Mentionsy
"Polakożerca" - Nieregularnik literacki - 08.02.2026 r.
Kim był Ludolf von Alvensleben? Za co ten niemiecki zbrodniarz wojenny jest odpowiedzialny? Dlaczego umknął wymiarowi sprawiedliwości? Opowiada o tym Filip Gańczak, autor książki pt. "Polakożerca". Natomiast Elżbieta Sieradzińska, autorka biografii "Serce w ogniu. Burzliwe życie Josephine Baker", wyjaśni na czym polegał fenomen tej niepospolitej artystki, jaką działalność prowadziła ona podczas II wojny światowej i co sprawiło, iż popadła w finansowe tarapaty.
Szukaj w treści odcinka
Nazywa się on Ludolf von Alvensleben.
I badając tę właśnie rodzinną historię, nie mogłem nie natrafić na nazwisko Ludolfa von Alvensleben, nazywanego katem Pomorza i Kujaw.
Z drugiej strony dla Alvenslebena mogło to być pewne remedium na jego kłopoty finansowe.
Na karierze w NSDAP Alvensleben ewidentnie zyskał, ja to też pokazuję w mojej książce, zyskał nie tylko w sensie awansów, ale zyskał także finansowo.
Tak, chociaż co ciekawe, ta kariera Alvenslebena w NSDAP najpierw była związana z SA, a więc formacją NSTARÖ, z którym później Himmler i... Liczyła się do lipca 34 roku.
W porę, biorąc pod uwagę swoją karierę, Alvensleben przeszedł z SA do SS właśnie w roku 1934, ale jeszcze przed tą nocą długich noży.
I tutaj zaczyna się ta zbrodnicza historia pana Ludolfa von Alvenslebena.
I później nawoływał Alvensleben według licznych relacji świadków do odwetu na Polakach.
Przy budowie tej drogi wykorzystywano niewolniczą siłę roboczą i między innymi po wojnie pojawiły się zarzuty, że Alvensleben ma na sumieniu
Jednak właśnie, tak jak wspomniałem, we wrześniu 1946 roku Alvensleben zdołał z obozu zbiec.
Nie widziałem takich dokumentów, które by wskazywały na jakąś osobistą znajomość Alvenslebena z Peronem.
Pewne jest, że przymknięto oko albo zignorowano przynajmniej pewne sprzeczności w dokumentacji Alvenslebena.
Tych sprzeczności nikt zdaje się nie weryfikował i już po trzech latach Alvensleben
Który wpadł na taki pomysł przygotowując proces Alberta Forstera, Gauleitera, Gdańska i Prus Zachodnich, żeby na ławie oskarżonych razem z Forsterem posadzić właśnie Alvenslebena.
Jednak wtedy, chociaż zebrano pewne informacje o Alvenslebenie, pewne też cenne zeznania świadków, nie udało się ustalić miejsca jego pobytu.
Myślę, że to dla tych zbrodniarzy, którzy ukrywali się w Ameryce Południowej było jednak szokiem, że Eichmann, z którym zresztą Alvensleben miał pewne kontakty już w Argentynie, został porwany i osądzony.
Alvensleben, który początkowo mieszkał w stolicy Argentyny, w Buenos Aires, z czasem przeniósł się na prowincję w okolice Cordoby, a więc wiele setek kilometrów od Buenos Aires.
Zupełnie inną postawę przyjął nieślubny syn Alvenslebena mieszkający w Berlinie, urodzony zresztą prawie w identycznym czasie jak ten syn z Argentyny.
Ostatnie odcinki
-
Sędzia o prezydenckim projekcie naprawy sądów: ...
21.02.2026 13:56
-
Opowieści wielkopostne; Pamięć o Sybirakach; Pr...
21.02.2026 11:55
-
Igrzyska na finiszu. „Polska wyszła z nich obro...
20.02.2026 17:42
-
Wyciek w Wojsku Polskim. Prywatne maile zamiast...
20.02.2026 17:02
-
Międzymorze jako tarcza regionu. „Europa musi w...
20.02.2026 16:30
-
Epstein, Starmer i Farage. Brytyjska polityka w...
20.02.2026 16:03
-
Polityka klimatyczna UE pod ostrzałem. „To się ...
20.02.2026 15:30
-
Tomasiak porwał Wilkowice podczas powitania. „M...
20.02.2026 14:48
-
Prof. Arkady Rzegocki: Dyplomacja to obowiązek ...
20.02.2026 13:02
-
Rita Tamašunienė – Studio Wilno – 19.02.2026 r.
20.02.2026 12:41