Mentionsy
Sikorski premierem? Wildstein przypomina „hołd berliński”
Zmiana Tuska na Sikorskiego nie oznaczałaby realnej zmian – mówi w Poranku Radia Wnet Bronisław Wildstein, przypominając „hołd berliński” i wcześniejsze kompromitacje byłego szefa MSZ.
Bronisław Wildstein, pisarz i publicysta, w rozmowie w Poranku Radia Wnet ocenił doniesienia o możliwej zmianie na stanowisku premiera. Jego zdaniem Radosław Sikorski nie byłby realną alternatywą dla Donalda Tuska.
Jeżeli patrzymy na zachowanie Radosława Sikorskiego w stosunku do wizyty prezydenta w USA, bardzo znaczącej, która otwiera nową fazę relacji z naszym głównym sojusznikiem, trudno uważać, że zmiana Tuska na Sikorskiego będzie zmianą realną– powiedział Wildstein.
Polityczna kompromitacja
Publicysta przypomniał m.in. słynny „hołd berliński”, gdy Sikorski jako szef MSZ stwierdził w Berlinie, że obawia się nie nadmiernej aktywności Niemiec, lecz ich bezczynności.
To brzmiało jak prośba, by Berlin wziął w swoje ręce los Europy, a więc i Polski– ocenił Wildstein.
Jak podkreślił, nikt nie upoważnił ministra do tego typu deklaracji, a mimo to media III RP „piały z zachwytu”.
Wildstein wskazał także inne zachowania Sikorskiego, które uważa za kompromitujące.
Podczas wizyty prezydenta w USA, która określa nasze stosunki z głównym koalicjantem, Sikorski „zabłysnął” tym, że ogłosił w mediach społecznościowych, iż MSZ wysłało prezydentowi notatkę, co ma mówić, a czego nie. Potraktowali go jak swojego wysłannika niższego rzędu niż minister– ocenił.
Pozorna zmiana
Choć zauważył, że „Sikorski nie jest durniem” i może próbować łagodzić ostrą polaryzację, to jego zdaniem zmiana byłaby pozorna.
Donald Tusk podporządkował sobie partię, usunął wszystkich konkurentów i otoczył się miernotami. Jeśli odejdzie, uwolni dynamikę wewnętrzną, która może zmienić politykę PO– dodał.
Wildstein szerzej skrytykował rolę Tuska w Europie. Zwrócił uwagę, że były premier jest coraz gorzej traktowany na arenie międzynarodowej.
Dopóki umiał trzymać Polaków za twarz, był użyteczny. Dziś jego rola staje się obciążeniem, a w Europie traktowany jest coraz mniej nobilitująco– ocenił.
W jego opinii Polska stoi przed wyborem między dwoma różnymi perspektywami politycznymi: podporządkowaniem się Brukseli lub budowaniem pozycji w oparciu o sojusz ze Stanami Zjednoczonymi i współpracę w regionie.
Szukaj w treści odcinka
Psychologicznie rzecz biorąc, Donald Tusk, sam dla bardzo wielu Polaków, również dla nas, jego odejście ze stanowiska premiera, również dla mnie osobiście, byłoby jakąś ulgą, bo to, że on pełni tę funkcję po tym wszystkim, co zrobił, jest takim, jest, tak powiem...
Donald Tusk wręcz powiedział, że każda taka próba...
To znaczy Donald Tusk ciągle jeszcze trzyma swoją partię w twardą ręku.
To chyba nawet największy megaloman, nie powiem, że to Donald Tusk wyznacza główny nurt europejski, czy Platforma Obywatelska.
Tak, tymczasem to jest też tak, że wielu analityków, publicystów pisze o tym, że Donald Tusk nie ma już w Europie właściwie żadnego posłuchu, żadnego wsparcia, ponieważ wizyta chociażby w Paryżu, gdzie Macron, jak pokazały polskie media, ale chyba głównie w internecie jednak,
Donalda Tuska nie powitał sam prezydent Macron, tylko jakiś urzędnik z pałacu, który po prostu nie był przedstawiony, więc nie wiem kto to był.
Premier Donald Tusk został wprowadzony do pałacu przez jakiegoś urzędnika francuskiego.
To też zostało odczytane jako policzek, kolejny policzek wobec Donalda Tuska i brak wsparcia już tej koalicji europejskiej wobec Donalda.
Natomiast już od jakiegoś czasu traktowanie Donalda Tuska w Europie jest takie...
Przypominam ten wyjazd do Kijowa, gdzie Donald Tusk nie był w tej głównej delegacji, jakby doczepiony obok, jechał tam sobie obok niej.
Donald Tusk sam się ustawił w tej roli.
Siły polityczne, tu Donald Tusk jest ich twarzą, które same wpisały się w rolę wasali swoich zachodnich mocodawców.
A co więcej, Donald Tusk przestaje być takim użytecznym politykiem, bo dotąd dopóki on umiał trzymać Polaków za twarz, tak jak swoją partię, no to był użyteczny, no to można go było, to należało go jakoś tolerować i dowartościowywać, to zwłaszcza Angela Merkel to robi.
te elementy powodują, że w ogóle ta rola Donalda Tuska zaczyna być obciążeniem dla tego układu.
Ostatnie odcinki
-
Studio Białoruskie 25.02.2026 r. : niezachwiane...
25.02.2026 14:14
-
Porozmawiajmy o Sporcie: ostatnie olimpijskie r...
25.02.2026 13:54
-
Nowy Bliski Wschód - Studio Bejrut - 24.02.2026...
25.02.2026 13:22
-
Od Epsteina do Kotka Pimpusia, czyli o tożsamoś...
25.02.2026 12:11
-
Kronika Paryska Piotra Witta: Jak zrobić skanda...
25.02.2026 11:52
-
BBN ostro o Fundacji Otwarty Dialog: „Działalno...
25.02.2026 11:17
-
Adam Gniewecki o "seryjnym samobójcy" w sprawie...
25.02.2026 11:08
-
Skandal w szpitalu MSWiA. „97 proc. przyjęć nie...
25.02.2026 10:35
-
„Takiego kryzysu nie było”. Były minister alarm...
25.02.2026 09:36
-
„SAFE to lewar na Polskę” – Bosak o ryzyku szan...
25.02.2026 08:57