Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
07.02.2026 09:43

Perełki Wrocławia i Horyzont w Beláir – Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny 07.02.2026 r.

Juliusz Woźny kontynuuje swoją opowieść o nieznanych perełkach miasta Wrocław. Tym razem zaprowadza nas do Sali Seniora w XVII w., gdzie odbyło się Posiedzenie Rady Miejskiej, co uwiecznił malarz Georg Schultz.  

Gościmy też Antoninę Grzędkowską (Fundacja św. Mikołaja), która mówi o programie dotacyjnym "Grunt to rodzina", w ramach którego wspierane są rodzinne domy dziecka i rodzinne piecze zastępcze. Celem projektu jest wsparcie rozwoju, edukacji i dobrostanu dzieci i młodzieży poprzez tworzenie bezpiecznego dom sprzyjającemu nauce i rozwijaniu pasji. W ramach programu można otrzymać dofinansowanie, o które wnioski można składać do 1 marca. 

Następnie odwiedzają nas saksofonista i kompozytor Grzech Piotrowski oraz wokalistka i wiolonczelistka Tamara Belher. Opowiadają o dwóch albumach: debiutanckiej płycie śpiewaczki zatytułowanej Beláir oraz kolejnym wydawnictwie slynnego improwizatora Horizon, powstałym we współpracy z Aivindem Aarsetem (gitara elektryczna i efekty) oraz perkusisty Terjego Isungseta. Tamara Behler zdradza, jaką drogę przeszła, aby nagrać debiut oraz mówi o swoich inspiracjach i muzach. Grzech Piotrowski dzieli się swoimi doświadczeniami ze współpracy ze skandynawskimi artystami oraz mówi, co przemawia z jego improwizacji. 

Na koniec przenosimy się do Śródziemia w Sosnowcu. Innymi słowy Ryszard Derdziński oprowadza Konrada Mędrzeckiego po swojej domowej, hobbickiej bibliotece, gdzie znajduje się jedna z największych kolekcji tolkienowskich wydawnictw w Polsce!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Boże"

Ojej, Boże, biedna rączka Tosi Bartysz.

To dostałem teraz na Boże Narodzenie, na Wigilię.

Książeczki do nabożeństwa moich prababć.

Wiele, bo miałem prababcię Domicele Derdzińską, której mam tutaj taką piękną przedwojenną polską książeczkę do nabożeństwa, ale miałem też prababcię Magdalenę Markiewkę, która mówiła po niemiecku i ona tylko korzystała z książeczki Weich zum Himmel, czyli tutaj w Szopienicach.