Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
08.07.2025 11:56

Nieregularnik literacki: Krzysztof Masłoń i Tomasz Zapert rozmawiają z prozaikiem Wiesławem Helakiem

Krzysztof Masłoń i Tomasz Zapert rozmawiają z Wiesławem Helakiem, polskim prozaikiem, który niedawno wydał książkę "Kosmopolita". Autor opowiada o swoim późnym debiucie literackim oraz o tym, jak literaturę traktuje jako narzędzie do wyrażania osobistych emocji i przemyśleń, łącząc je z historią.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Jan"

Czyli jeśli opowiadałem o Janie...

czy o Janciu, który tam urodził się w roku 1900, no to moja babcia też się urodziła w roku 1900.

I zanotował Jan.

Matka sama korzystała z ich pomocy i musiała je dobrze pamiętać, bo Jan znalazł ślad zapisu w jej zeszycie.

To tylko Jan dopisał.

Ten los tego Jana, głównego bohatera, był wiarygodny.

No więc właśnie Czapski był, mimo że go wysłali, mimo że on był, mówi o tym bohaterze, o Janie, prawda, no partyjny, wiadomo, że był w układach, pojechał do Paryża, byle kogo nie wysyłali, to ja myślę, że ja też w życiu tak to miałem, że gdzieś...

I ten Jan przeżywa tutaj wstrząs.

Na kłamstwie, więc tutaj ten Jan jakby przeżywa, oczywiście on nie może się ta zmiana nagle w nim tak całkowicie nie może się oczyścić, ale to był dla niego wstrząs, dlatego ta postać, no i oczywiście też inaczej, bo przecież właśnie Czapski mu mówi o pokorze, o tych prostych rzeczach w sztuce.

Więc ta matka, która jest jakby bohaterką po Janie II, ona nie może z siebie wyrzucić tego katolicyzmu.

aż się dojdzie do głębi i do źródeł i to właśnie Jan gdzieś chyba na końcu gdzieś mu się to jakoś udaje, no bo matka jest taką prostą, no wiejską dziewczyną w pewnym sensie, mimo że potem wykształcona i tak dalej.

Natomiast Jan, który już jest osobą wykształconą, historykiem sztuki, prawda, on przez całe swoje to naukowe życie, no przecież on się styka z malarstwem, które przecież w całości prawie od średniowiecza wywodzi się z malarstwa sakralnego.

I jemu to zabrano, czyli jeśli ktoś nie wie, kim był jego ojciec, kim była matka i świadomie się go, tak jak jakiegoś Janczara w szkole Janczarów, pozbawia tego, no to to musi w pewnym momencie wywołać ten zew, że bardzo się pragnie poznać, że bardzo się pragnie tej prawdy, bo na niej tylko coś można naprawdę zbudować.

Niecierpliwił się, bo młody człowiek, który go przywitał, a przedstawił się jako prokurator, co Jana niezmiernie zdziwiło, długo nie wracał, a jemu w zdenerwowaniu wydawało się, że minęły godziny.

A Jan, nie czekając, otworzył pierwszy skoroszyt.

Dzisiaj już są pokolenia dwa czy trzy po tym pokoleniu Jana, ale tym bardziej, bo te młode pokolenia, jak powiedział Tomek, one nie chcą tam patrzeć, ale jednak te błędy tak czy inaczej się gdzieś w myśleniu przenoszą.