Mentionsy
Czarnek kontra podziały. PiS wraca do gry, ale wewnętrzny konflikt nie znika
Ofensywa PiS wyciszyła temat rozłamu i przywróciła dyscyplinę przekazu, lecz nie zakończyła rywalizacji wewnętrznej ani nie gwarantuje wzrostów sondażowych. Komentarz Kamili Baranowskiej.
Szukaj w treści odcinka
Wyznaczenie kandydata na premiera przez PiS miało kilka celów do spełnienia.
Mianowicie, jak spojrzymy na to, że przez ostatnie dwa tygodnie we wszystkich dyskusjach medialnych, w debacie publicznej czy w mediach społecznościowych zniknął temat rozłamu w PiS.
Nie rozmawiamy już o tym, czy grupa Mateusza Morawieckiego wyjdzie z PiS-u, kiedy to się stanie, kto kogo znowu skrytykował, kto z kim się pokłócił na Twitterze itd.
Niemniej jednak, jak obserwuję, nie wiem, w dyskusjach, w programach telewizyjnych, jakby Przemysław Czarnek narzuca pewne tematy, jakby mówi o tym, o czym chce mówić, narzuca pewną narrację i to się PiSowi udało, czyli...
PiS przestał się zajmować sam sobą, a rzeczywiście zajmuje się punktowaniem rządu, wytykaniem jakichś słabości.
Więc to, gdyby się panowie dogadali i gdyby to było elementem jakiegoś porozumienia, czego, jak wiemy, nie ma w PiS-ie, bo te frakcje się zwalczają, niż porozumiewa...
Trzeba byłoby uznać, że w tym szaleństwie jest jakaś metoda, czyli że PiS w końcu doszedł do wniosku, że jest miejsce na frakcję umiarkowaną i frakcję radykalną i tutaj jest gra na dwóch fortepianach.
Część pokazuje delikatny wzrost dla PiSu, część pokazuje, no może słabnącą, ale kontynuację trendu spadkowego, ale zareagowały pozostałe siły prawicowe, chyba najbardziej Konfederacja, tak jakby ten wybór został odczytany, wbrew temu co się mówi, jako pewne zagrożenie dla partii Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mencena.
Pewnie o tym, czy operacja Czarnek okazała się sukcesem i pomogła się odbudować też sondażowo PiSowi, to będzie można stwierdzić za miesiąc, dwa miesiące.
Obowiązywała wersja, że nie będziemy go atakować, w ogóle będziemy to lekceważyć, będziemy mówić, że to nie wiadomo, czy to jest ostateczny kandydat na premierę i generalnie my się z PiS-em tutaj nie będziemy ścigać.
Ale deklaracje, które często były dla polityków nowej nadziei, czyli Imperium kontratakuje, jak zwał tak zwał, chodzi o partię Sobomira Mencena, czy jego zwolenników, którzy to często mówili właśnie, że no może z Tuskiem raczej nie, ale z jego partią to możliwa jest koalicja, a ruch narodowy, Krzysztof Bosak raczej mówił dość jednoznacznie, że nie jest to takie oczywiste i że nie stoją pośrodku między PiS-em i Platformą, a teraz nawet Krzysztof Bosak zaczął mówić, że
Nie wyklucza koalicji z partią Donalda Tuska, więc widać, że Konfederacja tak jakby starała się zająć miejsce, które kiedyś zajmował Szymon Hołownia i faktycznie zrobić jakąś retoryczną przynajmniej mijankę z PiS-em, że PiS pójdzie bardziej na prawo, a Konfederacja będzie starała się zająć dawne miejsce partii Szymona Hołowni.
Więc on musi mówić, że może usiąść do stołu zarówno z Platformą, jak i z PiS-em, bo to go buduje politycznie i sprawia, że jest atrakcyjniejszy.
Czy PiS zaczyna przypominać partię, która nie stoi na krawędzi rozpadu, tylko partię, która realnie wierzy, że jest szansa odzyskać władzę za mniej niż dwa lata w wyborach parlamentarnych?
PiS wraca do gry, ale wewnętrzny konflikt nie znika.
No i to jest jedna rzecz, na którą bardzo często zwracają uwagę politycy PiSu, że nie ma wielości przekazu, że jakby wiadomo teraz, że to, co mówi Przemysław Czarnek publicznie, to jest linią partii i tak trzeba mówić i tak trzeba myśleć, mówiąc w skrócie.
To co było ciekawe, pan senator kiedyś odszedł z PiS-u do suwerennej, czy solidarnej wówczas Polski.
Czarnek, PiS, Baranowska, Kamila.
No było siłą wiodącą na opozycji, gdzieś spychające w cień Grzegorza Brauna i Konfederację, polaryzując sceny między prezydenta i PiS, a Donalda Tuska i Platformy, nawet Lewidze nie była tam obecna, czy inne partie.
