Mentionsy
Rozejm USA-Iran. Grzywaczewski: Izrael będzie dalej uderzał w Libanie
To nie jest pokój, ale raczej polityczny i militarny oddech – tak rozejm USA-Iran komentuje Tomasz Grzywaczewski. Korespondent Radia Wnet zwraca uwagę, że Izrael chce dalej osłabiać Hezbollah w Libanie, a USA nie mogły dłużej ignorować skutków blokady cieśniny Ormuz.
Szukaj w treści odcinka
Szaryf poznamił, że to zawieszenie broni obejmuje również działania zbrojne Izraela w Libanie.
Tymczasem izraelski premier poinformował, że tak nie jest.
To zawieszenie broni dotyczy konfliktu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem, czy szerzej działań dotyczących Iranu, natomiast Izrael zamierza dalej kontynuować działania zbrojne, przede wszystkim w południowym Libanie, choć nieograniczone do południowego Libanu, przecież apakowany jest również bejt.
Informacje, że strategia Izraela wobec Libanu dzisiaj, przecież to państwo już skrajnie pogrążone w kryzysie humanitarnym, że ona może być podobna do tego, co myśmy obserwowali przez ostatnie miesiące w strefie gazy.
To znaczy, Izrael jest zdeterminowany, żeby doprowadzić do spacyfikowania, zniszczenia Hezbollahu.
Nawet w przypadku Hamasu to się do końca Izraelowi nie udało.
Natomiast Izrael chce utworzyć tam strefę buforową, rzeczywiście zostawić spaloną ziemię, co będzie się wiązało z ogromnym cierpieniem mieszkańców tych terenów, jak powiedziałem, prawdopodobnie masowym eksydusem.
No i niestety widać, że tutaj Izrael jest niezwykle konsekwentny.
W tym momencie Izrael jakby...
Zresztą zauważyłem, że Izrael już wcześniej przeprowadził ataki na chociażby obiekty naftowe.
To się nie wydarzyło, natomiast Izrael, jak widać, zamierza kontynuować swoją operację taką pacyfikacyjną w południowej części Libanu.
Do tego zawieszenia broni doszło, bo nie wiem, jeśli na Hormuz to dzisiaj jest silniejsza karta przetargowa niż sam program nuklearny, na który tak często wskazywała administracja, czy to Izraela, czy Stanów Zjednoczonych.
Zobaczymy też, jak to wpłynie na relacje, uważam, Stany Zjednoczone-Izrael, bo moim zdaniem jednak może nie być już powodu do aż tak ogromnej miłości pomiędzy Izraelem a Stanami Zjednoczonymi.
On przecież, zresztą Izrael konsekwentnie próbował skłonić Stany Zjednoczone, przekonać do inwazji na Iran.
Dopiero teraz to się udało, ale być może okaże się, że to było takie maksimum tego, co Izrael jest w stanie załatwić w swojej polityce względem Stanów Zjednoczonych.
Ostatnie odcinki
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zondacrypto i ustawa o kryptowalutach. Kostecki...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26