Mentionsy
Kto ma być lokomotywą PiS? Na giełdzie nazwisk są dwie pozycje
PiS próbuje wygrzebać się z kryzysu, ale to wciąż „pauza w batalii frakcji” – mówi Jacek Gądek, dziennikarz tygodnika „Newsweek”. Kaczyński ma szykować „premiera na serio” jeszcze w tym roku.
PiS w kryzysie: „usiłowanie wygrzebania się z piachu”
Po miesiącach napięć i otwartych tarć wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości partia – jak opisuje publicysta „Newsweeka” Jacek Gądek – próbuje odbudować sterowność i znaleźć plan na powrót do władzy. Na razie jednak, jak podkreśla, jest to dopiero próba wyjścia z dołka, a nie przełom.
„To jest usiłowanie wygrzebania się z tego piachu. To jeszcze się nie udało. (…) Piach póki co jest bardzo głęboki i PiS cały czas buksuje w nim.”– mówi Jacek Gądek.
W ocenie dziennikarza nie ma też mowy o pełnym uspokojeniu nastrojów w partii. Obecny stan określa jako czasowe wyhamowanie konfliktu, a nie jego zakończenie.
„Ja bym tę sytuację obecną zdiagnozował tak, że to jest taka pauza w tej batalii wewnątrzpartyjnej.”– podkreśla.
Frakcje w PiS: pauza w sporze, nie rozejm
Gądek wskazuje na spór pomiędzy frakcją związaną z byłym premierem Mateuszem Morawieckim a środowiskiem, które opisuje jako grupę „maślarzy” (wśród nazwisk wymienia m.in. Jacka Sasina, Przemysława Czarnka, Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego). Według rozmówcy Radia Wnet prezes PiS chciałby wygasić konflikt trwale, ale na razie nie widać, by miał ku temu realne narzędzia – poza jednym ruchem politycznym.
„To nie jest koniec tej batalii, ale właśnie pauza. (…) Pomysłem na to, żeby jednak wygasić te spory, to jest wskazanie (…) kogoś na premiera jeszcze w tym roku.”– mówi.
„Premier na serio”, nie „premier techniczny”
W tle pojawia się koncepcja „premiera technicznego”, ale – jak relacjonuje Gądek – Jarosław Kaczyński miał ten wariant zbyć i skierować uwagę na rozwiązanie polityczne: jednego, wyraźnego kandydata, który będzie twarzą projektu.
„Pomysł premiera technicznego (…) odsunął zupełnie na bok. (…) Premier na serio – to już jest twardy wariant, który mamy na stole.”– relacjonuje publicysta.
Dziennikarz dodaje, że w samym PiS słyszy ironiczne komentarze o „technicznym” scenariuszu jako o rozwiązaniu z góry skazanym na porażkę.
„Ktoś musiałby dać twarz tej klęsce.”– podkreśla.
Kandydat na premiera: „wariant Nawrockiego” i nowe nazwiska
Plan prezesa – w ocenie Gądka – ma polegać na powtórzeniu znanego schematu: wystawienia kandydata świeższego, mniej obciążonego sporami i zdolnego dotrzeć do szerszej prawicy, w tym do wyborców Konfederacji i Grzegorza Brauna.
„Szukamy kogoś niezgranego, świeżego. (…) Ktoś, kto będzie zjadliwy dla wyborców Konfederacji i Brauna.”– mówi.
Wśród rozważanych nazwisk pojawiają się m.in. Tobiasz Bocheński oraz Zbigniew Bogucki. Gądek zaznacza, że w partii nie ma jeszcze twardego postanowienia co do terminu ogłoszenia, ale sygnały z kierownictwa PiS mówią o 2026 roku.
„Jarosław Kaczyński powiedział: w tym roku, może nawet w najbliższych miesiącach.”– relacjonuje.
PiS i prawa flanka: „szlaban na Brauna”, walka o jego wyborców
Jednym z najważniejszych elementów strategii ma być jednoczesne odcięcie się od Grzegorza Brauna i próba przejęcia części jego elektoratu. Gądek opisuje to jako konsekwentnie budowaną linię komunikacyjną Kaczyńskiego.
„Kaczyński mówi tak: z Braunem nie. Jest szlaban na Brauna. Żadnej koalicji z Braunem.”– wskazuje.
Jednocześnie PiS ma próbować przekonać wyborców Brauna, że głos na jego formację może się „zmarnować” w razie spadku poniżej progu, a beneficjentem byłby obóz Donalda Tuska (mechanika d’Hondta). To ma być argument do „powrotu” na PiS.
„To jest zadanie potwornie trudne. (…) Ale to nie znaczy, że absolutnie niewykonalne.”– podkreśla.
Dlaczego PiS bardziej boi się prawej strony niż Tuska
W diagnozie Gądka główny problem Kaczyńskiego nie leży dziś po stronie Koalicji Obywatelskiej, tylko po prawej stronie sceny – w rozdrobnieniu elektoratu i sile Konfederacji oraz środowiska Brauna.
