Mentionsy
Dubejko po siedmiu miesiącach aresztu: ciągle budzę się przed szóstą i sprawdzam, czy nie czekają
Urszula Dubejko, jedna z urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości zatrzymanych w 2024 roku, opowiada o skutkach siedmiu miesięcy spędzonych w areszcie. Mówi o traumie, izolacji, kamerach w celi, kajdankach i zespole stresu pourazowego.
Rozdziały (9)
Pani Dubejko opowiada o swoim doświadczeniu w areszcie i emocjach związanych z tym.
Pani Dubejko opisuje trauma spowodowane aresztowaniem i potrzebę profesjonalnej pomocy medycznej.
Pani Dubejko opowiada o reakcjach innych osób w areszcie i o swojej izolacji.
Pani Dubejko opisuje warunki aresztu i rolę modlitwy w jej doświadczeniu.
Pani Dubejko wyjaśnia oskarżenia i dowody podane przeciwko niej przez prokuraturę.
Kobieta omawia sytuację z ławnikami i aktami oskarżenia, podkreślając problemy z ich przepisywaniem i zawartością.
Opisuje trudności związane z procesem, w tym psychiczne i ekonomiczne, w tym straconą pracę i finansowe koszty obrony.
Podziękowuje za wsparcie i wspomina o grupie Nie Jesteś Sam, Sama, która pomaga w trudnych momentach.
Opisuje sytuację urzędników, którzy stracili pracę lub zmienili zawód z powodu procesu, podkreślając ich strach i trudności.
Szukaj w treści odcinka
Teoretycznie dowiedziałam się od razu w momencie, w którym przyszła BW i pokazało mi to pismo ówczesnej pani prokurator Kowalskiej, że rzekomo z powodu Fundacji Profeto.
Klub było takie, że dopuściłam do tego, żeby Fundacja Profeto otrzymała ze środków funduszu dotację i że rzekomo nie spełniała wymogów formalnych, więc nie powinna, a po drugie, że rzekomo namówiłam
Teraz już je skończyłam i od razu to wyjaśniłam i udowodniłam, ale ja to już udowadniałam prokuraturze dziś w okolicach czerwca, kiedy pierwszy raz w ogóle mnie przesłuchano, że profeto spełnia jak najbardziej warunki formalne.
Chodziło o to, żeby stworzyć taki ośrodek, który ma wspierać osoby pokrzywdzone przemocą, w szczególności też przemocą seksualną, w szczególności też jakby przemocą seksualną w kościele, jakby te wszystkie obszary, ale też cały obszar był też dla młodzieży i Profeto zarówno przewidywało tam takie mieszkania interwencyjne, tam rocznie miało znaleźć schronienie koło 200-300 osób, więc to naprawdę jest bardzo duża skala.
I Profeto też trochę oferowało jakby ten obszar.
No bo już wiemy, Profeto to jest jeden, zorganizowana grupa przestępcza to jest drugie.
To właśnie byłaby taka, gdyby ośrodek Profeto funkcjonował, to byłby jeden funkcjonujący ośrodek, który mógłby pomagać, ale że go nie było, no to nic nie funkcjonowało.
Ostatnie odcinki
-
Czerwiec 1976. Jak robotnicy oszukali cenzurę P...
28.06.2026 10:14
-
Zadłużenie odbija się na psychice Polaków. „To ...
28.06.2026 08:00
-
Mundial w USA zachwyca atmosferą. "Amerykanie o...
27.06.2026 12:14
-
"Biegiem przez USA" - książka o "polskim Forreś...
27.06.2026 07:32
-
Polskie firmy patrzą na Filipiny. „Mamy know-ho...
26.06.2026 16:05
-
Po trzęsieniu ziemi w Wenezueli ruszyła zbiórka...
26.06.2026 15:46
-
Kolejna edycja literackiego pikniku Biblioteki ...
26.06.2026 14:43
-
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego ni...
26.06.2026 12:03
-
Polacy wybudowali sortownię we Lwowie. Ukraińcy...
26.06.2026 11:25
-
„Nie śpię po nocach”. Mieszkańcy Warszawy boją ...
26.06.2026 11:15