Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
09.03.2026 14:26

"Solidarność" na ekranie - Nieregularnik literacki - 08.03.2026 r.

Jakie odzwierciedlenie w krajowej kinematografii znalazł NSZZ "Solidarność"? Które z obrazów tego ruchu społecznego czas zweryfikował pozytywnie? Czy ten temat jest jeszcze obecny w naszych produkcjach telewizyjno-filmowych? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 62 wyników dla "Solidarności"

Wizerunki fabularne opublikowanej przez Instytut Dziedzictwa Solidarności.

Natomiast zagraniczny rezonans Solidarności w kinie światowym pan Arkadiusz wziął pod lupę.

Tak i nie, ponieważ jeśli spojrzymy na filmy o Solidarności Polskiej, które odniosły globalny, które miały taki globalny impakt, to właściwie poza Człowiekiem Żelaza nie ma innego.

Więc już tu na starcie trochę mówię o tym, jakie było dziedzictwo Solidarności na ekranie, na polskim ekranie.

Mogę tylko żałować po takiej dogłębnej analizie, że nie powstał taki film, który by pociągnął ten ruch Solidarności dalej niż tylko rok 1980-1981, co uczynił Człowiek z Żelaza.

Artystyczna słabość filmów o Solidarności rzutowała na jej społeczny wizerunek.

Przypominać czy dowiadywać się o legendzie Solidarności, o jej micie, o jej znaczeniu?

I to, co jest siłą Człowieka z Żelaza, to to, że on pokazywał przeróżne aspekty tego ruchu Solidarności.

Prawdopodobnie też, czy na pewno dlatego, że ta historia Solidarności trochę stała się też jakaś taka trochę bardziej kamienista, powiedziałbym, po 89 roku, prawda?

Jeden z bardzo nielicznych, który pokazuje, jak ważnym fundamentem dla Solidarności była religijność.

Bo tak naprawdę to późniejsze filmy o Solidarności są, że tak użyję tego sformułowania, mocno zaświadczone i z takim inteligenckim bohaterem.

Wszyscy opuścili głowę, jak to recenzowano, ten film, że właśnie każdemu się tam dostaje, w związku z tym, że dostaje się też władzy, no to też nie chciała tego filmu puścić, ale dostaje się tam, czyli Solidarności, dostaje się, czyli takie... Z drugiej strony, patrząc dzisiaj na ten film, właśnie na film bez końca, wcale nie najlepszy film Kieślowskiego, umówmy się, to on znakomicie zapisał nastroje społeczne.

Przypomnijmy, to były... Rzecz dotyczyła procesów osób zamieszanych w kontekście Solidarności.

Chociaż bohater głównie nawet nie jest w Solidarności.

Najważniejsze, najważniejsze, ale uważam, że w świadomości, zaryzykuję taką hipotyzę, że w świadomości Polaków to najbardziej, jakby mieli wymienić film, który najbardziej im się z Solidarnością kojarzy, to zaryzykuję, że to będą rozmowy kontrolowane, które są bardzo ciężko powtarzane.

No dobrze, ale tak spojrzymy, tak, ja się zgadzam, to najczęściej pokazywany film, który w ten lub inny sposób dotyczy Solidarności i stanu wojennego.

Właściwie wszyscy są tam zaprezentowani w takiej optyce ironicznej, tak, przez taki pryzmat rzeczywiście mocno, momentami nawet przyderczy, łącznie z działaczami Solidarności.

Mamy 10 lat po Solidarności, 89 rok, nie można było mówić o niej, nie można było tworzyć ekranowych mitów i teraz wydaje się, że kino polskie powinno na to odpowiedzieć, prawda?

No to jeszcze większa jakby niewidza przysługa Solidarności, przysłużyły się psy, no bo ta scena, Janek Wiśniewski padł i te jakby, no suchą stopą przejście znacznej części ubeków, czy u specjalnych ludzi z jednego systemu do drugiego, ułaszczenie się, niszczenie luster, lustracja, dekomunizacja są niewskazane, niszczenie akt, no to po prostu,

Rzeczywiście po 1989 roku dominowały właśnie krytyczne wizerunki Solidarności, bo tak naprawdę te takie...

Też w jakimś sensie do Solidarności.

W związku z tym, po tym krótkim okresie, kiedy rzeczywiście zaczęto opracowywać ten temat Solidarności, głównie w krytycznym ujęciu, o czym mówiliśmy, tak?

Więc przez długi czas po prostu w ogóle o tej historii nie rozmawialiśmy, w związku z tym jej historia Solidarności nie była na tapecie.

A druga rzecz, no to o czym już mówiliśmy, no to dziedzictwo Solidarności jest takie bardzo niejednoznaczne, prawda?

Więc myślę, że tutaj jest to zrozumiałe, że nikt nie chciał sięgać do Solidarności, bo sięgając do Solidarności co znaczyło?

Jeśli ktoś się upomina o naszych bohaterów w Solidarności to robi to Niemiec.

Że ten wizerunek Solidarności... Zawiedzenia.

Jeśli przyglądamy się tym filmom, które akcje umieszczają tu i teraz współcześnie i odnoszą się do Solidarności, to widać, że te idee się nie spełniły.

