Mentionsy

Radio Wnet
Radio Wnet
03.10.2025 10:47

„Nie wiedzą, czy dostaną wypłatę”. JSW na krawędzi

JSW to perła w koronie Śląska, a dziś jest deptana – alarmuje w Radiu Wnet Karol Granatyr. Związkowiec ostrzega przed upadłością spółki i zapowiada protest górników.

Jastrzębska Spółka Węglowa, największy producent węgla koksowego w Europie, znalazła się w najpoważniejszym kryzysie od lat. W pierwszym półroczu 2025 roku spółka odnotowała ponad 2 mld zł straty netto, głównie z powodu spadku cen surowców. Przychody ze sprzedaży zmniejszyły się o blisko jedną czwartą, do ok. 4,7 mld zł.

Na katastrofalną sytuację wpłynęły dodatkowo pożary w kopalniach Budryk i Borynia-Zofiówka, które ograniczyły produkcję. Zarząd JSW alarmuje, że bez pomocy zewnętrznej spółce grozi utrata płynności już w marcu 2026 r. Tymczasem w nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa nie uwzględniono JSW; spółka i związki zawodowe alarmują, że jej pracownicy zostali pozbawieni osłon przewidzianych dla innych firm górniczych. Presja rośnie również na poziomie społecznym i politycznym – tysiące miejsc pracy są zagrożone, a związkowcy apelują o wsparcie państwa.

Dramatyczna sytuacja w JSW
O dramatycznej sytuacji mówił w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim Karol Granatyr, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Sierpień’80 w JSW.

Sytuacja w JSW jest dramatyczna. Mamy 7,3 miliarda złotych straty za 2024 rok i ponad 2 miliardy w pierwszym kwartale tego roku

– mówi.

Związkowiec podkreśla, że fundusz stabilizacyjny został już „w całości spalony”, a górnicy obawiają się o przyszłość

Nie wiedzą, czy 10. jeszcze będą mieli wypłaty, czy wejdzie pakiet sanacyjny, czy będą zwolnienia i restrukturyzacja

– dodaje.

Granatyr przypomina, że JSW jest największym producentem węgla koksowego w Europie i drugim na świecie, a tymczasem spółka „jest niszczona i deptana”. Krytykuje zarząd za przerost administracji.

W samym biurze zarządu pracuje prawie 30 dyrektorów. Gdyby zlikwidować te stanowiska, wydobycie by nie spadło, a koszty na pewno tak

– stwierdza.

Jak ratować spółkę
Według niego pierwszym krokiem do ratowania spółki powinien być zwrot 1,6 miliarda złotych składki solidarnościowej, którą – jak mówi – „niesłusznie zabrano spółce ustawą Jacka Sasina”. Związkowcy domagają się także urlopów górniczych i odpraw dla pracowników, tak jak w innych spółkach górniczych.

Granatyr nie ukrywa, że związki przygotowują protesty.

Na 14 października organizujemy wielki protest w Jastrzębiu-Zdroju. Chciałbym przeprosić mieszkańców – to nie jest wymierzone przeciwko nim, ale ma zmusić tych nierobów z Wiejskiej do roboty

– mówi.

Na koniec ostrzega:

„Upadłość JSW to tragedia dla całego Śląska i kraju. Całe życie tutaj tętni dzięki spółce i firmom współpracującym. Górnicy są fundamentem, a ryba psuje się od głowy. Jeśli ktoś chce szukać oszczędności, niech zacznie od siebie”.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Jastrzębskiej Spółce Węglowej"

Jeśli chodzi o to, dlaczego został wykorzystany, to dlatego, że przez lata zaniedbań, bo to nie ostatnie lata, tylko są lata zaniedbań w Jastrzębskiej Spółce Węglowej,

Na dzień dzisiejszy cała grupa kapitałowa, która zatrudnia ponad 30 tysięcy ludzi, na tą całą grupę kapitałową pracuje tylko 21 tysięcy ludzi zatrudnionych w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

W mojej ocenie prezes numer jeden w Jastrzębskiej Spółce Węglowej to ma być bardzo dobry menadżer.

Na dzień dzisiejszy ludzie tam nie mają perspektywy ani przejścia do jastrzębskiej spółki węglowej, no ani też zarobków w takiej jastrzębskiej spółce węglowej, bo jeśli chodzi o pracowników spółki SIK, to tam roczne zarobki pracowników fizycznych nie przekraczają 100 tysięcy złotych.

Bywały takie czasy, kiedy górnicy, to zresztą był taki moment, kiedy kopalnia Butrych górnicy strajkowali, przyjechała policja, strzelała tymi kulami grumowymi do górników, ale też górnicy przyjeżdżali do Warszawy protestować, protestowali w Katowicach, teraz mają siłę i w ogóle, czy górnicy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej myślą i pan myśli o strajku albo jakimś radykalnych środkach, żeby uratować JSW?

To jednym słowem, jak nazwać sytuację w Jastrzębskiej Spółce Węglowej?