Być może podobnie jest przy ETS-ie, tutaj oczywiście rząd PiS-u musi tłumaczyć się z własnych decyzji, ale twarda polityka może to jakoś przykryć, nie jest tak, że
Że w tej chwili PiS także retorycznie trochę odzyskało wiatru w żagle na tych dwóch chociażby tematach.
Znaczy ja uważam, że jak najbardziej to, że PiS zaczął w końcu zajmować się tematami, które dotyczą ludzi i które ludzie obchodzą i które są niewygodne dla rządu.
I zdaje się, że Donald Tusk zaczął się, zaczął się, zorientował się, że generalnie wracają na agendę, wracają do debaty publicznej tematy, które są dla rządu niewygodne, a których ostatnio w ogóle nie było, bo PiS był zajęty samym sobą.
Jeśli chodzi o samą operację SAFE, to ja się nie do końca zgadzam, że to była zasługa PiSu.
Ja uważam, że PiS przegrywał jednak dyskusję o SAFE i to, że tak zaczął z wysokiego C i tyle argumentów padło, że to jest jakieś tam proniemieckie i tak dalej.
Jednak te nastroje społeczne układały się dla PiSu niekorzystne.
Czarnek, PiS, Baranowska, Kamila
Names mentioned, Czarnek, PiS, Baranowska, Kamila.
Napisy na paliwo i tak dalej są realne rzeczy, które ludzie odczuliby w portfelach.
Pani redaktor, ale tu mamy taką współpracę PiSu i prezydenta.
To było po wecie w sprawie ustawy wdrażającej mechanizm SAFE, ale Konfederacja może tak mówić, a realna współpraca wydaje się jest po stronie PiSu i czy to może być taki tandem, który będzie
Jakoś pracował w kampanii wyborczej także i że PiS trochę się oprze o popularność, wesprze się na popularności Karola Nawróckiego.
Zresztą to były też zarzuty całego środowiska wokół pana prezydenta, że PiS nie uzgadnia pewnych swoich rzeczy z Pałacem Prezydenckim, że nie ma tej komunikacji, że nie ma tej koordynacji, nie ma tej synergii działań.
No bo jakby chyba w PiS-ie nikt nie ma wątpliwości, że dzisiaj
Aczkolwiek to jest woda na młyn dla PiSu, dla prezydenta zwłaszcza, który może po prostu przy każdej okazji podkreślać i mówić, że jego projekt jest w Sejmie i jeśli by była dobra wola polityczna, to można go w każdej chwili odmrozić i procedować, a zły rząd tego nie chce robić.
I prezydent dostał, tylko zyskał kolejny argument w tej grze, dlaczego miał rację nie podpisując europejskiej...
Names mentioned, PiS, Baranowska, Kamila.
Czarnek, PiS, Baranowska, Kamila.
I tak to zostało rozpisane.
A pamiętajmy, że we wszystkich badaniach to Lewica też robi takie wewnętrzne badania i wychodzi, że jej elektorat jest najbardziej antypiSowski ze wszystkich elektoratów.
Takie przerzucanie się tym, kto jest bardziej antypisowski, no może w tym elektoracie najtwardszym też budzić takie kalkulacje, że no dobrze, ale dlaczego mamy głosować na Lewicy i Czarzastego, skoro mamy Tuska, a oni właściwie mówią to samo.
Więc to jest zawsze zagrożenie, że oni się za bardzo zleją w tej swojej krytyce PiSu, krytyce walce z prezydentem i tak dalej.
Czarnek, PiS, Baranowska, Kamila.
Ostatnie odcinki
-
Klub Wnet: Ukraina wyprzedza Europę w wojnie dr...
21.04.2026 18:18
-
Sportowy rollercoaster: walka o mistrzostwo w E...
21.04.2026 15:25
-
Bogdan Rzońca alarmuje: budżet UE trzeszczy, bę...
21.04.2026 15:22
-
Iran „wygrywa” wojnę? Ekspert: gospodarka i Cie...
21.04.2026 14:59
-
Artur Bartoszewicz o kryptowalutach: politycy o...
21.04.2026 14:21
-
Zondacrypto i ustawa o kryptowalutach. Kostecki...
21.04.2026 13:13
-
Spotkanie przedstawicieli Libanu i Izraela - cz...
21.04.2026 12:13
-
Danzig zamiast Gdańska. Wpadka Tuska przy Macro...
21.04.2026 11:37
-
Nieprzewidywalność polityczna świata według Rys...
21.04.2026 10:51
-
Nawrocki głównym rywalem Tuska? Wyraźna zmiana ...
21.04.2026 10:26