Mentionsy
Co Magdalena Ch. robi na wschodniej granicy NATO, w Estonii? Komentarz Tomasza Grodeckiego
Dlaczego śledztwo ws. Magdaleny Ch. i hiszpańskiego szpiega podającego się za dziennikarza toczy się tak powoli? Czy rząd Tuska przygotowuje się do kolejnego resetu?
Szukaj w treści odcinka
Po pierwsze, polski rząd zgodził się na reaktywację połączeń autobusowych z Rosją.
No właśnie o to chodzi.
Ja przypomnę czasy poprzedniego rządu, w sensie rządu Platformy Obywatelskiej, gdzie w ogóle był ruch bezwizowy między Polską a Kaliningradem, gdzie ten przepływ osób był zupełnie swobodny.
Wiadomo, wojna trochę zmieniła tutaj rosyjsko-ukraińska realia, ruch bezwizowy się skończył, także został ukryty transport między Polską a Rosją, także między obwodem krajongradzkim, ale także mówimy o transporcie z Rosją bardziej oddaloną, bliżej Moskwy.
I teraz tak, zabroniony jest ruch lotniczy i nie ma też samolotów rosyjskich nad naszymi głowami szczęśliwie, ale ruch pasażerski i ruch też został bardzo ograniczony, ruch transportu, jeżeli chodzi o towary.
Jeśli chodzi o transport osób, to nigdzie nie został do końca zabroniony transport, to trzeba powiedzieć, w ramach sankcji, ale on też jest sankcjonowany i kontrola powinna być duża, ponieważ nie wiadomo kto z tej Rosji do nas przyjeżdża albo kto do tej Rosji nagle chce teraz jeździć.
Z pytaniem, bo dostaliśmy kontakt od czytelników, że uruchamia się jedna linia regularnych przewozów między Królewcem.
przewoźników, którzy w ostatnich latach ewentualnie realizują takie połączenie.
Więc w ciągu dwóch lat czternaście firm dostało zgody na realizację, przypomnę, regularnych kursów autobusowych przewozu pasażerskiego między Polską a Rosją.
Zgodę miały jedynie trzy firmy, a tutaj w ciągu dwóch lat rządów Platformy Obywatelskiej zgodzono się na 14 takich.
I teraz pytanie, o co właściwie chodzi?
Czy to chodzi i skąd ci ludzie będą jechać?
Połączenia, tak jak powiedziałem, te połączenia, które są zgodne, to są zarówno połączenia z Królewcem, ale to też chodzi o połączenia Białoruś z Rosją, tą taką macierzą, że tak powiem, bo Królewiec jest taką swoistą enklawą Rosji tuż przy naszej granicy.
Co nas czeka teraz, panie redaktorze, drodzy państwo, że nagle aż tylu przewoźników zgłasza się i jaka jest potrzeba nagle taka większa, że ludzie chcą się przemieszczać między Rosją a Polską.
Też przejrzałem przed realizacją tego materiału, jak to wygląda, gdybym się chciał na przykład teraz, jak rozmawiamy i zapragnąłbym zapałowym chęcią podróży na przykład do Królewca albo do Rosji.
Dwie, może być może trzecia, chyba też realizują i regularne, można pojechać sobie, oczywiście mając wizę i tak dalej.
No to ja mówię, że są jakieś Rosjanie, rodziny, że chcą siebie odwiedzać, nie ma kursów samolotowych, taki transport jest.
To tu chodzi, że nagle zapotrzebowanie ludzi na kontakty i na poddawanie do Rosji wzrośnie.
Są negocjacje, nie chcę nic sugerować, są negocjacje.
Pytanie, kto będzie to biznesowo sklejał, jak to się ma biznesowo skleić i czy teraz nagle będziemy więcej wydawać wizę Rosjanom, żeby tutaj przyjechali turystycznie.
to też jest tutaj bardzo dużo pytań ważnych.
Moim zdaniem zachodzą do tego typu pytania.
Dlaczego te zgody akurat musiałyby być wydawane i dlaczego zgody są, jeżeli nie ma aż takiego tutaj na razie póki co ruchu między Polską a Rosją.
To jest o tyle ciekawe, że w takim wypadku Polska będzie oczekiwać na tych turystów, a może imigrantów z Rosji.
