Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
18.10.2025 17:07

Polski Tolkien; Marsz Papieski; Chopin i kultura słuchania — Tygodniowy kalejdoskop kulturalny 18.10.2025 r.

W kolejnym odcinku Krucjat radiowych, dr Bartłomiej Dźwigała i Łukasz Witkiewicz relacjonują II Bitwę pod Ramlą (1102 r.), która zakończyła się klęską Królestwa Jerozolimskiego.

Prof. Łukasz Neubauer przybliża, kim był prof. Przemysław Mroczkowski - literaturoznawca, mediewista i anglista, zwany Tolkienem spod Wawelu.

Małgorzata Żaryn zaprasza na Narodowy Marsz Papieski w Warszawie, który odbędzie się w niedzielę 19 października w Warszawie. Jak mówi, wydarzenie ma na celu celebrowanie św. Jana Pawła II w obliczu kierowanych w Jego stronę ataków. Marsz rozpocznie się o , mszą świętą w Bazylice św. Krzyża, następnie pochód ruszy spod Kościoła w kierunku Placu Zamkowego.

Stanisław Bukowski zdaje relację z obchodów 176. rocznicy śmierci Fryderyka Chopina i przygląda się atmosferze towarzyszącej kolejnym etapom Konkursu Chopinowskiego oraz zastanawia się nad kulturą osobistą pianistów i publiczności podczas przesłuchań.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Tolkien"

A znajduję się pod Krakowem, niedaleko Wawel, a będzie dzisiaj rozmowa też o panu profesorze Mroczkowskim, Tolkien spod Wawelu, ale to dopiero później, w drugiej godzinie audycji.

Był profesorem i nazwany jest Tolkienem z pod Wawelu.

To będzie Tolkien, niekoniecznie dzisiaj z Ryszardem Dyrdzińskim, ale Ryszard Dyrdziński przekazał mi kontakt do pana profesora Ryszarda Neubauera i będzie bardzo związane to z Tolkienem.

Nawet miałem taką wielką przyjemność obejrzeć niedawno film pod znamiennym tytułem Tolkien spod Wawelu.

I kto to jest ten Tolkien spod Wawelu, panie profesorze?

Tolkien z Podwawelu, no jest to oczywiście tytuł filmu dokumentalnego, wyprodukowanego już teraz nie pomnę mniej więcej 17 lat temu chyba przez kanał Religia TV, a jest to film dotyczący profesora Przemysława Mroczkowskiego, który był filologiem wybitnym, literaturoznawcą, mediewistą, anglistą, chociaż akurat w jego przypadku jest to taka dosyć ciekawa rzecz, że to nie były jego pierwsze studia zanim

No właśnie, no i ta przyjaźń z Tolkienem, wieloletnia korespondencja, też spotkania i wspólne, że tak powiem, zainteresowania.

Obaj panowie nie mieli okazji aż tak zbyt często się widywać, bo profesor Mroczkowski przez mniej więcej rok przebywał w Oksfordzie w roku 1957-1958 i tam miał okazję spotkać się z Tolkienem osobiście.

Tolkien oczywiście też pisał beletrystykę, czym profesor Moczkowski się nie zajmował.

I tutaj może taka ciekawostka, ponieważ przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że pierwszą tłumaczką Tolkiena w Polsce była Maria Skibniewska.

Tam pojawia się fragment, taki prawie na całą stronę, tłumaczenia jego, pierwszego tłumaczenia w ogóle jakiegokolwiek na język polski, jakiegokolwiek tekstu Tolkiena.

Tolkien w rozmowie ze swoim wydawcą

Tak, to się wtedy jeszcze nazywało zarys historii literatury angielskiej i to jest taka ciekawa rzecz, bo tam oczywiście Tolkien się pojawia gdzieś pod koniec, bo to jest taka historia w sensie chronologicznym pokazana, czyli jak to się kiedyś mówiło od Beowulfa do Virginia Woolf, chociaż tam jest nieco dalej pociągnięta narracja jeszcze do końca lat mniej więcej 70-tych.