Na przykład Ryszard Bugajski zrealizował teledysk, co się stało z naszą Solidarnością.

Mamy Jacka Bromskiego, jego nowelę o tym, że dawny esbek, prawda, jest teraz dyrektorem banku i przychodzi do niego dawny Solidarnościowiec i musi uzyskać kredyt, nie?

No właśnie, ja pamiętam też takie przedsięwzięcia, projekty, bo to niektóre były telewizyjne, niektóre kinowe, dotyczące właśnie konfrontacji szwarccharakterów z okresu Solidarności, czyli jakichś ubeków, donosicieli i osób, które były zaangażowane.

To znaczy rzeczywiście jest tak, że w tym kinie Solidarności mamy nadreprezentację bohaterów esbeków.

Jak ktoś by chciał zrealizować film o prawdziwych działaczach Solidarności, o ich dylematach, o partyjniakach, którzy stawali się członkami Solidarności.

Głównie to jakaś inteligencja twórcza, która boryka się właśnie z tą swoją solidarnością.

Robotnicy zostali, można powiedzieć, przez polskie kino, w tym wątku Solidarności, mocno zdradzeni.

I teraz można powiedzieć, że to oczywiście uderza w jakiś mit Solidarności, ale z drugiej strony nie kwestionuje tego, że to właśnie Solidarność jest tą dobrą stroną w tym filmie.

To jest tak właśnie taki, no chyba, żeby powstał jakiś serial, na przykład też o Solidarności, o dzisiaj.

Tam jest też wątek, właśnie Marcak Lubowicz gra działaczkę Solidarności poszkodowaną, a narzeczony jest synem prokuratora.

No w każdym razie jest cały właśnie ten ponury stan wojenny, że tam jest intryga kryminalna i społeczna, no ale... No ale obraz Solidarności jest tam paskudny.

Paradoks to jest jedyny właściwie film, w którym mamy do czynienia z Związkiem Solidarności i Rolników.

Tak jakby nie było Solidarności Rolniczej.

I to ciekawe, że w stosunku w ogóle do pierwowzoru literackiego, to on rzeczywiście pozytywnie, Morgenstern, wyprowadza tą całą historię w stronę Solidarności.

To takie dwa filmy były, a jednocześnie w Solidarnościowcach, to takie dwa filmy mi się przypomniały.

Dawny działacz Solidarności.

I cała narracja, fikcyjna rzecz jasna, jest o tym, że on tutaj właśnie to dokonał, tej rewolucji Solidarności, tak?

O tym Bartosza Warwasa, o tym, że to nasz Polak, prawda, w okresie Solidarności, młody chłopak, wynalazł hip-hop, tam rapa, prawda?

Proszę zwrócić uwagę, przecież dzisiaj nawet nie powstają żadne filmy o ówczesnej, o aktualnej Solidarności, tak?

Czy powstał jakiś film o współczesnej Solidarności?

Także, no to wszystko, nie wiem, mnie nie nastraja zbyt optymistycznie, jeśli chodzi o temat Solidarności.

Będzie się jeszcze chciało i znajdzie w sobie parę takiego jakiegoś żywego ducha, żeby wskrzesić właśnie te ideały Solidarności, bo co by nie mówić, to się tak wyciera czasem usta tymi ideałami Solidarności, ale to naprawdę był taki moment, kiedy ten solidaryzm społeczny budował państwo zdrowe, takie państwo, na którym można było tworzyć fundamenty, tak?

Może właśnie, może po to, żeby przypomnieć sobie ten złoty wiek i próbować organizować tą nową Polskę właśnie na bazie jakichś takich nierelatywnych wartości, bo wszystko inne zostało zrelatywizowane łącznie z mitem Solidarności.

Drugim autorem jest Pan Archidiusz Bilecki, a książkę opublikował Instytut Dziedzictwa Solidarności.

Brakuje bardziej pogłębionych portretów takich bohaterów jak członkowie partii należących do Solidarności, członkowie resortów siłowych, żołnierze, milicjanci, zamowcy.

Z kolei wizerunki kobiet w kinie Solidarności potwierdzają utrwalone stereotypy.

Generalny obraz Solidarności jest obrazem pesymistycznym.

Centrum świata przedstawionego ekranowej twórczości o Solidarności jest Stocznia Gdańska, a potem długo, długo nic.

Kino Solidarności niemal zupełnie pozbawione jest akcji umieszczonej na prowincji.

W odniesieniu do solidarnościowych strajków bardzo mało jest wydarzeń historycznych wykraczających poza sierpień 80.

Brak także filmów opisujących walkę o władzę wewnątrz związku ze szczególnym uwzględnieniem obrad I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZS i wyborów przewodniczącego związku, a także filmu o podziemnej działalności Solidarności Walczącej.

Nie ma filmów, które spoglądałyby na kwestie związane z Solidarnością przez pryzmat mniejszościowych wskaźników w ocenie przeszłości takich jak etnos, np.

Niemal w ogóle nie ma wizerunków Solidarności, które wychodziłyby poza polski kontekst w stronę międzynarodowego poza filmami zrealizowanymi w Wielkiej Brytanii.

Oto protokół odbioru Kina Solidarności Anno Domini 2024.