Wydaje się, że w ostatnich latach nieznacznie, ale jednak rosła liczba wiz wydawanych Rosjanom przez aktualny rząd, że to więcej niż z zarządu poprzedniego.
Tak, jest, rosło, tylko że to tak jak sam słusznie zauważyłeś, to nie są jakieś takie, jakby to powiedzieć, dramatyczne ruchy.
No gdyby to porównać, ja wiem, do sondaży i do tych, no to takie, że tak powiem, w granicach błędu, no 3%, 4%.
Rzeczywiście, zrosły te liczby, ale no nie są tak, że zrosły o połowę, tak żeby szaty drzeć, więc też nie chcę tutaj budować.
Jeszcze mam jedną informację do omówienia, czyli Magdalena C.H.
to jest taka dziennikarka, influencerka, fotografka, która najbardziej zasłynęła tym, że poza tym pracą dla zagranicznych agencji, ale bez wielkich sukcesów i zagranicznych mediów była także...
o pomoc, o współudział w szpiegostwie, a tymczasem jest widywana na granicy NATO i Rosji, w Estonii, ale chyba też w Polsce się pojawia, nic jej nie przeszkadza.
Poprzednia władza chciała ją zamknąć, a ta władza nie wiadomo specjalnie, co z konkubiną szpiega robi.
I teraz tak, jest osobne śledztwo, przedłużane, tylko w tym śledztwie wymiar sprawiedliwości nie zastosował żadnych środków zapobiegawczych.
Co oznacza, że pani dziennikarka H może podróżować wszędzie po świecie.
Pracuje dla niej nadal, bo to wystarczy wejść na agencję Anatolu i zdjęcia, jakie są wysyłane z tej agencji, ja mam dostęp do tego typu rzeczy, i widać, że pani H. wysyła także zdjęcia, pracując dla tejże agencji fotograficznej tureckiej, także wysyłała w ostatnim czasie zdjęcia z granicy newralgicznej, strategicznej dla NATO.
To są strategiczne obiekty NATO, w sensie granica jest szczególnie chroniona.
Też obwarowania są, jeżeli chodzi o fotografanie.
A pani H., która ma na razie na sobie podejrzenia współpracy z jednym z najbardziej przedsiębiorczych, najbardziej płodnych, że tak powiem w tym kontekście, może tutaj dobre, rosyjskich agentów działających w Polsce w ostatnim czasie, sobie swobodnie podejrzewa.
To się masa pyta, dlaczego prokuratura, dlaczego sądy pozwoliły i nie wdrożyły żadnych środków zapobiegawczych wobec Magdaleny, wobec pani H. To po pierwsze.
Po drugie, czy polskie służby jakoś ostrzegały naszych sojuszników, na przykład w tym wypadku Estonii, że pani H może stanowić jakieś zagrożenie.
No nie, bo gdyby tak było, to by tak swobodnie zdjęcie pani H. z granicy rosyjsko-estońskiej nie powstało.
Więc teraz mamy do czynienia, rząd się dzisiaj wzmożył i wczoraj, że zamknięto w ostatnim czasie, ile mnie tam mówiło, o kilkudziesięciu osobach, którzy działają wywrotowo w Polsce, działali na rzecz Rosji.
No ale widać, że niektórzy są łapani, a niektórzy sobie podróżują i robią zdjęcia na granicach NATO.
Oczywiście ja nie chcę przesądzać, jak się skończy sprawa H, bo być może zostanie oczyszczona z zarzutów, choć moim zdaniem będzie ciężko.
Ale tam jest jeszcze ważna rzecz w tym, bo jeżeli prokuratura i sąd nie stosują środków zapobiegawczych,
że ona się w ogóle nie interesuje, gdzie jest pani H, ani razu pani H sama z siebie, bo jest taki obowiązek, gdyby została zasądzona, że musi informować o tym, że na przykład wyjeżdża z Polski, gdzie na czas dłuższy niż kilka dni.
W tym wypadku prokuratura przyznała, że się w ogóle nie interesowała, gdzie i co robi pani H. Więc mogła swobodnie i do Wietnamie być, i w Estonii.
I nie jest umorzone, jest nawet, ba, przedłużane z jakichś powodów, więc można się tylko domyślać.