I o ile w tamtym czasie, kiedy weźmiemy pod uwagę wszystkie anglojęzyczne publikacje dotyczące takiej jednotomowej, czy nawet wielotomowej, dotyczące historii literatury angielskiej, to tam się Tolkien nie pojawia.

Jest już w 76 roku, przepraszam, w 78, kiedy pierwsze wydanie tej książki się pojawia i we wszystkich kolejnych jest tam Tolkien oczywiście wymiany jako pisarz i zabawne jest także to, że w kilku innych miejscach tej książki, kiedy omawia literaturę staroangielską i później jeszcze bodajże coś pisze, już w tej chwili nie pytam dokładnie co na temat literatury XVII wiecznej, pojawiają się odniesienia do Tolkina,

Można powiedzieć, że nobilitował Tolkiena pan profesor Mroczkowski chyba w tekstach w Tygodniku Powszechnym.

Pamiętam taką rozmowę z jednym z uczestników tego filmu, który mówił, że czytał Tolkiena, ale można było zrozumieć, że się troszkę wstydził takiej literatury i dopiero ten tekst profesora Mroczkowskiego jakby uwiarygodnił

wiele osób powiedzmy miało pierwszą styczność z Tolkienem poprzez ekranizacje filmowe, to faktycznie wydaje mi się, że doszło do takiej trochę trywializacji tej powieści, przynajmniej w takim odczuciu powszechnym i być może wiele osób gdzieś tam postrzega Władcę Pierścieni, no bo Hobbita to taka, bo Hobbit to powieść taka trochę bardziej może młodzieżowa, dziecięca, natomiast Władca Pierścieni jest w moim przynajmniej skromnym

Trochę szkoda można by było powiedzieć, że nie udało mi się nigdy napisać żadnej książki na ten temat, bo napisał na temat Szekspira, napisał piękną książkę na temat, no tak powiedziałbym, kultury średniowiecznej, książkę pod tytułem Katedry Łyki Minstrelle, napisał książkę na temat opowieści kantabryjskich Chaucera, jeszcze szereg innych książek napisał, na temat Tolkiena nie, ale...

Mam na myśli oczywiście tutaj taką literaturę naukową dotyczącą twórczości Tolkiena.

Tutaj jeszcze może taka ciekawa historia z tym się wszystkim wiąże, bo właśnie Mroczkowski, kiedy spotkał pierwszy raz osobiście Tolkiena, oni wcześniej już powiedzmy tam w jakiś sposób o sobie wiedzieli.

Mroczkowski oczywiście czytał Władcę Pierścieni, natomiast Tolkien mógł go tam kojarzyć ewentualnie poprzez to, że gdzieś tam w latach czterdziestych wymienili kilka listów i później jeszcze dwójka doktorantów z Lublina, rok wcześniej była właśnie w Oksfordzie,

I to był jeden z doktorantek profesora Mroczkowskiego, więc Tolkien mógł go kojarzyć.

Oczywiście Tolkien był zaskoczony tym, że tak można by było to ująć, ale myślę, że zrozumiał, że

ta sytuacja, która w latach 50. w Polsce, mimo odwilży październikowej, mimo tych wszystkich jakichś takich światełek w tunelu, że to się może jeszcze zmienić na coś takiego bardziej przyjaznemu człowiekowi, to mimo wszystko myślę, że Tolkien doskonale zdawał sobie sprawę, że w Polsce łatwo się nie żyje i faktycznie ten wyjazd profesora Marczkowskiego do Oksfordu był

To jednak udało się i to wspaniale i to fantastycznie, że Pan, ja wiem dlaczego, bo ja mam normalnie tolkieniadę z Ryszardem Drodzińskim, dlatego Pana przekrzciłem na Ryszarda, ale Pan Profesor Łukasz Neubauer jest oczywiście naszym gościem, ale to taka pomyłka, że tak powiem, w temacie.

To z Bogiem, z Bogiem, bo jeszcze parę wątków byśmy podjęli, ale to jeszcze może następnym razem uda się porozmawiać, na przykład właśnie o wierze, o różnicach w podejściu do wiary, na przykład profesora Tolkiena, który był tradycjonalistą niezwykłym, przywiązanym do tradycji i nie był, że tak powiem, miłośnikiem drugiego...