Mentionsy
Grzegorz Kuczyński: Rosja czuje, że może sobie pozwalać na coraz więcej wobec Zachodu
Z jednej strony słyszymy głosy, że tym bardziej to nie jest nasza wojna, mam tutaj na myśli konflikt na Ukrainie, tym bardziej powinniśmy się trzymać z dala od tej wojny, bo w jakiś sposób nam to zagraża. Pomijam już różne bzdurne teorie o tym, że to była jakaś ukraińska prowokacja, bo to było po prostu niemożliwe do zrealizowania na poziomie czysto technicznym
mówi Grzegorz Kuczyński w rozmowie z Łukaszem Jankowskim.
Władimir Putin tutaj osiągnął swój cel. Bo tu nie chodzi o to, że Polacy mają wysłać żołnierzy na Ukrainę. Moim zdaniem te działania sprawiły, że te nastroje będą jeszcze bardziej speciwne wysyłaniu polskich żołnierzy na Ukrainę. Ta cała operacja rosyjska, ona raczej sprawi, że my tutaj na miejscu powinniśmy zadbać o własne bezpieczeństwo, rozbudowę systemów antydronowych.przestrzega ekspert.
Szukaj w treści odcinka
Chodziło o przetestowanie reakcji Polski, generalnie NATO na tego typu wrogie działania, a drugi to jest oczywiście kwestia propagandowa.
Mam tutaj na myśli nie tylko Polskę czy NATO, ale też Stany Zjednoczone, administrację Donalda Trumpa, ale też to jest element gry takiej wojny psychologicznej, w tym wypadku z Polakami.
Natomiast nie da się tych dronów przekierować w jakimś innym kierunku niż one leciały.
to Polska jest jakimś takim głównym celem, nawet nie sojusz cały północnoatlantycki, nie NATO, tylko polityka Warszawy, bo te drony równie dobrze mogły polecieć nad Rumunię, dlaczego by nie, albo przez Białoruś na Litwę polecieć, a poleciały do Polski.
Natomiast tutaj nie dało się na przykład przeprowadzić wielkiej fali ataków dronowych przez terytorium Białorusi na Ukrainę, żeby one tam sobie, że tak powiem, zabłądziły nad Litwę.
Natomiast oczywiście Polska jest tutaj kluczowa w planach Władimira Putina, jeśli chodzi o jakieś pomysły na ekspansję w kierunku wschodniej flanki NATO.
Mówiliśmy trochę za Tremociem Kożuszkiem o reakcji Stanów Zjednoczonych, ale jest też NATO, są też europejscy sojusznicy.
Na pewno pierwsza ingerencja lotnicza Rosji na tereny NATO.
To data zapisze się w historii pod jednym warunkiem takim, że będziemy mieli do czynienia ze zdecydowaną reakcją NATO na rosyjską operację dronową przeciwko Polsce.
Natomiast z punktu widzenia Rosji ta wojna się toczy.
Pewny jestem, że NATO, że Stany Zjednoczone, nawet Polska
z NATO, Rosji, z Polską, to będzie zależało tylko i wyłącznie od skali reakcji, odwetu tak naprawdę, bo powinien być jednak ten odwet, ze strony krajów sojuszniczych.
Ostatnie odcinki
-
Maciej Hen z Nagrodą Reymonta. „Tratwą z pomara...
24.04.2026 16:12
-
„To trwa w każdej rodzinie”. Ormianie pamiętają...
24.04.2026 15:48
-
Elektrownia jądrowa w Choczewie zagrożona? Prof...
24.04.2026 15:43
-
Pracownicy ZUS wyjdą na ulice: obowiązków przyb...
24.04.2026 15:27
-
Nowe przepisy a Dom Chłopaków w Broniszewicach....
24.04.2026 15:03
-
Sadownik alarmuje: jabłka w sklepie po 6 zł, ro...
24.04.2026 14:40
-
Koncert pamięci Ormian w Warszawie. Wieczór muz...
24.04.2026 13:50
-
„Czyste Powietrze” pod lupą CBA. Orzeł: to pira...
24.04.2026 12:40
-
Były premier Republiki Irlandii przeprasza za s...
24.04.2026 11:23
-
Müller: w PiS jest porozumienie. Morawiecki i C...
24.04.2026 11:08