyjścia do rozmowy jest trzecia edycja festiwalu organizowanego przez Bibliotekę Raczyńskich.
To także rozmowa o sztuce jako nośniku idei, o duchowości wpisanej w dzieło, o relacji między światłem i cieniem w muzyce oraz o tym, jak odczytywać dziś Mozarta, Beethovena, Schuberta, Liszta czy Schönberga.
Jakub Dera opowiada o konstruowaniu programu koncertowego, o roli wykonawcy jako pośrednika między kompozytorem a publicznością, a także o wyzwaniach, jakie niesie współczesna edukacja artystyczna.
Zastanawiamy się również, gdzie dziś jesteśmy jako odbiorcy i twórcy kultury, czy muzyka klasyczna wciąż jest elitarna i jak sprawić, by pozostała żywa, otwarta i dostępna dla wszystkich. To odcinek o pięknie, humanizmie, wrażliwości i o tym, że sztuka – nawet jeśli nie zmienia świata od razu – może sprawiać, że staje się on głębszy i bardziej ludzki.
Rozmowę przeprowadził Józef Skowroński.
Rozdziały (6)
Szukaj w treści odcinka
I biorąc pod uwagę, że cały świat celebruje 270 rocznicę urodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta, ta piękna rocznica stała się właśnie takim bodźcem do konstruowania tegorocznej edycji.
I tak jak wspominałeś, Światło i cień to szczególnie w kontekście muzyki Mozarta, która jest takim bodźcem tegorocznej edycji, bodźcem do konstrukcji repertuaru i programu danego koncertu.
Opowiadać właśnie o tych wszystkich odcieniach naszej egzystencji, bo jeśli popatrzymy na opery Mozarta, które oczywiście są chyba w jego dorobku najważniejsze,
Tak naprawdę cała twórczość Mozarta, biorąc pod uwagę jego bardzo dramatyczne rzeczy, to nie było tylko życie wypełnione radością, uśmiechem i kokieterią i chęcią czerpania z tego życia garściami, ono miało też sporo cienia.
W przypadku Mozarta cudownym, zupełnie fantastycznym źródłem są listy, które po sobie pozostawił, które pokazują faktycznie co ten człowiek w danym momencie swojego życia czuł.
Tak jak wspomniałeś, festiwal tegoroczny kręci się gdzieś wokół Mozarta, choć tak naprawdę chyba lepszym określeniem byłoby, że wychodzi od Mozarta, bo jest ten Mozart i zaczynamy od niego, każdy z pianistów występujących zaczyna od Mozarta, a potem buduje swój własny program, w którym też jest zawarta dość niezwykła treść.
Ty zainaugurowałeś festiwal, właśnie zaczynając od Mozarta, potem Schubert, Liszt, Schoenberg, no i kończąc sonatą Beethovena.
Wczesnej sonaty Mozarta, pełnej radości, po czym przeszliśmy do kompozycji Schuberta, fantastycznych miniatur, to były walce, które mają i troszkę światła, ale takie zalążki też cienia, tego późnego Schuberta, wielkiego dramatu życia tego człowieka.
Ostatnie odcinki
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zonda Krypto i ustawa o kryptowalutach. Kosteck...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26
-
Napięcia rosną. Koalicja rządowa na krawędzi buntu
21.04.2026 09:20