„O wiele większym problemem jest to, że (…) po prawej stronie jest 10% Brauna i kilkanaście procent Konfederacji. Problem Kaczyńskiego jest po prawej stronie.”– mówi.
To dlatego – jak dodaje – równolegle do krytyki rządu PiS inwestuje w uderzenia w Mentzena i w narrację o „darwinizmie społecznym” Konfederacji (płatne studia, prywatyzacja usług), zestawiając ją z wizerunkiem PiS jako formacji „opiekuńczej”.
„Jarosław Kaczyński podbija przekaz (…) że Konfederacja to darwinizm społeczny. (…) A opiekuńcze jest Prawo i Sprawiedliwość.”– podkreśla.
„Zjednoczenie patriotów” – w praktyce: jednoczenie elektoratu
Hasło „połączenia obozu patriotycznego” ma – w tej interpretacji – nie oznaczać realnego zjednoczenia partii, ale próbę odzyskania rozproszonych wyborców prawicy.
„Wizja zjednoczenia wszystkich sił patriotycznych ładnie brzmi, w praktyce jest to nierealne. (…) Tu nie chodzi o jednoczenie z partiami, raczej o jednoczenie z wyborcami.”– ocenia Gądek.
Szukaj w treści odcinka
I dotrzeć też do wyborców Grzegorza Brauna i Konfederacji.
Przejść tych wyborców ponad głowami Grzegorza Brauna, ponad głową Sławomira Mencena.
Szukamy kogoś niezgranego, świeżego, ktoś kto będzie taką atrakcyjną twarzą prawicy, ktoś kto będzie zjadliwy dla wyborców Konfederacji i Brauna.
Jest szlaban na Brauna.
To go stawia poza taką cywilizowaną polityką, więc nigdy z Brauna.
Jaso Kaczyński też powiedział taką rzecz, kto będzie głosował na Brauna, to tak w istocie będzie popierał Donalda Tuska.
Premier też mówi, że może nie dosłownie, ale że prawica, że PiS, no to tak naprawdę to ma gębę Grzegorza Brauna.
No to i tak Braun przecież będzie, to głosuje na Brauna u władzy, bo koalicja PiS-u z Braunem wydaje się nieuniknona.
Więc widać, że Jarosław Kaczyński chce odkleić tę gębę Brauna przyklejaną PiS-owi przez Donalda Tuska.
I chce też dotrzeć, to co powiedziałem, nad głową tegoż Brauna, który jest niestrawny dla PiS-u, ale dotrzeć do jego wyborców.
Oni chcą prawicy, no ale może troszkę za bardzo chcą i głosują na radykała Brauna, a mogliby wybrać tę taką racjonalną prawicę, światłą, jak prawo i sprawiedliwość.
A na ile to jest taki plan, który rzeczywiście porywa i na ile masz szansę realizacji, co mówią politycy, piszą, na ile wierzą w tą wizję trochę przeczekania, trochę właśnie uświadomienia wyborcom Brauna, że wcale nie chcą na Brauna głosować.
Nie wiem, czy ono jest wykonalne, żeby te około 10% Grzegorza Brauna zbić poniżej próg wyborczy, poniżej 5%.
przynajmniej część zniechęci do głosowania na Brauna, część odbić i zepchnąć tego Brauna w słupki Grzegorza Brauna do około 5%, czyli do progu wyborczego.
Nazwijmy ją starą na potrzeby naszej rozmowy, czyli tej pierwotnej Mencena i Brauna.
Czyli wracamy do tej narracji, że musimy dotrzeć do tych zdezorientowanych wyborców prawicowych, którzy dali się nabrać na Brauna i na Konfederację.
Największym problemem więc dla PiSu nie jest to, że Koalicja Obywatelska ma powiedzmy 35%, o wiele większym problemem jest to, że Konfederacja Grzegorza Braun Korony Polskiej ma około 10%, a Konfederacja Mencena i Brauna ma powiedzmy 13-15%.
Ostatnie odcinki
-
Sędzia o prezydenckim projekcie naprawy sądów: ...
21.02.2026 13:56
-
Opowieści wielkopostne; Pamięć o Sybirakach; Pr...
21.02.2026 11:55
-
Igrzyska na finiszu. „Polska wyszła z nich obro...
20.02.2026 17:42
-
Wyciek w Wojsku Polskim. Prywatne maile zamiast...
20.02.2026 17:02
-
Międzymorze jako tarcza regionu. „Europa musi w...
20.02.2026 16:30
-
Epstein, Starmer i Farage. Brytyjska polityka w...
20.02.2026 16:03
-
Polityka klimatyczna UE pod ostrzałem. „To się ...
20.02.2026 15:30
-
Tomasiak porwał Wilkowice podczas powitania. „M...
20.02.2026 14:48
-
Prof. Arkady Rzegocki: Dyplomacja to obowiązek ...
20.02.2026 13:02
-
Rita Tamašunienė – Studio Wilno – 19.02.2026 r.
20.02.2026 12:41