A prokuratury nic nie obchodzi polskiego państwa, co robi kobieta, która jest podejrzewana o bardzo ścisłą współpracę z najniebezpieczniejszym szpiegiem rosyjskim w Polsce w ciągu ostatnich wielu, wielu lat.
Ale to gdzie jest kontrwywiad i jak jest sens prowadzenia śledztwa wobec osoby, bo to jest o współudział czy o pomoc w szpiegostwie, a potem się pozwala jej robić wszystko, co się chce.
Do tego jeszcze mamy informacje o tych nowych połączeniach, tak jakby dla obecnego rządu Rosja nie stanowiła jakiegoś wielkiego zagrożenia.
Mamy panią dziennikarkę H, która hasa sobie tutaj dowoli
To jeszcze na sekundę przejdźmy, skoro jesteśmy przy tych decyzjach.
Mamy też decyzję sądu w sprawie ukraińskiego nurka, który chciały Niemcy, żeby został wydany, zostaje w Polsce po decyzji sędziego, ale poprawkę, która miałaby ustawowo zabezpieczyć jego byty w Polsce, no tej poprawki większość rządząca nie chciała uchwalić, odwołała pośrednio stosownej podkomisji.
Więc tu znowu opowieści, narracja, a rzeczywistość znowu tutaj się to trochę nie klei.
Zresztą jeżeli chodzi o wysadzenie Nord Stream 2, to ja tylko przypomnę słynny komentarz na mediach społecznościowych ministra Sikorskiego, który teraz tak antyrosyjsko macha szabelką, który tuż po tym, jak został wysadzony Nord Stream 2,
No więc jakoś warto też mieć zawsze z tyłu głowy tamtą świeżą reakcję u ministra spraw zagranicznych.
Zaraz będziemy także z panem posłem Michałem Wosiem o tym rozmawiać.
A jednocześnie redaktor Czuchnowski się skarży, co jest połączone rozumiem z tymi zarzutami, bo nieprzypadkowo w prasie, że tak powiem bliskiej rządowi spółgazety wyborczej pojawiały się jakieś publikacje dotyczące Pegasusa, że za wolno, że za mało jest stwierdzonych podmiotów, które były rozpracowywane za pomocą Pegasusa.
No po prostu Donald Rząd budują, bo tylko na tym mogą, przecież nie mogą się pochwalić sprawnymi działaniami w gospodarce, w ogóle jakimikolwiek sprawnymi działaniami.
No to próbują zarządzać na emocjach.
To wszystko jest dalszy ciąg, bo to jest ochłabości, którymi został, który mógł jeszcze jakukolwiek i chyba już tylko wśród swojego elektoratu budować jakiekolwiek mierne, ale być może nawet mierne muszą się zadowolić napięcie.
oczywiście nie mam pełnej wiedzy, ale z tych zeznań i z tych wszystkich wyjaśnień, był stosowany, ale był stosowany wobec kryminalistów, był akceptowany przez sędziów, czyli to sędziowie wydawali zgody na stosowanie Pegasusa, więc to po prostu jest jedna wielka granda i budowanie emocji na fałszywych przesłankach.
Ostatnie odcinki
-
Tomasz Grodecki: Społeczeństwo nie jest rzeteln...
24.02.2026 17:31
-
Prof. Żurawski vel Grajewski: Putin poniósł geo...
24.02.2026 16:37
-
Ryszard Czarnecki: SAFE to kaganiec finansowy n...
24.02.2026 15:52
-
Salon rolniczy w Paryżu: rolnictwo w centrum po...
24.02.2026 14:53
-
Gen Wolności i brytyjskie Oscary – Cała naprzód...
24.02.2026 14:31
-
Francuskie rolnictwo pod presją. „To prawdziwy ...
24.02.2026 13:08
-
Studio Olimpijskie 23.02.2026 r.: podsumowanie ...
24.02.2026 12:37
-
Mykoła Kniażycki: Z Putinem można rozmawiać tyl...
24.02.2026 12:18
-
Małgorzata Gosiewska wspomina obrazy z polsko-u...
24.02.2026 11:22
-
Rafał Dzięciołowski: To wojna o przyszłość świata
24.02.2026 11:18